Logo Przewdonik Katolicki

„Już idę. Do zobaczenia w niebie!”

Natalia Budzyńska
Fot.

Zespół New Day, znany z występów na wielu festiwalach muzyki chrześcijańskiej i zamiłowania do afrykańskich rytmów, wydał swoją najnowszą płytę pt. Piątka. Ta płyta jest owocem fascynacji postawą chłopców z poznańskiej piątki, których siedem lat temu Jan Paweł II ogłosił błogosławionymi wraz ze 108 polskimi męczennikami drugiej wojny światowej. Mniej...

Zespół New Day, znany z występów na wielu festiwalach muzyki chrześcijańskiej i zamiłowania do afrykańskich rytmów, wydał swoją najnowszą płytę pt. „Piątka”. Ta płyta jest owocem fascynacji postawą chłopców z „poznańskiej piątki”, których siedem lat temu Jan Paweł II ogłosił błogosławionymi wraz ze 108 polskimi męczennikami drugiej wojny światowej.

Mniej więcej od roku daje się zauważyć na młodzieżowej scenie muzycznej bardzo dobry trend – w atrakcyjnej współczesnej formie porusza się tematy historyczne, przybliżając je w ten sposób młodym ludziom i pokazując konkretne postawy. To coś w rodzaju porozumienia między pokoleniami, próba poznania wydarzeń i ludzi z wcale nie tak odległej historii. Wszystko zaczęło się od genialnej płyty „Powstanie warszawskie” zespołu Lao Che; hiphopowcy przygotowują program „Szacunek dla Poznańskiego Czerwca”, projekt nagrania płyty przez różne zespoły dotyczący Narodowych Sił Zbrojnych jest w toku, a New Day kilka dni temu wydało płytę inspirowaną historią młodych ludzi, wychowanków poznańskiego oratorium salezjańskiego.

Tacy sami jak my
– Ci młodzi chłopcy całe swoje życie oddali Bogu, od pierwszych chwil spędzonych w salezjańskim oratorium na Wronieckiej w Poznaniu, poprzez czas wojny, więzienia, aż do męczeńskiej śmierci w Dreźnie. Jacy byli? Byli... tacy sami jak my! I o tym chcemy opowiedzieć naszą muzyką. O młodości, o radości bycia kolegą, dzieckiem, także dzieckiem Bożym, o miłości do najbliższych. Jest to płyta o modlitwie, wdzięczności i nadziei, która towarzyszyła im do samego końca – mówi Rafał Boni Boniśniak, lider, kompozytor i perkusista New Day.

Sztuką jest zobaczyć w młodych ludziach sprzed lat kogoś, kto ma coś do powiedzenia nowemu pokoleniu. Nie udawało się to przecież przez całe lata, kiedy stawiano im „pomniki” na apelach i patetycznych poetycko-muzycznych wieczorkach. Stawali się nudnymi bohaterami, a nie żywymi ludźmi. Dzięki nowej atrakcyjnej formie może się to zmienić, a płyta zespołu New Day wpisuje się w ten trend.

„Tacy sami jak my...”: Czesław, który lubił opowiadać młodszym kolegom z oratorium historie z „Trylogii”; Edward, który w pamiętniku wymieniał imiona pięknych dziewczyn, które spotkał w czasie pielgrzymki do Częstochowy; Franciszek, kawalarz, dowcipy nie opuszczały go nawet w więzieniu; Edziu, nieśmiały i małomówny; Jarogniew, ministrant, choć najmłodszy, to bardzo dojrzały. Cała piątka znała się z poznańskiego oratorium, w czasie wojny działali w konspiracji, bo walka o wolność Ojczyzny była dla nich wartością. Zostali aresztowani we wrześniu 1940 roku za przynależność do Narodowej Organizacji Bojowej. Przeszli przez kolejne więzienia, gdzie byli okrutnie torturowani, zginęli pod gilotyną w Dreźnie 24 sierpnia 1942 roku. Listy, które pozwolono im napisać tuż przed egzekucją, są poruszającym dowodem na siłę wiary w miłość Boga. „Już idę. Bardzo przepraszam za wszystko. Wasz syn Franek”, „Jest 7.45 wieczorem. O godz. 8.30, tj. pół do dziewiątej zejdę z tego świata. Do zobaczenia w niebie. Wasz syn i brat Czesław”, „Bóg dobry bierze mnie do siebie. Wasz syn Franek”, „Moi kochani nie rozpaczajcie nade mną i nie płaczcie, gdyż ja jestem już z Jezusem i Maryją. Wasz Edziu” – to zaledwie fragmenty prawdziwych wyznań wiary.

Bez patosu
Świętość piątki chłopaków z Poznania wydaje się heroiczna. Mieli po dwadzieścia dwa-trzy lata, gdy zostali zabici, przedtem będąc przez dwa lata w hitlerowskich więzieniach. Do końca ufali w sens swoich cierpień i w Bożą miłość, z której czerpali siłę. „Jakaż to siła, ta nasza wiara. Są także tacy tutaj, którzy w nic nie wierzą. Jaka dla nich straszna ta niewola. Słychać tam tylko przekleństwa i złorzeczenia. A u tych, co mają silną wiarę spokój, a zamiast przekleństw sama radość. Duch mój jest silny i coraz silniejszy się staje. Nic go już nie załamie, bo go Bóg umocnił. Jestem na wszystko przygotowany, bo wiem, że wszystkim Bóg kieruje, dlatego we wszystkim widzę niepojęte myśli Boże” – pisał jeden z nich, Edward Kaźmierski.

Płyta „Piątka” przekazuje te ideały, za którymi warto iść: wierność Bogu, Ojczyźnie, przyjaciołom. Dziękować Bogu za każdą chwilę, nawet najtrudniejszą i nigdy w Niego nie zwątpić. Nie znajdziemy na niej patosu i egzaltowanych uniesień, a raczej szczerą fascynację przekazaną w muzycznej stylistyce typowej dla New Day, zespołu, któremu młodzież zgromadzona w Kolonii nie pozwalała długo zejść ze sceny. Do płyty dołączona jest książeczka, świetna graficznie, a w niej biogramy błogosławionych i ich ostatnie listy.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki