Logo Przewdonik Katolicki

Post kontra karnawał

Ks. Artur Stopka
fot. Wikipedia

Okazuje się, że umieszczane w internecie „oficjalne” przypomnienia o obowiązywaniu w jakimś dniu wstrzemięźliwości od potraw mięsnych wywołują żarty, a nawet irytację także wśród katolików. Czy to dowód, że post jest na przegranej pozycji? A może chodzi o coś innego?

Trudno policzyć postacie umieszczone na tym obrazie. Wyraźnie widać jednak, że są podzielone na dwa obozy. Widać też, że konfrontacja między tymi dwoma ugrupowaniami jest nieunikniona. Zresztą, mówi o niej sam tytuł wykonanego na desce malowidła – Walka karnawału z postem. Dzieło powstało niemal pół tysiąclecia temu. Jego autorem jest Pieter Bruegel, nazywany „starszym” albo „chłopskim” (z powodu tematyki jego obrazów). Jeśli ktoś, nie będąc specjalistą w dziedzinie interpretacji malarstwa, zajrzy do Wikipedii, dowie się, że obraz, przedstawiając spór światopoglądowy i społeczny, nawiązuje też do sprzeczności, jakie istnieją w samym człowieku odnośnie do jego dążeń, z których jedne są przyziemne, a inne wysublimowane i wzniosłe. Jacek Kaczmarski, w piosence inspirowanej dziełem Bruegela, ujął rzecz krócej: „Dusza moja – pragnie postu, ciało – karnawału!”.

Malowidło sygnalizuje
Jaki na dziś jest stan tego starcia? Co aktualnie ma przewagę – post czy karnawał? Co jest dla ludzi żyjących w trzeciej dekadzie XXI stulecia ważniejsze – pragnienia duszy czy pragnienia ciała? Symbolizowana przez karnawał nieokiełznana konsumpcja czy asceza i pokuta, kojarzone z postem?
Patrząc na wspomniany obraz niderlandzkiego malarza, można zauważyć, że o ile łatwo jest znaleźć czytelne niemal dla każdego alegorie do jednoznacznego pokazania karnawału/konsumpcji, o tyle znacznie trudniej jest wykreować zrozumiały wizerunek postu. Czy ktoś, kto nie zna chrześcijańskich znaków i symboli, od razu rozpozna, kogo personifikuje u Bruegela chuda postać z różańcem i dwoma śledziami na czymś, co przypomina wiosło? Być może malowidło sprzed prawie pięciuset lat sygnalizuje i przypomina, że nie do końca rozumiemy post i właściwie niewiele o nim wiemy.

Znana w religiach
Według encyklopedycznych zapisów post to praktyka znana w wielu religiach. Polega na czasowym ograniczaniu zaspokajania potrzeb życiowych, takich jak przyjmowanie pokarmów i napojów, współżycie seksualne, doświadczanie przyjemności. Encyklopedia PWN zwraca uwagę, że post może być praktykowany zbiorowo lub indywidualnie, permanentnie lub w określonym czasie. Dodaje, że często towarzyszą mu inne czynności i zachowania religijne, takie jak modlitwa i medytacja. Post określany jest jako praktyka ascetyczna, czyli taka, której celem jest osiągnięcie świętości, czystości, doskonałości duchowej, zbawienia. To starożytni Grecy uczynili z niej pojęcie kluczowe dla etyki. To oni zaczęli traktować ją jako fizyczne i duchowe ćwiczenie w cnocie.

Nie wolno ci jeść
Jak chrześcijanie wyjaśniają pojawienie się postu? Zdaniem żyjącego w IV wieku św. Bazylego Wielkiego post został nakazany... w Raju. Kiedy? Gdy Bóg powiedział do Adama: „Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i złego nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz” (Rdz 2, 16–17). Według tego ojca Kościoła wydany przez Boga zakaz „nie wolno ci jeść” w odniesieniu do konkretnego owocu jest w swej istocie „prawem postu i wstrzemięźliwości”. Zwrócił na to uwagę papież Benedykt XVI w Orędziu na Wielki Post 2009 r.
W Kościele post, razem z modlitwą i jałmużną, jest formą pokuty. Pokuta to działanie nastawione nie tylko na doskonalenie siebie, ale także na zadośćuczynienie Bogu i ludziom za uczynione zło. Kodeks prawa kanonicznego stwierdza wprost, że wszyscy wierni, każdy na swój sposób, obowiązani są na podstawie prawa Bożego czynić pokutę.

Nie używa sformułowań
KPK dodaje, że po to, aby wszyscy przez wspólne podejmowanie pokuty łączyli się między sobą, zostają ustalone dni pokuty. To taki czas, w którym wierni powinni modlić się w sposób szczególny, wykonywać uczynki pobożności i miłości, podejmować akty umartwienia siebie przez wierniejsze wypełnianie własnych obowiązków, zwłaszcza zaś zachowywać post i wstrzemięźliwość. Kodeks w kolejnych kanonach precyzuje, kiedy przypadają dni oraz okresy pokuty, a także podaje szczegółowe zasady zachowania postu i wstrzemięźliwości. Zgodnie z nimi w całym Kościele powszechnym dniami pokutnymi są wszystkie piątki całego roku, a okresem pokutnym jest czas Wielkiego Postu.

Znalazł się w defensywie?
Okazuje się, że wśród części polskich katolików wokół tej kwestii panuje zamieszanie. O ile dość powszechna jest wiedza, że wstrzemięźliwość obowiązuje od ukończenia czternastego roku życia, o tyle wielu błędnie jest przekonanych, że po sześćdziesiątych urodzinach już ich ta praktyka pokutna nie obowiązuje. Tymczasem KPK mówi wyraźnie, że górna granica wieku odnosi się tylko do postu, który obowiązuje w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Czy nie jest to sygnał, że aktualnie post we wspomnianej wyżej walce z „karnawałem” znalazł się w defensywie?
Losy tej konfrontacji w minionych wiekach można prześledzić, analizując, jak długo trwał Wielki Post. Jak można wyczytać w Liturgice ks. Bogusława Nadolskiego, w niektórych kręgach badaczy za podstawę ukształtowania się czterdziestodniowego czasu pokuty przed świętowaniem Zmartwychwstania Pańskiego przyjmuje się dwa dni „postu wielkanocnego”, praktykowane przez chrześcijan pierwszych wieków. Jednak już dokumenty pochodzące z III w. mówią o poście trwającym od poniedziałku do czwartku w Wielkim Tygodniu. Czterdziestodniowy post, przypominający o trwającym tyle czasu pobycie Jezusa na pustyni, znany był już w IV stuleciu.

Przypomnienia wywołują żarty
W czasach papieża Grzegorza Wielkiego (zmarłego w 604 r.) pojawiło się „przedpoście”. Już trzy tygodnie przed Wielkim Postem w liturgii używano fioletowych szat, rezygnowano ze śpiewania Alleluja, a w XIII w. zaczął też obowiązywać post, choć – jak podaje ks. Wincenty Zaleski SDB w książce Rok kościelny – w złagodzonej formie. Odkąd Innocenty IV zdecydował w 1284 r., że Wielki Post zaczyna się Środą Popielcową, przedpoście stanowiło rodzaj wprowadzenia w czas bezpośredniego przygotowania do Wielkanocy. Zrezygnowano z niego podczas posoborowej reformy liturgicznej.
Czy dzieje Wielkiego Postu, a także to, w jaki sposób wielu wiernych traktuje dzisiaj piątkową wstrzemięźliwość, to sygnał, że post znalazł się w odwrocie i przegrywa z konsumpcyjnym karnawałem? Niekoniecznie. To prawda, że w wielu krajach decyzją tamtejszych biskupów pokutny charakter piątku nie jest wyrażany przez rezygnację z potraw mięsnych. To prawda, że i w Polsce niejednokrotnie przypomnienia katolikom o obowiązywaniu wstrzemięźliwości w konkretne dni wywołują żarty w internecie. A jednak potrzeba podejmowania postu wciąż jest obecna w sercach i umysłach wielu ludzi. Obecne jest też zrozumienie znaczenia tej praktyki w funkcjonowaniu świata.

Zbliża do Boga
Dowodem, że post nie przestał być liczącą się praktyką pokutną w Kościele powszechnym, mogą być ogłaszane przez papieża Franciszka dni modlitwy i postu, zwłaszcza w intencji pokoju. 23 lutego 2018 r. papież ogłosił taki dzień zwłaszcza w intencji mieszkańców Demokratycznej Republiki Konga i Sudanu Południowego. W piątek 4 września 2020 r. ogłosił podobną inicjatywę w związku z sytuacją w Libanie. W Polsce 26 stycznia miał miejsce dzień modlitwy i postu w intencji pokoju w Ukrainie.
O potrzebie odkrywania na nowo postu, jako istotnej praktyki pokutnej, świadczyć też może zainteresowanie, jakim cieszą się organizowane przez różne ośrodki rekolekcje z postem Daniela lub postem św. Hildegardy. Ich uczestnicy uczą się, że – jak można przeczytać na stronie jednego organizatorów – dobrowolna wstrzemięźliwość od pokarmu, wsparta modlitwą, medytacją, wyciszeniem, nie tylko uzdrawia chore ciało, ale też zbliża do Boga.

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki