W chwili, której się nie domyślacie...

Niepewność to jedno ze słów kluczy naszego czasu. Na zupełnie różnych płaszczyznach życia, od spraw gospodarczych poczynając, a na domowych kończąc, mówi się o niepewności - niepewnych czasach, niepewnej sytuacji, niepewnej pracy. Ta suma niepewności bywa dla niektórych przytłaczająca, staje się źródłem apatii i zniechęcenia.



A na to wszystko nakładają się jeszcze różne...
Czyta się kilka minut
Niepewność to jedno ze słów kluczy naszego czasu. Na zupełnie różnych płaszczyznach życia, od spraw gospodarczych poczynając, a na domowych kończąc, mówi się o niepewności - niepewnych czasach, niepewnej sytuacji, niepewnej pracy. Ta suma niepewności bywa dla niektórych przytłaczająca, staje się źródłem apatii i zniechęcenia.

A na to wszystko nakładają się jeszcze różne drobne niepowodzenia lub chwile nieuwagi, które irytują albo rodzą zobojętnienie. Z pewnością bez końca można by mnożyć historie podobne do tej, którą słyszałem niespełna tydzień temu. Ktoś bardzo zmęczony wsiada do tramwaju i prawie od razu zasypia. Gdy się budzi, okazuje się, że tramwaj już dawno minął pętlę, a motorniczy, nie zważając na podróżnych, którym opadły powieki, spokojnie przejeżdża kolejne przystanki; tyle że w przeciwną stronę. Chociaż tramwaj czy miejski autobus niewiele ma wspólnego z biblijną arką, o której wspomina dzisiejsza Ewangelia, a skutki zapomnienia czy zmrużenia na moment oczu mają co najwyżej chwilowe znacznie, warto przystawić ten obrazek do spraw wielkich i naprawdę znaczących.

Czyż nie jest tak, że wiele zniechęcenia w życiu duchowym, i w ogóle w naszej religijności, bierze się właśnie z różnych drobnych chwil zapomnienia? Mimo obietnic, wysiłków, a nawet modlitw o wytrwanie na dobrej drodze, niejednokrotnie doświadczamy upadków, które pojawiają się właśnie wtedy, gdy zabraknie czuwania. "Czuwajcie, więc...", mówi Chrystus do uczniów. Jeśli ktoś nie potrafi sobie wyobrazić, jak było za dni Noego, kiedy niektórzy nie spostrzegli się, że przyszedł potop, może w tej tramwajowej scence z codziennego życia - która powtarza się chyba każdego dnia - odkryje cień tego, o czym mówi nam Ewangelia. Żeby dotrzeć do celu, wytrwać w dobrym, mieć serce przygotowane na spotkanie z Jezusem w Komunii Świętej, trzeba czuwać, być uważnym i odważnie spoglądać w przyszłość.

Jako ludzie wiary nie możemy ulegać zniechęceniu. Adwent to zawsze czas nowego entuzjazmu - wezwanie do życia. "Rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli" (Rz 13,11). "Chodźcie, wstąpmy na Górę Pana!" (Iz 2,3).

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 48/2004