Co nam dadzą tradycjonaliści?

Jednym z najmniej oczekiwanych znaków czasów we współczesnym Kościele jest dynamiczny rozwój środowisk tradycjonalistycznych. W ostatnim czasie wiele się o nich mówiło, bo im poświęcone były dwa spotkania szefów watykańskich dykasterii i konsystorz kardynałów. Od kilku dni dobrze poinformowani watykaniści twierdzą, że Benedykt XVI podpisał już motu proprio, przywracające w całym...
Czyta się kilka minut

Jednym z najmniej oczekiwanych znaków czasów we współczesnym Kościele jest dynamiczny rozwój środowisk tradycjonalistycznych. W ostatnim czasie wiele się o nich mówiło, bo im poświęcone były dwa spotkania szefów watykańskich dykasterii i konsystorz kardynałów. Od kilku dni dobrze poinformowani watykaniści twierdzą, że Benedykt XVI podpisał już motu proprio, przywracające w całym Kościele przedsoborową Mszę św. Spodziewano się, że dokument zostanie ogłoszony w Wielki Czwartek, ale Papież wybrał widocznie inną datę...

Aby zrozumieć, o co chodzi we współczesnym tradycjonalizmie, trzeba sobie najpierw uświadomić że tradycjonaliści wcale nie są ludźmi, którzy nie potrafią się odzwyczaić od dawnej liturgii. Zdecydowana większość wiernych uczestniczących we Mszach trydenckich to młodzi, urodzeni już po soborze. Do dawnej Mszy nie byli przyzwyczajeni, ale po prostu ją odkryli.

W samym Kościele tradycjonaliści są traktowani jak niechciane rodzeństwo posoborowej reformy i katolicy drugiej kategorii. Spotkanie z nimi bulwersuje, ale i ubogaca. Przenoszą nas oni w przeszłość, do tego, co było przed soborem, czy jak sami wolą mówić, do tego, co trwa wiecznie. Dotyczy to zarówno teologii, jak i liturgii.

W teologii lubią przypominać wyroki dawnych mistrzów, o których wiemy, że byli świętymi i doktorami Kościoła – przeczące temu, co dziś mówi jakiś tam X, który od kilku zaledwie lat uchodzi za wybitnego teologa. W ten sposób rodzi się w teologii prawdziwa debata.

W liturgii odprawiana do dziś Msza trydencka staje się ważnym punktem odniesienia dla Mszy posoborowej, który pozwala lepiej ocenić wprowadzone zmiany. Z drugiej strony dzięki temu, że każdy z rytów akcentuje w Eucharystii inne aspekty, ich zapowiadana koegzystencja przyczyni się zapewne do pełniejszego przeżywania samego sakramentu.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 17/2006