Rozpętała się w tych dniach burza wokół zdrady i wokół agentów służących bezpiece. W tych głosach można odnaleźć między innymi dwa nurty. Jeden - usiłujący sprawę łagodzić i tłumaczyć. Padają sformułowania, że ktoś nie do końca wiedział, że współpracuje z SB, miał nadzieję, że służy polskiej sprawie, służąc wywiadowi zachodnioniemieckiemu. Inni tłumaczą, że ci szeregowi agenci niewiele mieli do powiedzenia, gdyż nie mieli dostępu do istotnych informacji. Jeszcze inni tłumaczą, że i tak na pewno by im przebaczono… Nie bardzo to wszystko przekonuje, gdyż trudno wymierzać jakość informacji sprzedawanej agentowi, skoro każda mogła być na miarę czyjegoś losu. Trudno usprawiedliwiać ignorancję pomylenia wywiadów itd.
Drugi nurt głosów w sprawie agentów domaga się dotarcia do prawdy, ale wedle pewnych zasad. Pozyskiwanie agentów dotyczyło wszak dwóch stron - pozyskującego i pozyskiwanego. Trzeba dzisiaj wydobywać jednych i drugich z mroku ich stabilizacji. Trzeba poznać mechanizmy i procedury, ustalić kryteria weryfikacji, oddzielić motywacje i intencje kolaborujących dla zysku i tych tak zwanych złamanych, których zaszantażowano.
Uwikłanie w wewnętrzne sprawy ojczyźniane odsuwa problem przynajmniej niemniej istotny - problem moskiewskiego show Putina, zwanego obchodami zwycięstwa nad faszyzmem. Cała sprawa jest wyraźnym tworem moskiewskiej propagandy. Rozumiem głosy tych, co mówią, że jadą tam, by uczcić żołnierzy; tych, którzy zginęli i tych, którzy przeżyli. Istotnie, niezwykle wiele im zawdzięczamy. Spłatą długu wdzięczności w sytuacji, gdy kombatanci często dziś wegetują na granicy życia i śmierci, nie może być jednak bankiet dla zaproszonych notabli. Hołd można okazać konkretnie samym bohaterom wojny. Pominięcie roli Polski i polskiej armii w celebracjach moskiewskich jest kolejnym wyrazem zdrady Moskwy, przypominającym układ jałtański. Próba budowania na tych zdarzeniach jakiegokolwiek własnego kapitału politycznego jest też zdradą.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













