Logo Przewdonik Katolicki

Ks. Tischner i SB: dowodów brak

Paweł Stachowiak
fot. Zbigniew Matuszewski/PAP

Przykre, szkoda – pisze Sławomir Cenckiewicz, z czego można wyciągnąć wniosek, że jest pewien aktywnej i świadomej współpracy ks. Józefa Tischnera z SB. Problem w tym, że musi przecież wiedzieć, że nie ma na to dowodów.

Ksiądz prof. Józef Tischner został zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako kandydat, potem kontakt operacyjny, a od jesieni 1988 r. jako konsultant. Został wyrejestrowany 30 stycznia 1990 r. – dowiedzieliśmy się z internetowego wpisu na Twitterze dyrektora Wojskowego Biura Historycznego dr. hab. Sławomira Cenckiewicza.

Sprawa nie byłaby zapewne godna większego zainteresowania, wszak nawet były przewodniczący Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej dr Andrzej Grajewski przyznaje, że rejestracja jako KO nie musiała być wynikiem świadomej decyzji rejestrowanego – w ten właśnie sposób w latach 70. zaliczono w szeregi KO Marię Kaczyńską, żonę prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wybitnego kompozytora Krzysztofa Pendereckiego.

Jednak trzy kwestie związane z całą sprawą budzą zainteresowanie: po pierwsze, uznanie ks. Tischnera za „konsultanta”, co z reguły było wiadome rejestrowanemu; po drugie, treść wspomnianego tweeta Cenckiewicza („Przykra ta rejestracja ks. Józefa Tischnera w kategorii KO i konsultanta Departamentu IV MSW... Szkoda”); wreszcie po trzecie – moment nagłośnienia tych wiadomości, czyli 3 czerwca 2019 r.
 
„O ks. Tischnera jestem spokojny”
Zacznijmy od końca. Informacja o rejestracji ks. prof. Tischnera przez SB pochodzi z wydanej właśnie przez Instytut Pamięci Narodowej książki Kryptonim Klan. Służba Bezpieczeństwa wobec NSZZ Solidarność w Gdańsku. Zapewne mało kto zwróciłby uwagę na jej drobny fragment poświęcony tej kwestii, gdyby nie komentarz Sławomira Cenckiewicza, który z całego, liczącego ponad 1000 stron tomu, wybrał właśnie tę informację.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 24/2019, na stronie dostępna od 03.07.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki