Agent ''Wolski'' pod specjalną ochroną

W III Rzeczypospolitej dyskusja wokół Jaruzelskiego została sprowadzona niemal wyłącznie do problemu odpowiedzialności za stan wojenny i masakrę na Wybrzeżu. Tymczasem jego dorosły życiorys obfituje w znacznie więcej zasług dla sowieckiego systemu władzy. Jaruzelski, witany w 2003 roku owacjami na Kongresie rządzącego SLD, uosabia "dorobek" 40 lat komunizmu w Polsce.

Oficjalna biografia...
Czyta się kilka minut

W III Rzeczypospolitej dyskusja wokół Jaruzelskiego została sprowadzona niemal wyłącznie do problemu odpowiedzialności za stan wojenny i masakrę na Wybrzeżu. Tymczasem jego dorosły życiorys obfituje w znacznie więcej zasług dla sowieckiego systemu władzy. Jaruzelski, witany w 2003 roku owacjami na Kongresie rządzącego SLD, uosabia "dorobek" 40 lat komunizmu w Polsce.

Oficjalna biografia generała była pod szczególną ochroną zarówno w PRL, jak i po 1989 roku. Na początku lat 90. obowiązywała instrukcja ówczesnego, "solidarnościowego" już, szefa Radiokomitetu Andrzeja Drawicza z 1989 roku, w której kategorycznie nakazano dziennikarzom, aby w kontekście Jaruzelskiego "wystrzegać się jakichkolwiek ataków personalnych, a zwłaszcza ewentualnych prób dezawuowania osoby prezydenta PRL". Później rządy postkomunistów zadbały o odpowiednią kreację wizerunku generała. W czasach prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego (syna doradcy Jaruzelskiego) cel taki realizowano między innymi przez specjalnie spreparowane filmy dokumentalne i wywiady, emitowane w najlepszych godzinach oglądalności.

Jaruzelski urodził się w 1923 roku w rodzinie o korzeniach patriotycznych i tradycjach powstańczych. Na tydzień przed niemiecką inwazją na ZSSR w 1941 roku cała rodzina została

wywieziona na Sybir.

Zwolniony z łagru ojciec, Władysław Jaruzelski, w 1942 roku nie zdołał otrzymać od Rosjan zgody na wypuszczenie syna do Armii Andersa. Rok później Wojciech został przyjęty do oddziałów Berlinga. Nigdy nie dowiemy się, jak zmarły na Syberii ojciec oceniłby późniejszą błyskotliwą karierę syna w gorliwej służbie na rzecz systemu sowieckiego.

Już od jesieni 1943 roku Jaruzelski był dowódcą plutonu zwiadu w V Pułku Piechoty. W jego szeregach pokonywał pierwsze szczeble awansów. Szybko został szefem zwiadu całego pułku. Walczył z Niemcami, a później - na Lubelszczyźnie - z oddziałami ukraińskiej UPA, co starannie eksponuje w swoich opisach pierwszych lat powojennych. Z równą konsekwencją pomija udział w zwalczaniu polskiego podziemia poakowskiego, które w raportach z tego okresu określał jako

"bandy NSZ i WiN".

W lipcu 1946 roku V Pułk został skierowany do Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie Jaruzelskiego wyznaczono na wojskowego komendanta miasta i awansowano do stopnia kapitana. Dowodząc w dalszym ciągu zwiadem całego pułku, odgrywał szczególną rolę w wykorzystywaniu podległych mu jednostek wojska do zwalczania, wespół z UB i KBW, oporu cywilnego i oddziałów polskiego podziemia niepodległościowego. Na tamtych terenach aktywność przyszłego generała skierowana była przede wszystkim przeciw oddziałom Konspiracyjnego Wojska Polskiego, dowodzonym przez por. Jerzego Jasińskiego, ps. "Janusz" i sierż. Wiesława Jagusiaka, ps. "Prawdzic". W comiesięcznych osobiście przygotowywanych "Sprawozdaniach o działalności band i przeciwdziałaniu pododdziałów własnych" Jaruzelski konsekwentnie dokumentował sumienność w walce z "bandami WiN", prowadzeniu akcji represyjnych i w przeciwdziałaniu wpływom "reakcyjnego PSL" wśród ludności.

Jego zasługi docenili przez zwierzchnicy. W styczniu 1947 roku skierowano go na studia w Centrum Wyszkolenia Piechoty.

Wstąpił do PPR

i został wykładowcą CWP. Otrzymuje kolejne awanse: na majora w 1948 i podpułkownika w 1949 roku.

W szczytowym okresie stalinizmu, epoce czystek w armii, terroru i procesów mających udowodnić istnienie spisków w Wojsku Polskim, Jaruzelski z powodzeniem kontynuuje karierę. Został skierowany do głównego sztabu Wojsk Lądowych. Nie przeszkodziło w tym ziemiańskie pochodzenie, wówczas "podejrzane" i kompromitujące dla oficera i działacza partii komunistycznej. W 1953 roku został pułkownikiem i szefem Oddziału Akademii Wojskowych, a w 1955 roku szefem Zarządu Akademii Wojskowych, Szkół i Kursów Oficerskich Głównego Zarządu Wyszkolenia Bojowego (GZWB). Uczestnicząc w dokonującej się za czasów Rokossowskiego zintensyfikowanej sowietyzacji i upartyjnieniu WP, niewątpliwie cieszył się zaufaniem i poparciem komunistycznych dygnitarzy.

Odkryte niedawno dokumenty na temat tajnej współpracy Jaruzelskiego z organami Informacji Wojskowej pod

pseudonimem "Wolski",

mogą być jednym z elementów wyjaśniających fenomen jego nieprzerwanej kariery w czasach, kiedy Informacja, czyli "wojskowe UB", była panem życia i śmierci tysięcy żołnierzy i oficerów. Jako formacja odpowiedzialna za bezwzględne represje i nieludzkie tortury (od wyrywania paznokci po misterne metody nacisku psychicznego) miała decydujący wpływ na kariery i awanse w całej armii.

Co ciekawe, również w następnych latach, niezależnie od zmian politycznych, Jaruzelski konsekwentnie awansował. W 1956 roku jako 33-latek został generałem. Rok później - zastępcą szefa GZWB i dowódcą dywizji. W epoce Gomułki znalazł się błyskawicznie na szczytach armii i państwa. W 1960 r. został szefem Głównego Zarządu Politycznego WP, a wkrótce potem szefem Sztabu Generalnego WP, wiceministrem i ministrem Obrony Narodowej. Od 1964 roku był członkiem Komitetu Centralnego PZPR i rozpoczął 28-letnią karierę posła na Sejm PRL.

Kiedy w latach 60. Mieczysław Moczar uczynił z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych prawdziwe "państwo w państwie" Jaruzelski należał do

elitarnej grupy

kilku stałych, najbardziej zaufanych gości - bywalców półprywatnych przyjęć, regularnie organizowanych w mieszkaniu szefa MSW.

Nieprzypadkowo środowiska postkomunistyczne skrzętnie pomijają rolę generała w antysemickich czystkach dokonanych w wojsku jeszcze w 1967 roku. "Bezsporna jest jego aprobata dla dokonywanych czystek, bezpośrednie, aktywne w nich uczestniczenie - pisał gen. Stanisław Pióro. - W rozmowach z niektórymi "ubolewał" nad niesprawiedliwością kierowanych przeciw nim zarzutów. Więcej było w tym obłudy niż żalu. Wielu też miało do niego pretensje, niektórzy uważali go wręcz za jedną z sił napędowych zwolnień".

Wkrótce potem pod osobistym nadzorem ministra Jaruzelskiego wojsko zostało wysłane wespół z Armią Sowiecką i innymi "sojusznikami" do zdławienia Praskiej Wiosny w ramach tzw.

Operacji "Dunaj".

Wojska II Armii WP, "działając razem z wojskami sojuszniczymi, udaremniły reakcyjny przewrót i zapobiegły przelewowi krwi, do którego zmierzały wewnętrzne siły kontrrewolucji w oparciu o pomoc międzynarodowego imperializmu" - pisał Jaruzelski w rozkazie z 23 października 1968 roku.

Mimo że masakra grudniowa na Wybrzeżu, dokonana przez jednostki wojska podległe Jaruzelskiemu, finalnie zmiotła karierę zarówno Moczara, jak i Gomułki, to generał wciąż awansował. W 1971 roku został

członkiem najściślejszego kierownictwa

partii komunistycznej - Biura Politycznego KC PZPR. Wkrótce awansował na czterogwiazdkowego generała armii, aby w latach "Solidarności" przejąć osobiście kierownictwo całego państwa i partii.

"Co się tyczy Jaruzelskiego, to jest to oczywiście człowiek pewny" - mówił Breżniew jesienią 1980 roku w dyskusji nad wydarzeniami w Polsce. Jego chwilowe wątpliwości co do zapału generała w "zaprowadzeniu porządku" przy użyciu armii Jaruzelski w pełni rozwiał 13 grudnia 1981 roku. Ironią historii wydawać się może, iż nawet upadek komunizmu oznaczał dla niego kolejny awans - tym razem na prezydenta PRL.

Ujawnienie w 2005 roku faktu agenturalnej współpracy Jaruzelskiego z Informacją Wojskową nie może zmienić oceny jego życiorysu. Jego negatywna rola w najnowszych dziejach Polski już bez tego jest dla historyków oczywista. Wiadomość ta powinna natomiast skłonić do refleksji jego ówczesnych "towarzyszy broni" z wojska, którzy mimo nawet krytycznych ocen - jak wspomniany gen. Pióro - pisali z ugruntowaną pewnością: "nie sądzę, by sprzyjał inwigilacji i fabrykowaniu fałszywych oskarżeń, znam go wystarczająco dobrze, by odrzucić takie przypuszczenie".

Dr Maciej Korkuć - historyk, pracownik Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej, autor książki "Zostańcie wierni tylko Polsce... Niepodległościowe oddziały partyzanckie w Krakowskiem 1944-1947". Kraków 2002 r.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 26/2005