Apostołowie rozumu

Korespondencja z Magdeburga



Warum brauchen wir heute keine Religion? - Dlaczego nie potrzebujemy dziś religii? To kontrowersyjne pytanie było tematem wykładu, wysłuchanego przeze mnie na Uniwersytecie w Magdeburgu. Wbrew zakładanym oczekiwaniom, prowokujący tytuł prowadził do przeczącej sobie konkluzji. Nie da się żyć bez Boga, uświadamiał swoim rodakom niemiecki teolog- wykładowca....
Czyta się kilka minut

Korespondencja z Magdeburga

Warum brauchen wir heute keine Religion? - Dlaczego nie potrzebujemy dziś religii? To kontrowersyjne pytanie było tematem wykładu, wysłuchanego przeze mnie na Uniwersytecie w Magdeburgu. Wbrew zakładanym oczekiwaniom, prowokujący tytuł prowadził do przeczącej sobie konkluzji. Nie da się żyć bez Boga, uświadamiał swoim rodakom niemiecki teolog- wykładowca. Sięgający epoki oświecenia niemiecki kryzys wiary osiągnął punkt, w którym społeczeństwo nie potrafi już przy pomocy rozumu ogarnąć tajemnicy istnienia i odpowiedzieć na najbardziej palące pytania dotyczące egzystencji człowieka. Dziedzictwo oświecenia, uznanie dla nauki i "rozumu bez wiary", nowożytna świadomość rozpowszechniana przez niemieckich myślicieli i filozofów, w całej jaskrawości objawia współcześnie swoją słabość i braki. Technologiczne przyśpieszenie, uświęcenie postępu, zachłystywanie się potęgą ludzkiej myśli doprowadziły do samochwalczego wywyższenia rozumu, zaślepienia człowieka własną wielkością, a jednocześnie jego duchowej nędzy i metafizycznej pustki. Wielu Niemców głoszących do tej pory nietzscheańską "śmierć Boga", realizując skrajny indywidualizm Maxa Stirnera czy wyznając "humanistyczny ateizm" Ludwika Feuerbacha, zauważa pomału szczeliny w teoriach swych rodzimych myślicieli, nieadekwatność ich koncepcji z życiem.

Dlaczego nagle europejska kultura ujawniła swoje niedostatki? Jaką cenę płaci człowiek wyzbywając się swych religijnych korzeni, sprowadzając swoje istnienie do wymiaru ziemskiej materii? Jak to możliwe, że rozum, który przyniósł człowiekowi tyle dobrodziejstw, wyprowadził go z przysłowiowej ciemności, stał się nagle przyczyna jego upadku?

Na Zachodzie duch ludzki uległ własnej fascynacji, popełnił grzech pychy, chciał własną mocą stworzyć nową sferę rzeczy, ułożyć z matematyczną precyzją swoją egzystencję. Skutkiem jest kryzys kultury, rozpad braterskich stosunków międzyludzkich, jałowość konsumpcyjnego stylu życia, zanik duchowości. Albert Schweitzer, teolog, noblista, już dawno temu ostrzegał przed konsekwencjami takiej sytuacji: "Człowiek stał się nadczłowiekiem, lecz ten nadczłowiek, obdarzony nadludzką mocą, nie osiągnął poziomu nadludzkiego rozumu. W tym samym stopniu, w jakim wzrasta jego moc, staje się coraz bardziej nędznym człowiekiem. (…) Powinniśmy zdawać sobie sprawę, że im bardziej stajemy się nadludzcy, tym bardziej stajemy się nieludzcy".

Rozum z pewnością nie jest złem, ale nie jest też dobrem absolutnym. To twór naturalny, a więc zwodniczy. W Niemczech stał się jednak bożyszczem: podpowiada ludziom, jak żyć, wyznacza horyzonty ich działania, porządkuje wszystkie wymiary egzystencji.

Jedna z niemieckich studentek wyznała mi, że zazdrości Polakom wiary w Boga, która łączy społeczeństwo i pozwala mu przetrwać najtrudniejsze chwile. Według niej, naród niemiecki jest rozbity wewnętrznie, jest sztucznym organizmem, który łączy "umowa społeczna", a nie prawdziwy duch wspólnoty, natomiast naukę o moralności zastępuje tu sucha litera prawa. Trudno żyje się w atmosferze relatywizmu, wątpliwości, kiedy nic nie jest pewne, a status człowieka wyznacza jego położenie materialne. Niemieckie społeczeństwo dostrzega pustkę swej egzystencji "bez Boga", zwodniczość czystego racjonalizmu.

W 1998 r. Jan Paweł II napisał: "Wiara i rozum to dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy". Miejmy nadzieję, że niemieckie społeczeństwo ustali właściwe proporcje tej syntezy i odnajdzie pokłady odrzucanej dotąd wiary.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 35/2005