Logo Przewdonik Katolicki

Jak to jest z tym postem?

Lucyna Muniak
Fot.

O praktykach pokutnych z ks. dr. Tomaszem Rakoczym, prawnikiem notariuszem Trybunału Metropolitalnego w Gnieźnie, rozmawia Lucyna Muniak Proszę Księdza, w czasie Wielkiego Postu często słyszymy wezwanie do pokuty. Jak odnosi się do niej Kościół w swoim prawie? - Wezwanie do pokuty zostało skierowane do wiernych przez samego Pana Jezusa. Ma ono charakter ogólny, stąd jedni przejmą...

O praktykach pokutnych z ks. dr. Tomaszem Rakoczym, prawnikiem notariuszem Trybunału Metropolitalnego w Gnieźnie, rozmawia Lucyna Muniak



Proszę Księdza, w czasie Wielkiego Postu często słyszymy wezwanie do pokuty. Jak odnosi się do niej Kościół w swoim prawie?
- Wezwanie do pokuty zostało skierowane do wiernych przez samego Pana Jezusa. Ma ono charakter ogólny, stąd jedni przejmą się nim bardziej, inni mniej. Dlatego potrzebne są jakieś obiektywne ramy, w których zmieszczą się wszyscy. Nie mogą być one wyrazem lekceważenia wezwania Chrystusowego ani jego wygórowania, ale nie powinny też zamykać przestrzeni na pewne "więcej". Dlatego potrzebny jest porządek prawny. Jego głównym źródłem jest Kodeks prawa kanonicznego z 25 stycznia 1983. Stanowi on, że dniami pokuty jest Wielki Post i wszystkie piątki całego roku. W te właśnie dni wierni mają łączyć się ze sobą duchem pokuty. Pokuta, w rozumieniu Kodeksu, powinna polegać na zachowaniu postu i wstrzemięźliwości, a także na: szczególnej modlitwie, wykonywaniu uczynków pobożności i miłości, i co ciekawe, także na wierniejszym wypełnianiu własnych obowiązków. Ich sumienna realizacja także stanowi formę umartwienia!

Mówił Ksiądz o poście i wstrzemięźliwości, a co się kryje pod pojęciem "postu ścisłego"? Na czym właściwie on polega i kogo obowiązuje?
- W prawie kanonicznym nie występuje tak naprawdę pojęcie "postu ścisłego". Prawo zna pojęcie postu i wstrzemięźliwości. Każde z nich rządzi się odmiennymi zasadami. W sytuacji, gdy oba te pojęcia spotykają się ze sobą, to w języku potocznym mówimy, że obowiązuje nas "post ścisły". Taka sytuacja ma miejsce tylko dwa razy w roku, a mianowicie w Środę Popielcową i w Wielki Piątek.

Jakimi zasadami rządzi się zatem post, a jakimi wstrzemięźliwość?
- Wstrzemięźliwość polega na powstrzymaniu się od spożywania mięsa. Obowiązuje wiernego, który ukończył 14 lat. Należy ją zachować we wszystkie piątki całego roku, z wyjątkiem tych, w które przypada jakaś uroczystość. Jeśli np. uroczystość Wszystkich Świętych przypadłaby w piątek - wstrzemięźliwość nie obowiązuje. Proszę jednak zwrócić uwagę na to, że np. drugi dzień świąt Narodzenia Pańskiego nie jest uroczystością. Gdyby ten dzień przypadł w piątek, wierni na mocy prawa, mają obowiązek zachować wstrzemięźliwość, mimo wyjątkowego charakteru tego dnia.
Jeśli chodzi o post, to biskupi polscy w swoim liście pasterskim z dnia 21 października 2003 roku wskazali, że post polega na tym, że można raz najeść się do syta. Nie odnieśli się zatem do drugiej części zwyczajowej definicji ("i dwa razy lekko się posilić"). Post obowiązuje każdego wiernego między 18 a 60 rokiem życia. Proszę zauważyć, że wierni po osiągnięciu wskazanej górnej granicy wieku, nie mają obowiązku zachowania postu, ale wciąż wiąże ich wstrzemięźliwość. Stąd np. inaczej obowiązek przeżywania Wielkiego Piątku dotyczy wiernego przed 18 rokiem życia (czy nawet przed 14), inaczej wiernego między 18 a 60 rokiem życia, a jeszcze inaczej tego, kto ukończył już 60 lat. Oczywiście wszyscy z nich są zaproszeni do obu form pokuty.

Czy są jeszcze inne zasady prawne obowiązujące nas w Wielkim Poście?
- Biskupi polscy, na podstawie przysługującej im w Kodeksie kompetencji, postanowili, że wierni w okresie pokuty, czyli w Wielkim Poście i w każdy piątek, powinni powstrzymać się od zabaw. Oczywiście każdy z nas, kierując się normami wskazanego prawa, powinien pamiętać o osobistym postanowieniu wielkopostnym.

A jeśli ktoś nie może z różnych względów zachować dnia pokuty?
- Jeśli wierny znajdzie się w sytuacji, która jego zdaniem uniemożliwia mu zachowanie prawa, powinien prosić przełożonych o odejście od tego obowiązku, czyli o dyspensę. Może mu jej udzielić jego własny proboszcz lub biskup diecezjalny. Zawsze jednak musi, jak stanowi prawo, zachodzić tzw. "słuszna przyczyna". Taki rodzaj przyczyny jest kategorią najniższą, co oznacza, że każda przyczyna wydająca się sensowną, usprawiedliwia odejście od zachowania dnia pokutnego. Zawsze jednak o udzieleniu dyspensy ostatecznie decyduje przełożony. Z powodu słusznej przyczyny może on (ale nie musi) udzielić dyspensy lub zamienić obowiązek na inny.

Dziękuję za rozmowę

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki