Polityka na festiwalu

Czy sztuka powinna trzymać się z dala od polityki? Ostatnie Berlinale pokazało, że to pytanie wciąż rozpala emocje bardziej niż same filmy. Wypowiedź Wim Wenders o potrzebie dystansu wobec polityki wywołała burzę wśród twórców i niemal przyćmiła festiwalowe nagrody.
Czyta się kilka minut
fot. Clemens Niehaus/East News
fot. Clemens Niehaus/East News

Ostatni festiwal filmowy Berlinale, który dopiero co się zakończył, odbywał się pod hasłem dyskusji na temat odwiecznego pytania: czy sztuka powinna być polityczna, czy nie? Czy od artysty powinniśmy oczekiwać jakichś postaw politycznych, czy raczej wolelibyśmy, żeby swoje poglądy polityczne zachował dla siebie? Czy sztuka zaangażowana politycznie jest wartościowa, czy może jej służebna rola zabiera jej wartości uniwersalne i sprawia, że staje się chwilowa. Można na ten temat dyskutować przez wiele godzin, podając przeróżne argumenty, ale ponieważ chodziło tu o sztukę filmową, to możemy się pokusić o stwierdzenie, że wielokrotnie poprzez dzieło filmowe artyści: reżyserzy i aktorzy, wyrażali swój sprzeciw wobec dramatów, za którymi stali konkretni politycy lub całe systemy władzy. Ich filmy sprawiały, że ci, którzy cierpieli niesprawiedliwość, nie czuli się samotni, wiedząc, że usłyszy o nich świat. Żeby daleko nie szukać, samo Berlinale uważane jest od lat za festiwal, który od polityki nie stroni. Tym razem jednak chodziło o postawę, i to konkretnie o postawę państwa niemieckiego, organizatora imprezy, wobec Izraela. Ponieważ Niemcy nie traktują napaści Izraela jako aktu ludobójstwa, to niejako popierają wojnę w Gazie. Skoro można było kiedyś podczas Berlinale wspierać Ukrainę czy Iran, to dlaczego teraz nie można sprzeciwić się w tym miejscu polityce Izraela wobec Palestyny? Pytany o to przewodniczący jury, któremu zarzucono brak reakcji, reżyser Wim Wenders, odpowiedział, że „musimy trzymać się z daleka od polityki”, mając na myśli nie tyle filmowców, ile jury, ale dodał, a warto przytoczyć tę wypowiedź w większym fragmencie: „Jesteśmy przeciwwagą dla polityki, jesteśmy jej przeciwieństwem. Musimy pracować w imieniu ludzi, a nie polityków. Kręcąc filmy manifestacyjnie polityczne, wkraczamy na pole polityki. Żaden film nie zmienił poglądów jakiegoś polityka. Ale możemy zmienić poglądy ludzi na to, jak powinni żyć”. Postawa Wendersa sprowokowała kilkudziesięciu twórców (wśród nich Tilda Swinton, Mike Leigh czy Javier Bardem), którzy wydali pełne oburzenia oświadczenie. Zrobiła się afera, która niemal przyćmiła najważniejsze wydarzenia festiwalu. Zamiast o filmach pisano o awanturze, tym bardziej że sygnatariusze listu podali informację pochodzącą od Palestine Film Institute, że festiwal cenzurował palestyńskich twórców, co jest ciekawe, biorąc pod uwagę, że dwa lata temu wybitnie propalestyński film No Other Land wygrał festiwal w sekcji dokumentów.

Myślę sobie, że jedna sprawa to wolność twórców do wypowiadania się na tematy drażliwe politycznie i ich jasne stanowisko po stronie pokoju i humanizmu. Czy to poprzez sztukę, czy też protest. Z drugiej strony, naciski wobec nich i wymuszanie postawy politycznej nie kojarzą się dobrze. Za to oberwało się na przykład podczas Berlinale aktorowi Neilowi Patrickowi Harrisowi, który ośmielił się powiedzieć, że jako artystę interesuje go tworzenie rzeczy apolitycznych.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 9/2026