Bankowy rentgen

Decyzja kredytowa w dwa dni, uproszczone procedury, nie wymagamy zaświadczeń to tylko kilka z wielu haseł reklamowych, jakimi kuszą nas w dziedzinie kredytów mieszkaniowych różne banki.



Niestety, w wielu przypadkach to tylko hasła. Banki, pożyczając duże jak na możliwości przeciętnego Kowalskiego pieniądze, uważnie go sprawdzają. I robią to coraz sprawniej.



Nie zniechęcać...
Czyta się kilka minut

Decyzja kredytowa w dwa dni, uproszczone procedury, nie wymagamy zaświadczeń – to tylko kilka z wielu haseł reklamowych, jakimi kuszą nas w dziedzinie kredytów mieszkaniowych różne banki.

Niestety, w wielu przypadkach to tylko hasła. Banki, pożyczając duże jak na możliwości przeciętnego Kowalskiego pieniądze, uważnie go sprawdzają. I robią to coraz sprawniej.

Nie zniechęcać się

Zdaniem Aleksandry Gontarek, doradcy finansowego z firmy Goldenegg, oferującej bezpłatną pomoc w zaciąganiu kredytów kilkunastu banków, nie ma jednolitych reguł w sprawie oceny zdolności kredytowej klienta w bankach.

– Banki biorą pod uwagę nie tylko nasze dochody i wydatki – mówi Gontarek. – Istotna jest również nasza historia kredytowa, ale też inne czynniki, jak choćby kondycja firmy, w której pracujemy. W jednym z naszych oddziałów ubiegał się o kredyt klient pracujący w firmie, o której prasa pisała w kontekście jej ewentualnej upadłości. Nie pomogło to, że osoba ta miała wysokie dochody. Dwa banki odmówiły udzielenia kredytu właśnie ze względu na niepewną sytuację firmy zatrudniającej kredytobiorcę. Udało się dopiero w trzecim.

Duża konkurencja wśród banków i podany wyżej przykład wskazują, że nie należy się zniechęcać. Czasami trzeba spróbować nawet w kilku kolejnych bankach.

Kaprysy bankowców

Oceniając zdolność kredytową klienta, banki biorą pod uwagę wiele elementów, o których nawet nie myślimy. Na przykład niektóre traktują gorzej klientów zaciągających kredyt na kupno mieszkania od dewelopera cieszącego się lokalnie złą opinią.

Inne banki programowo nastawiają się pozytywnie jedynie na wybrane grupy klientów. Dla jednego preferowaną grupą będzie osoba zatrudniona w administracji państwowej, prawnik, lekarz, inny z kolei bank specjalizuje się w kredytach dla osób o niższych zarobkach. Reguły tu nie ma.

W niektórych bankach problemy mają osoby bezpośrednio po studiach, młodzi i samotni. Nie brakuje jednak i takich banków, które zaledwie po kilku miesiącach pracy chętnie skredytują młodemu człowiekowi zakup mieszkania.

– Zaciąganie kredytu, szczególnie dużego i na wiele lat, to prawdziwa sztuka – konkluduje Gontarek. – Podobnie jak w przypadku naprawy samochodu udajemy się do fachowca, tak i w przypadku planów zaciągnięcia kredytu mieszkaniowego warto skorzystać z pomocy doradców finansowych. Tym bardziej że większość takich firm nie pobiera za pomoc żadnych opłat, znając jednocześnie standardy banków i ich oczekiwania.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 16/2006