Wizja nuncjusza Rattiego

W ołtarzu polskiej kaplicy bazyliki loretańskiej w Italii znajduje się obraz Najświętszego Serca Jezusa. Wiele osób twierdzi, że malujący płótno artysta inspirował się słynnym wizerunkiem Jezu, ufam Tobie, który powstał z inicjatywy s. Faustyny Kowalskiej. Już bowiem pierwsze spojrzenie na włoski obraz przywołuje skojarzenie z wizją Apostołki Bożego Miłosierdzia....
Czyta się kilka minut

W ołtarzu polskiej kaplicy bazyliki loretańskiej w Italii znajduje się obraz Najświętszego Serca Jezusa. Wiele osób twierdzi, że malujący płótno artysta inspirował się słynnym wizerunkiem „Jezu, ufam Tobie”, który powstał z inicjatywy s. Faustyny Kowalskiej. Już bowiem pierwsze spojrzenie na włoski obraz przywołuje skojarzenie z wizją Apostołki Bożego Miłosierdzia. Tymczasem historia tego wizerunku jest zupełnie inna.

Miesiąc przed 101. rocznicą urodzin św. siostry Faustyny, wraz z gronem innych osób miałam możliwość dokładnego zwiedzenia bazyliki loretańskiej w obecności polskiego ojca kapucyna, pełniącego m.in. posługę przewodnika. Usłyszeliśmy od niego historię obrazu umieszczonego w ołtarzu kaplicy polskiej. W bazylice znajduje się wiele tzw. kaplic narodowych: jest kaplica amerykańska, niemiecka, francuska, jest również kaplica polska. Powstanie tej ostatniej datuje się na rok 1913, czyli okres, kiedy od ponad wieku Polski nie było na mapach Europy. W 1918 r. pieczę nad dalszym tworzeniem kaplicy przejął ówczesny nuncjusz apostolski w niepodległej Polsce kard. Achilles Ratti. Ten sam, który w 1920 r. – jako jedyny dyplomata – nie opuścił Warszawy w obliczu bolszewickiego najazdu. I ten sam, który na początku 1922 r. wybrany został na tron Stolicy Apostolskiej i przybrał imię Piusa XI.

To właśnie kard. Ratti, jako nuncjusz apostolski, zdecydował, że w ołtarzu polskiej kaplicy znajdzie się obraz Najświętszego Serca Jezusa. Ale na tym jego rola się nie skończyła. Nuncjusz miał dokładną wizję płótna, które miało stanowić centrum kaplicy. Długo tłumaczył artyście, jak ma wyglądać na nim Jezus, a malarz, pod uważnym kardynalskim okiem, kreślił kształty i nakładał farby. Dziś wielu zwiedzających jest przekonanych, że artysta inspirował się wizerunkiem „Jezu, ufam Tobie”. Teza ta pojawia się również w niektórych przewodnikach i opracowaniach. – Malarz ten nie miał pojęcia o istnieniu obrazu Chrystusa Miłosiernego i to jest zdumiewające! Zupełnie nieoczekiwanie namalował wizerunek do złudzenia przypominający obraz, który dziś jest w równym stopniu związany z Polską, co Czarna Madonna, i który jest rozpoznawalny na każdym kontynencie – podkreślał oprowadzający nas zakonnik.

Włoskie płótno jakby zapowiedziało wizerunek „Jezu, ufam Tobie”, który jest dziś wyjątkowym klejnotem polskiego Kościoła. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że zwiastowało ogłoszenie wielkiego objawienia o Bożym Miłosierdziu. Sto pierwsza rocznica urodzin św. siostry Faustyny jest dobrą okazją, by się nad tym zastanowić.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 35/2006