Logo Przewdonik Katolicki

Dobrze o lnie

Barbara Sawic
Fot.

Len zwyczajny (Linum usitatissimum) jest jedną z najstarszych roślin uprawnych, znaną już w starożytności. Jego włókna są wykorzystywane do produkcji tkanin. Len ma cienkie, wysmukłe łodygi, rozgałęzione ku górze, liście drobne, ostro zakończone. Wysiewać go należy jak najwcześniej, gdyż od tego jest uzależniony najlepszy plon włókna. Jego uprawa jest trudna: zagony należy...

Len zwyczajny (Linum usitatissimum) jest jedną z najstarszych roślin uprawnych, znaną już w starożytności. Jego włókna są wykorzystywane do produkcji tkanin.
Len ma cienkie, wysmukłe łodygi, rozgałęzione ku górze, liście drobne, ostro zakończone. Wysiewać go należy jak najwcześniej, gdyż od tego jest uzależniony najlepszy plon włókna. Jego uprawa jest trudna: zagony należy dwukrotnie wypielić, spulchniać zeskorupiałą ziemię, chronić przed szkodnikami... W czerwcu na szczytach łodyg pojawiają się kwiaty o pięciu płatkach, najczęściej niebieskie, choć bywają i białe. Pojedynczy kwiat kwitnie krótko: zazwyczaj od rana do popołudnia, bywa, że i krócej. Kwitnienie całej rośliny nie trwa dłużej niż kilka dni. Ciekawe jest też, że kwiatów tych raczej "nie odwiedzają" owady - najczęściej następuje samozapylenie. Owocem jest kulista torebka, podzielona na dziesięć komór. W każdej z nich znajduje się od sześciu do ośmiu lśniących nasion. Nazywane siemieniem (Semen lini) dają po wytłoczeniu olej, wykorzystywany w przemyśle spożywczym, kosmetycznym, chemicznym - przy produkcji farb, lakierów, pokostów itp. Siemię i makuchy lniane (wytłoczyny) są cennymi surowcami leczniczymi.
Lnu nie wolno kosić ani wiązać w snopki! Len się wyrywa, gdy jego nasiona nie są jeszcze dojrzałe, sortuje i układa na ziemi na dobę, by stężał i nie wyginał się przy suszeniu. Później łodygi ustawia się w daszki, łącząc je główkami. Schną na powietrzu od dwóch do sześciu dni. Teraz następuje dalsza, niezmiernie złożona technologia obróbki, której opisu nie sposób tutaj przedstawić. Łodygi, a później same włókna zostają poddane kolejno: odziarnianiu i młocce, roszeniu (moczeniu), międleniu i trzepaniu, pakuleniu (dotyczy ono gorszych gatunków lnu), sortowaniu, czesaniu, skręcaniu w zwitki, wreszcie przędzeniu, w wyniku którego gotowe nici lniane trafiają na warsztat tkacki. Znawcy mówią, że proces od siewu do uzyskania czystego włókna może potrwać od 151 do 191 dni, z odchyleniem około 20-dniowym, nie licząc czasu pracy, lecz samo trwanie procesu. Efektem końcowym jest uzyskanie wspaniałej tkaniny. Wspaniałej, gdyż len jest: niealergiczny, nieelektryzujący, chłodny latem, ciepły zimą, wytrzymały, ekologiczny, a uszyta z niego odzież jest elegancka, zawsze modna i... droga. Myślę, że moje "dobre pisanie" o lnie zachęci czytelników do zwiedzenia wystawy "Len - surowiec tysiącleci", otwartej 30 czerwca w Muzeum Etnograficznym we Włocławku. Wystawa potrwa do jesieni, jej autorką jest Dorota Kalinowska.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki