Czas biegnie nieubłaganie, dziesięć lat to dobra okazja do wspominania. Deus Meus - zespół, jaki poznałam dziewięć lat temu, zmienił się przez ten...
Czas biegnie nieubłaganie, dziesięć lat to dobra okazja do wspominania. Deus Meus - zespół, jaki poznałam dziewięć lat temu, zmienił się przez ten czas, dojrzał a jednocześnie nie zatracił swojej spontaniczności. Nagrywa kolejne płyty. I choć są mi one osobiście bliskie, to jednak najważniejsze są dla mnie koncerty. Właśnie na koncertach zespół sprawdza się najlepiej, a kto brał udział w uwielbieniu prowadzonym przez "Deusów", nigdy tego nie zapomni. Bo najważniejszy jest duch, jaki płynie z ich muzyki, a zespół, nagrywając czy śpiewając piosenki, modli się nimi.
Krótkie wspomnienie
Cała historia zespołu od początku związana jest z osobą dominikanina o. Andrzeja Bujnowskiego, który zgromadził w Szczecinie grupę śpiewających młodych ludzi. Oni utworzyli scholę. Dziesięć lat temu przywiózł ich ze sobą do Ludźmierza, na rekolekcje muzyków chrześcijan, aby posłuchali jazzowych muzyków zawodowych. Stało się na odwrót: piosenki przywiezione ze Szczecina zrobiły furorę, a Marcin Pospieszalski i Mietek Szcześniak namówili ich do nagrania płyty. Okazało się to świetnym pomysłem: płyta "Hej Jezu", na której Deus Meus występował jeszcze pod nazwą Inicjatywa Muzyczna "Ludźmierz", sprzedała się w ponad 40 tys. egzemplarzach - bez żadnej reklamy!!! A poza tym, można śmiało powiedzieć, że stała się klasykiem. W ten sposób nikt nie grał muzyki religijnej w Polsce. Łączenie popowej stylistyki, nowoczesnych brzmień pochodzących z USA ze śpiewem polifonicznym, czterogłosowym, było czymś nowym i spowodowało, że zespół odniósł sukces.
Dzielić się modlitwą
Piosenki "Deusów" ("Tyś jak skała, Tyś jak wzgórze", "Mój Jezus" czy "Ogrody") śpiewa cała Polska, może nawet nie wiedząc, kto jest ich autorem. Z zespołem stale współpracują Mietek Szcześniak, Marcin i Lidka Pospieszalscy, Michał Kulenty, czasami pomagają bracia Golcowie, Robert Friedrych, Antonina Krzysztoń. Na swoje dziesiąte urodziny przygotowali trasę koncertową, w trakcie której na pewno nie zabraknie modlitwy, żywiołowego uwielbienia, żaru i chwili wyciszenia.
"Naszym głównym celem jest dzielić się z innymi wiadomością, że Chrystus jest dla nas najważniejszy. Każdą płytę czy koncert traktujemy jako ewangelizację nas samych, nam jest ona również potrzebna. Gdyby tego nie było, nasze wychodzenie na scenę nie miałoby sensu. Pieśni, które gramy, traktujemy jako osobistą modlitwę. Ich wspólne publiczne wykonywanie jest świadectwem dawanym sobie przez nas" - te słowa o. Bujnowskiego proponuję traktować jako zaproszenie na koncert.
Deus Meus - dyskografia:
"Hej Jezu!", 1995
"Słońce nagle zgasło", 1996
"Jezus zwyciężył", 1997
"Mój Jezus", 1997
"Chwała Barankowi", 1998
"Jahwe", 2002
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













