Kiedy dziś przemierzamy świątynne nawy, podziwiając wspaniałe wnętrze bazyliki prymasowskiej w Gnieźnie, trudno sobie wyobrazić, jak wyglądały poprzednie kościoły, na miejscu których stoi obecnie najważniejsza świątynia archidiecezji gnieźnieńskiej. Wystarczy jednak pokonać kilkanaście stopni i zejść do podziemi, aby przenieść się w dawne czasy i wyobrazić sobie, jak wyglądało wnętrze jednej z najstarszych świątyń Polski.
W chwili obecnej podziemia są niedostępne dla zwiedzających, gdyż trwają w nich gruntowne prace konserwatorskie. Ich pierwszy etap zakończy się w połowie listopada br.
- Po raz ostatni podobne prace w podziemiach katedry były wykonywane w latach osiemdziesiątych - mówi dr Piotr Niemcewicz, który kieruje ekipą katedralnych konserwatorów. - Dzisiaj wiemy, że nie przyniosły one wówczas spodziewanego rezultatu. Dlatego też nasza praca polega m.in. na usunięciu tzw. szkodliwych zapraw oraz wszelkich zabrudzeń pokrywających dawne fundamenty romańskiej świątyni. Wszystkie te zabiegi mają na celu wzmocnienie katedralnych fundamentów, a także wyeksponowanie zabytków romańskich.
Wprawdzie już widać pierwsze efekty prowadzonych od niedawna prac, to jednak za wcześnie, aby mówić o dokładnym terminie ich sfinalizowania. Jak powiedział nam ks. kan. Jan Kasprowicz, proboszcz parafii katedralnej, uroczystym zwieńczeniem pierwszego etapu prac mają być "Zaduszki Literackie", które po raz pierwszy odbędą się w gnieźnieńskiej katedrze. Jest to inicjatywa, w którą włączyły się: Urząd Miasta, Teatr im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie oraz gnieźnieńskie szkoły i placówki oświatowe. - Zaduszki Literackie nieprzypadkowo odbędą się w murach katedry - dodaje ks. kan. Kasprowicz. - W naszych podziemiach znajdują się bowiem doczesne szczątki Ignacego Krasickiego, wielkiego polskiego poety.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









