Logo Przewdonik Katolicki

Zapiski na nowy rok

Olga Nadskakuła
Fot.

Początek nowego roku jest dla wielu z nas nie tylko czasem nowych postanowień, ale i czasem refleksji nad rokiem, który upłynął, okresem rozliczania się z przyjętych zobowiązań, z jakości własnego życia. Czy jednak to retrospektywne spojrzenie roztacza przed nami całościową wizję samych siebie? Niestety, rzetelny rachunek sumienia przyjmuje często wartość minusową, zeszłoroczne...

Początek nowego roku jest dla wielu z nas nie tylko czasem nowych postanowień, ale i czasem refleksji nad rokiem, który upłynął, okresem rozliczania się z przyjętych zobowiązań, z jakości własnego życia. Czy jednak to retrospektywne spojrzenie roztacza przed nami całościową wizję samych siebie? Niestety, rzetelny rachunek sumienia przyjmuje często wartość minusową, zeszłoroczne założenia urastają do haniebnej rangi pustosłowia, a całościowy obraz naszego życia przyjmuje odcień szarości. Osobistą walkę o kształt własnego człowieczeństwa znów oglądamy z pozycji przegranego.
Dlaczego po raz kolejny ulegliśmy własnym słabościom, wpadliśmy w niepokojące pułapki naszych czasów, zaprzedaliśmy własne ideały? Czy fundamentalne wartości stanowiące o godnym człowieczeństwie nie są już dla nas wyznacznikami właściwej chrześcijańskiej drogi? Dlaczego dopiero koniec jednego roku i początek następnego pobudza w nas chęć zmiany, dlaczego dopiero wtedy zauważamy ten ogromny rozdźwięk między esencją życia a naszą karykaturalną, życiową praktyką? Pytania można by mnożyć. W wierszu "Rachunek dla dorosłego" ks. Jan Twardowski zapytuje: "Jak daleko odszedłeś (...) od wzruszeń nie na niby, od sensu, od podziwu nad światem, (...) od tego, co wielkie nie tylko z daleka ale i z bliska, od tajemnicy nie wykładanej na talerz, od matki, która patrzyła w oczy żebyś nie kłamał, od pacierza, od Polski z rana?" Czy potrafimy udzielić samym sobie uczciwej odpowiedzi na tak sformułowane pytania?
Bez krytycznej oceny przyczyny istniejącego stanu rzeczy nasze noworoczne postanowienia znów odejdą do lamusa życiowej hipokryzji.
Problem zawiera się w nowym wymiarze współczesnych wartości, które określane są często jako azymuty ścieżki szczęścia - kult pieniądza, przesadna indywidualizacja, wystandaryzowany egoizm. One nie tylko zacierają nam właściwą optykę postrzegania, ale są jednocześnie zaprzeczeniem priorytetowych wartości chrześcijańskich. Wartości, które pozwalają zachować duchowe podstawy egzystencji, żyć w prawdzie, w zgodzie z samym sobą. To, że koniec roku uświadamia nam miałkość i często bezsens życia, powinno stać się dla nas bodźcem do przemyśleń. Trud wierności sobie pomoże nam odzyskać prawdziwą definicję szczęścia, dzięki czemu we właściwej optyce dostrzeżemy stosunki międzyludzkie, materialną sferę rzeczywistości, dzisiejsze substytuty "szczęśliwości". Być może zamiast noworocznych zobowiązań, których realizację uniemożliwi nam kreowany współcześnie styl życia, spróbujemy powrócić do korzeni chrześcijańskich wartości, z których wyrastamy. Zaczniemy po prostu WIERZY?, i co najważniejsze, w zgodzie z naszą wiarą żyć.

Augustus kiedy krolował
(fragment)

Augustus kiedy krolował,
Wszytkiemu światu panował;
Świat wszystek popisać kazał,
A czynsz od każdej głowy brał.

Betleem, miasto niewielgie,
Miało goście tedy mnogie;
Tamo Jozef swoją oblubienicą
Poszedł z Maryją brzemienną.

Ci, iże ubodzy byli,
Gospody w mieście nie mieli,
Przeto do stajniej stąpili,
Tamo w ubostwie mieszkali.

Dziewica tedy przeczysta
Porodziła Jezu Krysta;
W poł nocy się Bog narodził,
A wszystek świat uwiesielił.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki