Logo Przewdonik Katolicki

Z wielką radością wrócili do Jerozolimy

ks. Dariusz Madejczyk
Fot.

"Pan nie wymaga od nas, byśmy w czasie wędrówki po tej ziemi byli nieszczęśliwi, oczekując pocieszenia w innym świecie. Pan Bóg chce, abyśmy i tutaj byli szczęśliwi, pragnąc jednak wypełniać wszystko to, co odnosi się do innego szczęścia, tego, którym On może nas napełnić na całą wieczność" (św. Josemaría Escrivá de Balaguer, "To Chrystus przechodzi"). Istnieje pewna...

"Pan nie wymaga od nas, byśmy w czasie wędrówki po tej ziemi byli nieszczęśliwi, oczekując pocieszenia w innym świecie. Pan Bóg chce, abyśmy i tutaj byli szczęśliwi, pragnąc jednak wypełniać wszystko to, co odnosi się do innego szczęścia, tego, którym On może nas napełnić na całą wieczność" (św. Josemaría Escrivá de Balaguer, "To Chrystus przechodzi").

Istnieje pewna pokusa, która dotyka niekiedy ludzi zaangażowanych w ruchach religijnych, jeżdżących na rekolekcje i dni skupienia czy uczestniczących w pielgrzymkach. Niektórzy z nich zaczynają się w pewnym momencie tak dobrze czuć na tych zamkniętych spotkaniach, że z trudem (a czasami nawet z lękiem) wracają do codziennego życia. Zamiast nabierać sił i ducha, by dzielić się z innymi i świadczyć, co Bóg uczynił w ich życiu, poprzestają na jakimś duchowym samozaspokojeniu, które nikomu nie służy, a może być nawet niebezpieczne.
Chociaż rozstanie z Chrystusem musiało budzić w sercach uczniów jakiś naturalny smutek i z pewnością rodziło tę samą tęsknotę, którą odczuwa się przy każdym rozstaniu, św. Łukasz mówi nam, że apostołowie "z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali, wielbiąc i błogosławiąc Boga". Tych kilka prostych zdań, opisujących wniebowstąpienie Jezusa, pokazuje, że czas nie poszedł na marne. Po smutku pierwszego rozstania, tego z Wielkiego Piątku, i po radości Pierwszego Dnia Tygodnia, przychodzi czas dojrzałości w wierze. Apostołowie wiedzą, że wyszli ze szkoły swego Mistrza, by podjąć to dzieło, które On rozpoczął.
Każda Msza św., modlitwa i słuchanie Słowa Bożego jest po to, byśmy z nowymi siłami wracali do codziennych obowiązków. Każde spotkanie z Bogiem powinno pobudzać entuzjazm w wypełnianiu codziennych obowiązków. Bo przecież "Pan Bóg chce, abyśmy i tutaj byli szczęśliwi, pragnąc jednak wypełniać wszystko to, co odnosi się do innego szczęścia".
Jak apostołowie, którzy wracali do Jerozolimy, musimy powracać do zwykłych zajęć i codziennych obowiązków z radością, którą mają tylko ci, co spotkali Jezusa i w Jego szkole uczyli się życia.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki