Hipoteka dla każdego

Dziś kredyt hipoteczny mogą zaciągnąć osoby, które jeszcze niedawno nie mogły kupić na raty suszarki do włosów. Jednak za swoją skłonność do ryzyka banki każą sobie słono płacić.



Kilka lat temu, aby kupić mieszkanie na kredyt, trzeba było mieć stałe, relatywnie wysokie dochody, najlepiej osiągane na umowie o pracę zawartej na czas nieokreślony. Osoby prowadzące własną...
Czyta się kilka minut

Dziś kredyt hipoteczny mogą zaciągnąć osoby, które jeszcze niedawno nie mogły kupić na raty suszarki do włosów. Jednak za swoją skłonność do ryzyka banki każą sobie słono płacić.

Kilka lat temu, aby kupić mieszkanie na kredyt, trzeba było mieć stałe, relatywnie wysokie dochody, najlepiej osiągane na umowie o pracę zawartej na czas nieokreślony. Osoby prowadzące własną małą działalność uchodziły za klientów zwiększonego ryzyka.

Banki tylko wyjątkowo akceptowały dochody z innych źródeł niż umowa o pracę. Utrzymujący się z umów okresowych, umów o dzieło czy zleceń odpadali w przedbiegach.

Dziś bardzo wiele się w tej materii zmieniło. Niektóre banki są nawet skłonne udzielać kredytów hipotecznych osobom, które już wcześniej miały kłopoty ze spłatą swoich zobowiązań i figurują na bankowych "czarnych listach". Wszystko jest tylko kwestią ceny.

Bank tolerancji

Dom Bank - część hipoteczna Getin Banku działa w Polsce od sierpnia. W tym czasie przeciętna wysokość udzielanego kredytu wyniosła 100 tysięcy złotych. Łącznie pożyczona kwota tylko w pierwszym kwartale działania banku przekroczyła 100 milionów złotych. Większość tych pieniędzy trafiła do osób, które gdzie indziej nie miałyby szans na pożyczenie pieniędzy. Tyle że zapłacą znacznie wyższe prowizje i odsetki od pożyczanych kwot.

Ten, kto figuruje na "czarnej liście" Związku Banków Polskich i pracuje na krótszej niż roczna umowie o pracę, pożyczając 100 tys. zł (90 proc. wartości nieruchomości), zapłaci 15,27 proc. odsetek rocznie przy kredycie w złotówkach (do czasu obciążenia hipoteki o punkt więcej). W przypadku kredytu we frankach szwajcarskich oprocentowanie przed obciążeniem hipoteki wynosi 10,82, później 9,82 procent. Jednak nie dla wszystkich warunki są aż tak restrykcyjne.

Premia za solidność

Oprocentowanie, jakie proponuje Dom Bank tym, którzy nie mieli wcześniej problemów ze spłacaniem rat i mają stałe źródła dochodu (np. pracę na etacie), jest znacznie niższe niż dla "problemowych". Zarówno w przypadku kredytów złotowych, jak i walutowych jest ono minimalnie wyższe (około 0,5 proc.) od oferowanego przez liderów na rynku kredytów mieszkaniowych. Wyższe niż gdzie indziej są jednak pobierane prowizje, wymagane ubezpieczenie od bezrobocia. Zapłacić trzeba także za wcześniejszą spłatę kredytu. W przypadku kredytów walutowych znaczenie ma większa niż w innych bankach różnica między kursem kupna i sprzedaży waluty. Zdaniem Patryka Lisiaka z poznańskiego oddziału Expandera - firmy doradztwa finansowego - ta oferta zapowiada zmiany na rynku. - Banki muszą sprostać coraz ostrzejszej konkurencji - twierdzi - Otwierają się na coraz trudniejszych klientów, ale też różnicują warunki. Osoby wiarygodne mogą pożyczać coraz taniej.

Nie takie ryzyko, jak je malują

Wysokie oprocentowanie dla klientów mało wiarygodnych to cena ryzyka, do którego inne banki nie byłyby skłonne. Warto jednak zauważyć, że fachowcy słysząc o takich rozwiązaniach, nie łapią się za głowę. Twierdzą oni, że pożyczanie pieniędzy pod zabezpieczenie hipoteką "czarnym owcom" nie jest aż tak wielkim ryzykiem, jak mogłoby się zdawać. Jest po prostu większe prawdopodobieństwo, że bank będzie musiał z zabezpieczenia skorzystać. - W kredycie hipotecznym właśnie nieruchomość ma znaczenie kluczowe - jeśli jest dobrze oszacowana i łatwo ją sprzedać, nawet kredyt udzielony osobie niezbyt godnej zaufania może okazać się w sumie dość bezpieczny - zwraca uwagę Andrzej Powierża z BRE Banku.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 7/2005