Logo Przewdonik Katolicki

Solidarność, sprawiedliwość, uczciwość

ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz TCHR
Fot.

Wymienione w tytule trzy słowa wartości, pojawiły się w przemówieniu inaugurującym kadencję nowego prezydenta RP, pana Lecha Kaczyńskiego. Nietrudno dostrzec, że te wartości stanowią filar budowy nowej Rzeczypospolitej. Nietrudno także zauważyć, że stoją one w opozycji do lansowanych w ostatnim czasie słów takich jak skrajny indywidualizm, siła władzy czy korupcja. Oczywiście,...

Wymienione w tytule trzy słowa – wartości, pojawiły się w przemówieniu inaugurującym kadencję nowego prezydenta RP, pana Lecha Kaczyńskiego. Nietrudno dostrzec, że te wartości stanowią filar budowy nowej Rzeczypospolitej. Nietrudno także zauważyć, że stoją one w opozycji do lansowanych w ostatnim czasie słów takich jak skrajny indywidualizm, siła władzy czy korupcja.
Oczywiście, że zmiany w sferze wartości nie da się wprowadzić ani jednym przemówieniem – orędziem, ani dekretem, ani nawet nową konstytucją, gdyby nawet do takiej nowej ustawy zasadniczej doszło. Zmiany w sferze mentalności przebiegają wolno, z reguły z dużymi oporami. Wszak przyzwyczailiśmy się poniekąd i do skrajnego indywidualizmu, i do przywilejów płynących z takiego czy innego stanowiska władzy, i wreszcie do całej gamy zróżnicowanych gratyfikacji, w gruncie rzeczy budujących skomplikowane układy korupcyjne.
Przemiany, o których mowa, mogą dokonać się wówczas, gdy zaangażowanych zostanie wiele osób, gdy będą czytelne czy jak to się dzisiaj popularnie mówi – będą transparentne przykłady z góry.
W ostatnich dniach „góra”, a więc elity polityczne, mają okazję wykazać się ową przykładnością. Pierwsza dymisja w rządzie premiera, pana Marcinkiewicza, pokazuje swoistą bezkompromisowość i determinację. Minister, którego przeszłość okazała się niejasna, który był „umoczony” w ciemne interesy sprzed lat, został w ciągu kilkunastu godzin odwołany z rządu. Od początku „życzliwe” nowej władzy w Polsce media (np. wszechwiedząca p. Olejnik z TVP) skoncentrowały uwagę na tym, czy dymisja rozegrała się po konsultacji premiera z prezydentem, czy też była zalecona przez prezydenta. Wydaje mi się, że dziennikarze wciąż nie mogą uwierzyć, że wreszcie na stanowisku premiera nie mamy w Polsce ani marionetki, ani politruka, ale polityka o prostym kręgosłupie moralnym. Człowieka, który usiłuje służyć dobru publicznemu w tym kraju. Dlatego czekam na nową Radę Radiofonii i Telewizji, by pomogła spojrzeć prosto w oczy wielu dziennikarzom i nauczyć się powoli pojęć takich jak sprawiedliwość, solidarność, uczciwość.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki