Na ekumenicznym szlaku

W dniach 24-29 czerwca trzydziestu pątników z Polski i Niemiec, wśród których znaleźli się zarówno katolicy, jak i ewangelicy, wzięło udział w pielgrzymce ekumenicznej z Gniezna do Magdeburga. W ciągu siedmiu dni przemierzyli oni tę samą drogę, którą cesarz Otton III w 1000 roku pielgrzymował do grobu św. Wojciecha. Motto tegorocznej pielgrzymki brzmiało: Nienawiść stawia...
Czyta się kilka minut

W dniach 24-29 czerwca trzydziestu pątników z Polski i Niemiec, wśród których znaleźli się zarówno katolicy, jak i ewangelicy, wzięło udział w pielgrzymce ekumenicznej z Gniezna do Magdeburga. W ciągu siedmiu dni przemierzyli oni tę samą drogę, którą cesarz Otton III w 1000 roku pielgrzymował do grobu św. Wojciecha. Motto tegorocznej pielgrzymki brzmiało: „Nienawiść stawia mury – miłość wznosi domy”.

Inicjatorem pielgrzymowania ottońskim szlakiem jest protestancki pastor dr Justus Verdin. Zachwycony fenomenem polskiego ruchu pielgrzymkowego, chciał przenieść to doświadczenie na grunt ewangelicki, gdzie tradycja pielgrzymowania prawie zaginęła. Animatorem tegorocznej pielgrzymki dla niemieckich pątników był Helmut Krüger, dla polskich zaś ks. Jan Kwiatkowski, wikariusz parafii pw. Św. Trójcy w Gnieźnie. Jak podkreślają organizatorzy pielgrzymki ekumenicznej Gniezno-Magdeburg, jest to inicjatywa niezwykle symboliczna, która nie tylko jednoczy dwa narody, ale pozwala dostrzec i zrozumieć, że nasze Kościoły mają wspólne fundamenty.

Ottońskie klamry

Zasadniczą nowością tegorocznej pielgrzymki jest kierunek trasy, który tym razem wiódł ze wschodu na zachód. Niemieccy pątnicy przed wyruszeniem na pątniczy szlak przybyli najpierw do Mogilna, gdzie gościli w parafii poklasztornej. Uroczyste rozpoczęcie ekumenicznej pielgrzymki odbyło się następnego dnia w gnieźnieńskiej katedrze. Podczas sprawowanej tam Mszy św., której przewodniczył bp Wojciech Polak, modlono się w języku polskim, niemieckim oraz po łacinie. Podczas Eucharystii poświęcono również pamiątkową, kamienną tablicę. Wyryte w piaskowcu polskie i niemieckie słowa pozostaną odtąd u grobu św. Wojciecha, upamiętniając ekumeniczne dzieło dwóch narodów. Taka sama tablica znajduje się również w katedrze w Magdeburgu, w miejscu, gdzie kończyło się tegoroczne pielgrzymowanie. – Te dwie kamienne tablice symbolizują klamry ottońskiego szlaku – tłumaczy ks. Jan Kwiatkowski. – Są pierwszymi filarami ekumenicznego mostu, który budujemy od dawna, a który z roku na rok coraz silniej łączy obydwa chrześcijańskie wyznania i dwa narody.

Szlakiem przodków

Z Gniezna pielgrzymi udali się na Ostrów Lednicki. Ze względu na znaczną długość trasy, która liczy bez mała 550 kilometrów, pątnicy przemierzali niektóre jej etapy pieszo, inne już jednak za pomocą środków komunikacji publicznej. Wędrując przez polską i niemiecką ziemię, odwiedzili między innymi: Poznań, Słubice, Frankfurt nad Odrą, Lebus Pillgram, Berlin oraz Poczdam. Do wieńczącego pielgrzymi trud Magdeburga dotarli zmęczeni, ale za to bardzo szczęśliwi. Na miejscu obok gospodarzy powitani zostali także przez delegację władz miasta Gniezna oraz ks. kan. Jana Kasprowicza. Wprawdzie tegoroczna pielgrzymka ekumeniczna dopiero co dobiegła końca, jednak jej uczestnicy już teraz snują bardzo konkretne plany dotyczące przyszłorocznej wyprawy ottońskim szlakiem.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 27/2006