Kościół, który ma gościć wszystkich

Trudno przecenić znaczenie papieskiego spotkania z ubogimi. Spontaniczne przemówienie podczas dorocznego obiadu w Castel Gandolfo nie tyko wlało nadzieję w serca opuszczonych i bezdomnych, ale przypomniało całemu Kościołowi, co jest sensem jego powołania, istotą misji, jaką powierzył mu Jezus Chrystus.
Czyta się kilka minut
Tomasz Królak, dziennikarz KAI | fot. Magdalena Bartkiewicz
Tomasz Królak, dziennikarz KAI | fot. Magdalena Bartkiewicz

A były to słowa bardzo proste, tak jak proste jest przesłanie Ewangelii. Leon XIV wyznał, że na obiad z ubogimi przybywa „głodny sprawiedliwości, głodny autentycznej miłości, głodny Kościoła, który naprawdę potrafi otwierać drzwi, przyjmować i gościć wszystkich; Kościoła, w którym jest miłość do każdego i w którym nikt nie jest wrogiem, w którym wszyscy potrafimy żyć pojednaniem, przebaczeniem i pokojem”. 

Poruszające słowa Leona XIV są ważne z dwóch co najmniej powodów. Po pierwsze przypominają o największym przykazaniu – przykazaniu miłości względem bliźniego. Pobrzmiewa w tych słowach słynne wyznanie papieża Franciszka o tym, że chciałby Kościoła „ubogiego i dla ubogich”. Przywołując 25 rozdział Ewangelii św. Mateusza Franciszek wskazywał też, jak pamiętamy, że będziemy sądzeni przez Boga z miłości, z tego, jak miłowaliśmy Go obecnego w naszych braciach, zwłaszcza najsłabszych i potrzebujących. 

Słowa Leona XIV o nadziei na świat sprawiedliwy, świat, z którego można usunąć wciąż istniejące przyczyny ubóstwa i niesprawiedliwości, i o tym, że Kościół winien dołożyć starań, by taką perspektywę przybliżać, są naprawdę poruszające. A mówi o tym ktoś, kto jako misjonarz w Peru dzielił z ubogimi trudy ich codzienności, o czym świadczą wspomnienia, świadectwa, nagrania. 

Improwizowane przemówienie papieża ważne jest także dlatego, że pomoże całej wspólnocie Kościoła nabrać pewności co do tego, że troska o ubogich nie jest opcją, lecz fundamentalną misją Kościoła. To ważne, bo odnoszę wrażenie, że część naszej wspólnoty kuszona bywa inną zgoła interpretacją papieskich (a mam na myśli nie tylko Franciszka i Leona, ale i ich poprzedników) starań o sprawiedliwość społeczną. Ma ona – zdaniem niektórych interpretatorów – wynikać z chęci realizacji lewicowej agendy politycznej. Nie wiążą zaś tego ze słowami Jezusa o miłości bliźniego (choćby w słowach zapisanych we wspomnianym 25 rozdziale Mateusza). Przypominają mi się słowa brazylijskiego arcybiskupa Héldera Câmary: „Kiedy daję biednym chleb, nazywają mnie świętym. Kiedy pytam, dlaczego biedni nie mają chleba, nazywają mnie komunistą”. Inspirujące, nieprawdaż? Tak czy inaczej, jeśli kolejny papież przypomina całemu Kościołowi o znaczeniu ubogich, to może wyhamuje nieco impet nierozsądnych specjalistów od tropienia lewicowych odchyleń papieży.

Ale wizja Leona XIV o Kościele, „w którym wszyscy potrafimy żyć pojednaniem, przebaczeniem i pokojem” jest ważna absolutnie dla każdego i każdej osoby we wspólnocie Kościoła. Także w Polsce. Myślę, że wciąż panuje u nas deficyt jasnego, klarownego komunikowania potrzeb, problemów, wyzwań; że wciąż rodzina Kościoła ma problem w nazywaniu rzeczy po imieniu. Dziwi to i smuci także dlatego, że przecież mamy za sobą poważny etap dyskusji na temat istoty synodalności i prób stosowania tejże w codziennej praktyce parafii i diecezji. 

Obserwuję Kościół w naszym kraju z dość specjalnego miejsca. Widać stąd naprawdę dużo, zbiega się tu mnóstwo informacji, opinii, interpretacji, prognoz, danych (statystycznych i nie tylko). Cóż, wiele widziałem, niejednego doświadczyłem. I mogę powiedzieć tyle: marzenie Leona XIV o Kościele, który będzie żył pojednaniem, przebaczeniem i pokojem przyjmuję z sercem wdzięcznym i pełnym nadziei.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 29/2026