Kolejna szansa

Nie obrażam się na jakość kampanii wyborczej i nie razi mnie przewaga marketingu politycznego nad merytorycznym konkurowaniem. Mam wrażenie, że domaganie się merytorycznego wyboru jest takim samym propagandowym zabiegiem jak wyklejanie plakatów eksponujących najlepsze cechy ubiegających się o zaszczytne posady kandydatów. Ja wiem i każdy, kto interesuje się sytuacją społeczną w Polsce...
Czyta się kilka minut

Nie obrażam się na jakość kampanii wyborczej i nie razi mnie przewaga marketingu politycznego nad merytorycznym konkurowaniem. Mam wrażenie, że domaganie się merytorycznego wyboru jest takim samym propagandowym zabiegiem jak wyklejanie plakatów eksponujących najlepsze cechy ubiegających się o zaszczytne posady kandydatów. Ja wiem i każdy, kto interesuje się sytuacją społeczną w Polsce i żyje w tym kraju, wie, co trzeba zrobić. Problem nie polegał nigdy na pytaniu "co", ale "kto" i "jak". Dziś, patrząc na dwie największe partie, można uwierzyć, że mają przemyślany sposób realizacji swoich planów, a osoby kandydatów na premiera i prezydenta budzą zaufanie i wiarę, że pod postacią czasami koślawie wypowiedzianych myśli kryje się prawdziwa chęć zmiany Rzeczypospolitej.

Innymi słowy, Polska po przyszłej niedzieli znów stanie przed wielką szansą zmiany i budowy normalnego państwa, likwidującego problemy, które ma i nieimportującego problemów, które mają inni. Polska ma szansę, bo zarówno doświadczenia Jana Rokity, jak i Jarosława Kaczyńskiego są wystarczające do skutecznego rządzenia. Jak zwykle istnieje zagrożenie, że ta szansa zostanie zmarnowana, bo na przeszkodzie staną prywatne ambicje liderów. Jest możliwe, że zamiast radości spowodowanej sytuacją, która daje możliwość zmiany konstytucji, porządku instytucjonalnego, dokonania rewolucji demokratycznymi metodami, politycy wejdą w gorszący spór, przedstawiając trzeciorzędne sprawy jako receptę na nowoczesne państwo. By tak się nie stało, trzeba apelować do nich o mądrość i niezapominanie o tym, że są wybrani po to, by służyć Rzeczypospolitej. Jeśli nie wywiążą się z tego zadania, to po nich może być już tylko potop.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 39/2005