3 października - 8 października

Poniedziałek, 3 października

Jon 1,1-2,11; Łk 10,25-37



"Kto jest moim bliźnim?"



To pytanie wydaje się naiwne, bo przecież wiemy, że naszym bliźnim jest każdy. Jeśli się jednak lepiej zastanowimy, to okaże się, że pomimo katechizmowej wiedzy nie zawsze jest łatwo dostrzec bliźniego w każdym człowieku. Jest w nas jakaś przewrotność: mamy serce przepełnione współczuciem...
Czyta się kilka minut

Poniedziałek, 3 października

Jon 1,1-2,11; Łk 10,25-37

"Kto jest moim bliźnim?"

To pytanie wydaje się naiwne, bo przecież wiemy, że naszym bliźnim jest każdy. Jeśli się jednak lepiej zastanowimy, to okaże się, że pomimo katechizmowej wiedzy nie zawsze jest łatwo dostrzec bliźniego w każdym człowieku. Jest w nas jakaś przewrotność: mamy serce przepełnione współczuciem dla naszych braci cierpiących na całym świecie, a często trudno nam dostrzec bliźniego w naszym sąsiedzie, koleżance z pracy, współdomowniku.

Kto jest moim bliźnim? Przede wszystkim ten, w którym najtrudniej go zobaczyć.

Wtorek, 4 października

św. Franciszka z Asyżu

Jon 3,1-10; Łk 10,38-42

"Potrzeba mało albo tylko jednego"

Dzisiaj dzień św. Franciszka z Asyżu, człowieka, który odkrył w swoim życiu piękno bycia wolnym jak ptaki niebieskie i jak polne lilie. Wolność od więzów posiadania z pewnością zbliża człowieka do całego stworzenia, do innych ludzi, zbliża do Boga.

Chociaż nie wszyscy składają ślub ubóstwa, to do wolności od rzeczy wezwany jest każdy. Wiele czasu i energii można zmarnować, aby pomnażać to, co się ma, dla samego posiadania. Może braknąć czasu na to, żeby dostrzec brata w Księżycu i siostry w gwiazdach. Aby zachwycić się Stwórcą prostych rzeczy.

Środa, 5 października

św. Fustyny Kowalskiej

Jon 4,1-11; Łk 11, 1-4

"Bądź wola Twoja"

Nieco komiczna wydaje się scena, w której Jonasz śmiertelnie obraża się na Pana Boga, ponieważ Ten okazał miłosierdzie mieszkańcom Niniwy, a potem sprawił, że usechł krzew rycynusowy, który służył prorokowi za schronienie.

Czasami my też tacy jesteśmy, trochę śmieszni, jak Jonasz. Potrafimy obrazić się na Pana Boga, kiedy nie realizuje naszych planów, kiedy coś nam zabiera. Łatwo zapominamy, że wszystko, co mamy, jest Jego darem; wszystko, co się zdarza - wyrazem Jego miłości. Jemu naprawdę zależy na wszystkich. Przecież możemy do niego wołać "Ojcze nasz".

Czwartek, 6 października

Ml 3,13-20; Łk 11,5-13

"Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą"

Czasami mówimy jak ci, do których kierował swoje proroctwa Malachiasz. Daremny to trud służyć Bogu! Nie mamy żadnego pożytku z tego, że wypełniamy Jego przykazania! A teraz raczej zuchwałych nazywajmy szczęśliwymi, bo wzbogacili się bardzo ludzie bezbożni.

Zapominamy, że grzech zawsze obróci się przeciwko nam. Zło jest bezpłodne i ostatecznie usycha i płonie jak słoma. Czy na tym świecie uczciwość przegrywa z cwaniactwem? Być może. Ale tylko dobro zasiewa w sercu pokój, którego w żaden inny sposób osiągnąć nie można.

Piątek, 7 października, NMP Różańcowej

Za 2,14-17 lub Dz 1,12-14; Łk 1,26-38

"Trwali jednomyślnie na modlitwie razem z Maryją, Matką Jezusa"

Październikowe wnętrza kościołów są szczególnie nasycone tym trwaniem na modlitwie z Matką Jezusa. Wielokrotne powtarzanie tych samych słów ma uspokoić umysł, aby człowiek mógł wejść w głębię zbawczych wydarzeń.

Jak paciorki różańca w naszych palcach przesuwają się chwile, dni, lata. A modlitwa ma nadać sens wszystkiemu, co przychodzi: chwilom radosnym, napełnionym światłem, chwalebnym, ale chyba przede wszystkim tajemnicom bolesnym naszego życia.

A Ona klęczy razem z nami. Modli się z nami i za nami.

Sobota, 8 października

Jl 4,12-21; Łk 11,27-28

"Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je"

A my byśmy woleli być błogosławieni bardziej z powodu więzów krwi, narodowości, formalnej przynależności do Kościoła. Wolelibyśmy usłyszeć: jesteś błogosławiony, bo jesteś Polakiem, katolikiem, jesteś… A Jezus mówi: "Owszem, ale…".

Słowa Bożego trzeba słuchać zawsze, każdego dnia na nowo, co krok podejmować wysiłek, aby je odczytać, zrozumieć i przejąć się nim na serio. To trudniejsze, niż chlubić się swoim pochodzeniem. Słuchać Słowa i wypełniać je. To program pracy, który wystarczy na całe życie!

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 40/2005