Logo Przewdonik Katolicki

Gościeszyńska Pani powróciła do swego Domu

Marcin Makohoński
Fot.

29 maja br. parafia pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Gościeszynie (dekanat Rogowo) obchodziła swoje święto patronalne. Tegoroczne uroczystości odpustowe miały jednak wyjątkowy charakter. Mieszkańcy parafii wspólnie z przybyłymi do Gościeszyna księżmi biskupami, kapłanami oraz licznymi pielgrzymami dziękowali Bogu za powrót do parafialnej świątyni obrazu Matki Bożej Gościeszyńskiej,...

29 maja br. parafia pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Gościeszynie (dekanat Rogowo) obchodziła swoje święto patronalne. Tegoroczne uroczystości odpustowe miały jednak wyjątkowy charakter. Mieszkańcy parafii wspólnie z przybyłymi do Gościeszyna księżmi biskupami, kapłanami oraz licznymi pielgrzymami dziękowali Bogu za powrót do parafialnej świątyni obrazu Matki Bożej Gościeszyńskiej, który został skradziony w 1992 roku, a od niedawna na nowo znajduje się w głównym ołtarzu kościoła.


Przed cudowne oblicze Pani Gościeszyńskiej, nazywanej także często Madonną w Ogrodzie Mistycznym, pielgrzymi przybywali już od XV wieku. - Znajdujący się w głównym ołtarzu świątyni wizerunek Madonny z Dzieciątkiem od niepamiętnych czasów otaczany był przez wiernych szczególną czcią - powiedział, rozpoczynając dziękczynną Mszę św., ks. kanonik Feliks Dietrich, proboszcz gościeszyńskiej parafii i kustosz sanktuarium. - To wspaniałe dzieło sztuki powstało około 1480-1490 roku, a jego autorem jest prawdopodobnie Jan Schyling. Przez wieki pielgrzymi przybywali bardzo licznie do Gościeszyna, a ilość znajdujących się tam wot świadczy o tym, jak żywy był kult Gościeszyńskiej Pani. Wiele osób ze starszego pokolenia pamięta, że jeszcze przed wybuchem II wojny światowej pątnicy, przybywający przed oblicze Madonny z Dzieciątkiem, ostatnie sto metrów drogi pokonywali na kolanach. Po 1945 roku pielgrzymki zostały zakazane, a kult nieco osłabł.

Niemożliwe staje się możliwe


Ze spisanej niedawno przez ks. Feliksa Dietricha historii obrazu można dowiedzieć się, że na przestrzeni wieków był on poddawany licznym zabiegom konserwatorskim. Niesprzyjające warunki, w jakich się znajdował, sprawiły, że o utrzymanie go w dobrym stanie musieli dbać konsewatorzy z Gniezna, Torunia i Krakowa. W historii obrazu są także "smutne" karty. W nocy z 14 na 15 kwietnia 1992 roku wizerunek Madonny z Dzieciątkiem został skradziony. Od tego momentu każdego dnia w czasie nabożeństw i Mszy św. modlono się w intencji odnalezienia zrabowanego obrazu. Przez sześć lat Gościeszyńska Pani obecna była w sercach parafian. Dopiero 18 lipca 1998 roku do mieszkańców gościeszyńskiej parafii dotarła wiadomość, że ich obraz odnalazła policja z Wrocławia. Przechowywany w bardzo złych warunkach musiał najpierw trafić do pracowni konserwatorów Ewy i Jerzego Wolskich z Łodzi, a następnie do tymczasowego depozytu w skarbcu na Jasnej Górze. Czas ten pozwolił przygotować świątynię na przyjęcie odnalezionego obrazu. Zainstalowano sygnalizację alarmową oraz przeciwpożarową. Zbudowano specjalną kasetę kulo- i ognioodporną.

Wbrew ludzkiej nadziei...


29 maja br. ks. abp Henryk Muszyński wraz z ks. bp. Bogdanem Wojtusiem oraz ks. bp. Wojciechem Polakiem sprawowali uroczystą Mszę św., podczas której dziękowano Bogu za cudowny powrót Gościeszyńskiej Pani na jej prawowite miejsce. W uroczystościach wzięli również udział kapłani z wielu parafii archidiecezji gnieźnieńskiej oraz licznie przybyli pielgrzymi. Nie zabrakło przedstawicieli władz samorządowych, wojewódzkiego konserwatora zabytków oraz historyków i znawców sztuki, którzy w ostatnim czasie opiekowali się obrazem. - Powrót cudownego obrazu Matki Bożej do swoich dzieci w uroczystość Nawiedzenia NMP wpisuje się znakomicie w rozliczne nawiedzenia Boga opisywane w Piśmie św. - powiedział w homilii arcybiskup gnieźnieński. - Niektórzy postrzegają całą Historię Zbawienia zawartą w Biblii, jako opis kolejnych nawiedzeń Boga. Nawiedzenia bywają bardzo różne: radosne, bolesne, karzące - jednak zawsze służą one zbawieniu i ocaleniu człowieka. Nie ulega wątpliwości, że dzień dzisiejszy jest również nawiedzeniem Boga i to w podwójnym: zewnętrznym i wewnętrznym wymiarze. Cudowny i bardzo obmodlony obraz wraca na swoje pierwotne miejsce. Otrzymuje nową, godną oprawę. Jest to jakby powrót Matki z uwięzienia do swoich dzieci, do swojego domu. Bóg odpowiedział na nasze łzy, wysłuchał naszego wołania. Wracając Wam Waszą Matkę, pragnie Wam podziękować za to, że wytrwaliście na modlitwie, że nie zwątpiliście, że wierzyliście i ufaliście nawet wbrew ludzkiej nadziei...

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki