Zawsze niezłomny

9 marca br. przypada 20. rocznica śmierci księdza Czesława Białka - postaci niezwykłej: jezuity, antropologa, żołnierza Armii Krajowej, inwalidy wojennego z powstania warszawskiego odznaczonego Krzyżem Walecznych.



W wieku 10 lat stracił matkę, a wojna przerwała mu naukę w liceum dla kleryków jezuickich w Pińsku. Po zdaniu konspiracyjnej matury podjął studia filozoficzne i teologiczne...
Czyta się kilka minut
9 marca br. przypada 20. rocznica śmierci księdza Czesława Białka - postaci niezwykłej: jezuity, antropologa, żołnierza Armii Krajowej, inwalidy wojennego z powstania warszawskiego odznaczonego Krzyżem Walecznych.

W wieku 10 lat stracił matkę, a wojna przerwała mu naukę w liceum dla kleryków jezuickich w Pińsku. Po zdaniu konspiracyjnej matury podjął studia filozoficzne i teologiczne w Starej Wsi i Nowym Sączu. Tam organizował pomoc na rzecz ofiar wojny, uczestniczył w tajnym nauczaniu, w akcji ratowania Żydów z getta nowosądeckiego - czego omal nie przypłacił życiem - współorganizował pomoc dla więźniów obozów koncentracyjnych. Za zgodą przełożonych wstąpił do Armii Krajowej, w ramach której podejmował różnorodne działania i akcje zbrojne. W czasie powstania warszawskiego czynnie uczestniczył w walce z okupantem. Już w początkowej fazie walk powstańczych w czasie akcji pod gwałtownym ogniem został ciężko ranny w nogi. Przeniesiony do szpitala przy ul. Płockiej cudem ocalał z niewielką grupką towarzyszy broni po straszliwym pogromie, jaki Niemcy tam urządzili, mordując ponad 400 osób spośród personelu i chorych. Zawsze twierdził, że uratowała ich tylko modlitwa różańcowa. Po wyzwoleniu mimo 13 kolejnych operacji nigdy nie odzyskał pełnej sprawności poranionych nóg.

16 kwietnia 1950 roku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego. W 1951 roku rozpoczął pracę duszpasterską w Poznaniu i równocześnie studia na Uniwersytecie Poznańskim w zakresie antropologii.

Będąc wielkim patriotą, walczył z fałszowaniem historii i zakłamaniem w życiu publicznym. Jego odważne kazania, skupiające wielu słuchaczy, działalność charytatywna na rzecz prześladowanych przez stalinowski reżim, przeszłość AK-owska doprowadziły do jego trzykrotnych aresztowań. Pierwszy raz został aresztowany w 1953 roku i skazany na 7 lat pozbawienia wolności. Po dwóch latach ze względu na stan zdrowia przerwano wykonywanie wyroku, a w 1956 roku amnestia zniosła resztę kary. Ponownie trafił za kraty więzienne w 1959 roku i wówczas odsiedział cały kolejny wyrok ośmiu miesięcy. Po raz trzeci został pozbawiony wolności w 1966 roku i skazany na 10 miesięcy więzienia, które również w całości odsiedział. Ksiądz Białek jednak nawet tam, za murami więzień, starał się mimo okropnych warunków i surowych zakazów spełniać swe Chrystusowe posłannictwo, udzielał pomocy duchowej współwięźniom, spowiadał, dawał absolucję, a nawet ukradkiem odprawiał Mszę świętą i komunikował. W miarę możliwości przygotowywał tam również swoją pracę doktorską z antropologii.

Po latach ks. Białek wspominał kolejne pobyty w więzieniach z dużą dozą humoru, chociaż wywarły one trwałe piętno na jego dalszym życiu. Odnowiły się bowiem powstańcze rany i doszło w 1971 roku do amputacji lewej nogi, po czym nastąpił stopniowy bezwład całej dolnej połowy ciała. Od 1974 roku poruszał się już wyłącznie na wózku inwalidzkim, będąc w ten sposób uzależniony całkowicie od osób trzecich. Nigdy jednak nie skarżył się na swój los. Pogodził się ze swym kalectwem i umiał nawet z siebie żartować, z właściwym sobie poczuciem humoru.

Mimo tak wielkiego inwalidztwa nie przerwał swej pracy duszpasterskiej ani naukowej. W 1973 roku, mając już znacznie ograniczoną możliwość samodzielnego poruszania się, obronił pracę doktorską z zakresu antropologii. Brał także czynny udział w międzynarodowych kongresach antropologicznych.

Marząc od dzieciństwa o wyjeździe na misje, stał się autentycznym misjonarzem, organizując pomoc dla głodujących w 42 państwach, zwłaszcza krajach Trzeciego Świata, w postaci darów przekraczających nieraz 100 ton rocznie.

Takim ksiądz Białek był zawsze i pozostał do końca swych dni.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 9/2004