Logo Przewdonik Katolicki

Światowa parafia

Błażej Tobolski
Fot.

Parafia pw. Wszystkich Świętych w Chludowie to najbardziej różnorodne pod względem kulturowym miejsce w całej archidiecezji poznańskiej. Spotkać tu można kleryków z Afryki, Ameryki Południowej, Azji i byłego Związku Radzieckiego. I co ciekawe, dzieci tego samego Boga z różnych stron świata wspaniale wpasowują się w tradycyjny polski katolicyzm, ubogacając go. Chludowo,...

Parafia pw. Wszystkich Świętych w Chludowie to najbardziej różnorodne pod względem kulturowym miejsce w całej archidiecezji poznańskiej. Spotkać tu można kleryków z Afryki, Ameryki Południowej, Azji i byłego Związku Radzieckiego. I co ciekawe, dzieci tego samego Boga z różnych stron świata wspaniale wpasowują się w tradycyjny polski katolicyzm, ubogacając go.

Chludowo, położone na południe od Obornik, jest jedną z najstarszych w tym rejonie miejscowości leżących w dolinie Warty. Jej początki sięgają bowiem XII w.

Od cysterek do werbistów
Na przełomie XIII i XIV w. zakon cysterek z Owińsk, którym książę Przemysł I nadał tę wieś w 1252 r., ufundował tu pierwszy kościół. Spłonął on w pierwszej połowie XVIII w., lecz już w 1736 r. postawiono w tym miejscu nową świątynię, konsekrowaną osiem lat później. Ten barokowy kościół wzniesiony z drzewa modrzewiowego możemy podziwiać w Chludowie do dziś.

Pod koniec XVIII w. przejęły go wraz z całą wsią władze pruskie i stan ten utrzymał się aż do odzyskania przez Polskę niepodległości. Miejscowa ludność nie dała się jednak zgermanizować i pozostała przy katolicyzmie.

W 1926 r. Prymas kard. August Hlond ustanowił na powrót świątynię pw. Wszystkich Świętych kościołem parafialnym, prowadzonym od 1934 r. przez zakon werbistów. To w nim mogli się później – przez całą okupację hitlerowską – gromadzić na Eucharystii wierni z okolicy.

Bogactwo Kościoła
Duszpasterstwo parafii, w której formują się przyszli misjonarze, musi rozwijać się również w duchu misyjnym. Tym bardziej że często gościła ona śp. o. Mariana Żelazka, który jest również patronem Zespołu Szkół w Chludowie.

– Wiele serca wkłada w pomoc misjom m.in. młodzież szkolna. Dokładnie wiedząc, czego potrzeba ich kolegom i koleżankom w różnych zakątkach świata, młodzi mogą świadczyć bardzo konkretną i świadomą pomoc, która wymaga więcej zaangażowania, ale jest też bardziej owocna dla obdarowywanych, jak i dla ofiarodawców – mówi o. Konrad Duk SVD, kapłan z dwudziestoletnim stażem, od dwóch lat pełniący posługę proboszcza w Chludowie. – Natomiast starsi parafianie, którzy mieli kontakt z wielkimi, świętymi wręcz ludźmi, misjonarzami, te doświadczenia przekazują następnym pokoleniom. Są też rodziny, które adoptują duchowo kleryków różnych narodowości, przebywających w naszym nowicjacie. Oni natomiast często dają świadectwo duchowości charakterystycznej dla własnej kultury, będąc przykładem dla Polaków. Wszyscy uczymy się od siebie i pomagamy sobie wzajemnie, doświadczając ogromnego bogactwa Kościoła.

Pracujemy razem
Jak sam zaznacza ksiądz proboszcz, dopiero poznaje swoich parafian. Doświadczając od nich wiele życzliwości, szuka z nimi coraz lepszego kontaktu. I chyba mu się to udaje, skoro przede wszystkim młodzież, ale i starsi parafianie wykazują wiele chęci i zapału, przekładającego się na pracę na rzecz całej wspólnoty, akcje charytatywne oraz wysiłek w pogłębianiu duchowości.

– Ludzie potrafią naprawdę włożyć dużo wysiłku w rozwój parafii, a ja nie stoję z założonymi rękoma. Jesteśmy w trakcie organizacji zaplecza parafialnego: boiska, salki, sali do spotkań i zabaw. Bo oprócz pracy ludzie potrafią się tu też świetnie razem bawić (młodzi i starsi) na festynach, zabawach parafialnych, dożynkach. Na wsi parafia jest bowiem także centrum kulturalnym dla jej mieszkańców i z powodzeniem tę rolę może spełniać, integrując równocześnie mocniej całą wspólnotę. Dzięki temu też nie zrywamy kontaktu z młodzieżą poza spotkaniami typowo religijnymi.


– Wśród parafian nastąpiło bardzo duże ożywienie religijne po śmierci Jana Pawła II, przejawiające się większym zaangażowaniem w życie liturgiczne, sakramentalne i modlitewne. Oby było ono tak trwałe, jak pomnik Ojca Świętego, największego misjonarza świata, postawiony przed kościołem w maju tego roku, a ufundowany przez rodzinę Nowackich

W 1934 r. Polska Prowincja Księży Misjonarzy Słowa Bożego (werbiści) zakupiła posiadłość chludowską od Romana Dmowskiego (właściciela majątku od 1922 r.) i utworzyła Wyższe Seminarium Misyjne. Po II wojnie światowej, podczas której zginęło w obozach koncentracyjnych także kilkunastu misjonarzy i kleryków z Chludowa, otwarto tu nowicjat będący domem początkowej formacji zakonnej dla kleryków (obecnie 24) z całego świata. Wielu z nich wyruszy później na misje także do... Europy

– Wraz z parafianami postanowiliśmy ożywić kult Matki Bożej. Dlatego została odnowiona wiekowa i zapomniana nieco parafialna figura Matki Bożej Królowej Pokoju, którą ustawiliśmy w ołtarzu głównym. Za Jej wstawiennictwem polecamy Bogu wszystkie sprawy lokalne i międzynarodowe, a zwłaszcza prosimy o pokój, którego światu i nam samym tak bardzo potrzeba

Tydzień misyjny w chludowskim kościele: misjonarze prowadzący rekolekcje także radosnym śpiewem wielbili Boga. – Kapłani z różnych zakątków świata, przebywający akurat w naszym domu zakonnym w Chludowie, pomagają często również w prowadzeniu duszpasterstwa parafialnego. Dzięki temu wierni mogą zobaczyć przy ołtarzu ludzi o wszystkich kolorach skóry, jakie Pan Bóg stworzył. To pozwala bardziej zrozumieć uniwersalizm, różnorodność i bogactwo Kościoła – podsumowuje proboszcz o. Konrad Duk

Za tydzień przedstawimy parafie: pw. św. Michała Archanioła w Łukowie i pw. św. Katarzyny w Rożnowie

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki