Luksusowe mieszkanie

Zostałem poproszony o poświęcenie mieszkania przez rodzinę znaną mi od lat. W umówionym miejscu czekał na mnie samochód, którym podjechałem pod dom. Pierwsze wrażenie było pozytywne. Ładny, choć skromny budynek, już zamieszkały, ale jeszcze nie w pełni wykończony w jednej ze wsi w pobliżu miasta. Po przywitaniu się i obejrzeniu pomieszczeń odmówiłem modlitwy poświęcenia. Potem...
Czyta się kilka minut

Zostałem poproszony o poświęcenie mieszkania przez rodzinę znaną mi od lat. W umówionym miejscu czekał na mnie samochód, którym podjechałem pod dom. Pierwsze wrażenie było pozytywne. Ładny, choć skromny budynek, już zamieszkały, ale jeszcze nie w pełni wykończony w jednej ze wsi w pobliżu miasta. Po przywitaniu się i obejrzeniu pomieszczeń odmówiłem modlitwy poświęcenia. Potem w towarzystwie całej rodziny każde pomieszczenie kropiłem wodą święconą. W pewnym momencie przeżyłem całkowite zaskoczenie. Usłyszałem: A tu będziemy mieć „kaplicę”... zdziwiony zapytałem: Kaplicę?! Tak, tu będziemy się całą rodziną modlić. Dokończyłem obrzęd i z całą rodziną spożyłem kolację.

*

Niezmiernie rzadko można spotkać domy czy mieszkania, w których jedno z pomieszczeń przeznaczone jest do wspólnej, rodzinnej modlitwy. Bywa, że ludzie samotni mają w swoich pokojach kącik do modlitwy. Tam czytają Pismo Święte, odmawiają brewiarz dla świeckich, codzienny pacierz, Różaniec... Czy to jest aż tak nieosiągalne, by mieć w swoim domu czy mieszkaniu specjalne miejsce do modlitwy? Tym bardziej gdy praktykowana jest wspólna, małżeńska czy rodzinna modlitwa. W mieszkaniach w bloku to pewnie trudne, ale w domach wolnostojących, willach, dworach, pałacach...

Rodzina, która porosiła mnie o poświęcenie domu, to małżeństwo z dwojgiem dzieci. Ludzie, dla których Pan Bóg nie był nigdy kimś dalekim, obcym, niepotrzebnym. Ich córka Maria była u wczesnej Komunii św., a mały Antoni, zapatrzony w swego ojca architekta, zapowiada się na dobrego, mądrego mężczyznę. Z jednej strony to rodzina wyjątkowa, z drugiej zaś im podobnych w Polsce są tysiące.

Święcąc wspomniany wyżej dom, i słysząc:„a tu będziemy mieć «kaplicę»”, dodałem od siebie: może oratorium, bo na prywatną kaplicę trzeba mieć pozwolenie biskupa. Kaplica od oratorium różni się tym, że w pierwszym pomieszczeniu może być przechowywany Najświętszy Sakrament, w drugim zaś nie.

Tytuł tego felietonu jest lekko prowokacyjny. Nikt, kto zwiedzałby dom przeze mnie poświęcony, nie powiedziałby o nim, że jest luksusowy. Bodaj jedynym jego luksusem jest właśnie... pomieszczenie do modlitwy. Czy na taki luksus stać tylko nielicznych?

Moim zdaniem nie. Bardzo wiele małżeństw i rodzin stać na pomieszczenie do modlitwy albo chociaż kącik modlitewny. Do tego luksusu nie potrzeba wielu pieniędzy, ale bardzo dużo wiary...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 20/2006