Reforma według Benedykta

Kiedy kard. Ratzinger przejmował władzę nad Kościołem, dobrzmiewały jeszcze jego słowa o tonącej łodzi Kościoła. Spodziewano się, że swój pontyfikat zacznie od sprawnej akcji ratunkowej, od szybkich zmian na kapitańskim mostku. Tymczasem kończy się jesień, na którą przewidziano najważniejsze zmiany, a w Kościele nowego nie widać...

Pozornie. "Akcja ratunkowa" rozpoczęła się...
Czyta się kilka minut

Kiedy kard. Ratzinger przejmował władzę nad Kościołem, dobrzmiewały jeszcze jego słowa o tonącej łodzi Kościoła. Spodziewano się, że swój pontyfikat zacznie od sprawnej akcji ratunkowej, od szybkich zmian na kapitańskim mostku. Tymczasem kończy się jesień, na którą przewidziano najważniejsze zmiany, a w Kościele nowego nie widać...

Pozornie. "Akcja ratunkowa" rozpoczęła się już w pierwszym dniu pontyfikatu. Nie tak jak się spodziewano, nie od naprawiania instytucji czy zmian personalnych, bo nie stąd przede wszystkim pochodzi moc Kościoła.

Do tej pory swą strategię wyciągania Kościoła z kryzysu Benedykt XVI najwyraźniej przedstawił podczas spotkania z austriackimi biskupami. Powiedział wówczas, że musimy wychodzić z kryzysu po drodze, którą sam Bóg przygotował dziś dla Kościoła. Tą drogą jest jasne, odważne i pełne entuzjazmu głoszenie pełnej prawdy o Chrystusie.

Sam Benedykt wszedł na tę drogę już w dniu inauguracji pontyfikatu, kiedy zamiast tradycyjnego exposé, powiedział po prostu, czego Jezus oczekuje od Piotra i jego następców.

Tą samą drogą odważył się kroczyć podczas spotkania w Kolonii. Zamiast sloganów, których oczekiwali dziennikarze, zaryzykował trudną katechezę o najważniejszych sprawach wiary, bez żadnych uproszczeń. A młodzi go słuchali.

Podobnie w ubiegły czwartek. Rozważając tajemnicę Niepokalanego Poczęcia, zgłębiał dramat człowieka, którego pociąga piękno grzechu i przeraża perspektywa nudnego raju.

Jest w tej taktyce Benedykta wielki szacunek i wiara w człowieka, w to, że sam potrafi zrozumieć te prawdy i jest wiara w moc katolicyzmu, jego Prawdy. Ta Prawda ocali łódź Kościoła, a my... My mamy być jedynie Jej współpracownikami - cooperatores veritatis (tak nazywa siebie Benedykt w swym biskupim zawołaniu), i dokończyć zadanie, które Jan XXIII postawił przed Soborem: sprawić, by doktryna Kościoła znowu jaśniała pełnym blaskiem.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2005