Nasza obecna wiedza na temat Żydów jest raczej skromna. Ugruntowana nawet bardziej przez filmy niż literaturę. Ta polska jak i żydowska odmalowują tamten świat we wszelkich odcieniach, za którymi możemy jedynie tęsknić. Kinematografia, z nielicznymi wyjątkami, raczej obraca się w zamkniętym kręgu stereotypów. Ta obca, bardzo często ocenia stosunki pomiędzy narodami bardzo jednoznacznie, wręcz negatywnie. Na świecie również często pierwsze polsko-żydowskie skojarzenie to Oświęcim. Uczciwość wymaga, aby lata wojny, okupacji i holokaustu traktować jako niewyobrażalną tragedię wszystkich żyjących tu ludzi. Lata, po których nie tylko nic już nie jest takie samo, ale także lata, w którym zniszczono jakiś świat.
Dziesięciu do modlitwy
Przed drugą wojną światową krakowska gmina żydowska liczyła przeszło sześćdziesiąt tysięcy ludzi. Teraz liczbę jej członków określa się na 150-200 osób. Niewiele z nich mogłoby się nam dzisiaj skojarzyć z tradycyjnym wizerunkiem Żyda. Anna Listkiewicz, wolontariuszka z Fundacji "Judaica" z Krakowa przyznaje, że osobiście zna jednego ortodoksyjnego Żyda, który zachowuje wszystkie obyczaje, posty, nakazy. Jest ich oczywiście więcej, ale i tak bardzo niewielu. W Krakowie możemy się doliczyć siedmiu synagog, z czego działają dwie.
- Raczej nie ma problemu z tym. Aby zebrać minimalną liczbę 10 wiernych, która potrzebna jest do odmówienia modlitwy. W drugiej z działających synagog najczęściej modą się żydowscy turyści, którzy przyjeżdżają w grupach, więc również mogą to zrobić - mówi Alicja Słabońska z gminy żydowskiej w Krakowie.
Można jeszcze tylko przypomnieć, że chociażby do leżącego nieopodal Warszawy jednego z przedwojennych centrów chasydów w Górze Kalwarii kursował specjalne linie omnibusowe, a droga w tym kierunku wyglądała jak nieustająca procesja.
Dzisiaj, gminy żydowskie działają tylko w kilku miastach - nawet nie w dziesięciu.
Dlaczego w Polsce
Pierwsi Żydzi na tereni dzisiejszej Polski pojawili się już w IX wieku. Pierwsza wzmianka na ten temat pochodzi z roku 860 i mówi o podróżach kupców żydowskich. W X wieku Ibrahim Ibn Jakub, kupiec i dyplomata z hiszpańskiej Tarossy uczestniczył w poselstwie kalifa do Niemiec i Czech. To z jego notatek dowiadujemy się o państwie niejakiego Mszyki, czyli Mieszka. Tak naprawdę początki osadnictwa żydowskiego w Polsce możemy datować na X wiek, kiedy to przybywali do polski z terenów dzisiejszej Ukrainy i Bizancjum. Zjawisko przybrało na sile w wieku XI. Ten już masowy napływ wywołała fala prześladowań w Europie. Żydzi w Polsce to głównie tzw. Aszkenazyjczycy. Zamieszkiwali początkowo głównie Francję i Niemcy. Nazwa ta wywodzi się od słowa przyjętego na określenie Niemiec - Aszkanaz. Słowa pojawiającego się w Księdze Rodzaju jako imię jednego z synów Gomera i wnuka Noego. Sama nazwa "żydzi aszkenazyjscy" upowszechniła się jednak znacznie później, bo dopiero na przełomie wieków XV i XVI. Tak naprawdę liczba Żydów rosła w Polsce właśnie dlatego, że znaleźli tu schronienie przed prześladowaniami i to wcale nie po raz ostatni. W Wielkopolsce nietykalność osobistą i majątkową zagwarantował im już w 1264 statut kaliski Bolesława Pobożnego. Później jego zapisy potwierdził Kazimierz Wielki i inni władcy Polski, a Żydzi otrzymali status jakby odrębnego stanu, i dosyć duże przywileje samorządowe.
W cieniu pogromów
Prawdą jest, że Żydzi dosyć szybko stali się bardzo istotną siłą w ekonomii ówczesnego państwa, co nie wszystkim się spodobało. Głównie, bezpośrednia konkurencja, czyli kupcy i rzemieślnicy byli inicjatorami pierwszych pogromów. W Krakowie doszło do takiego wystąpienia w 1407 roku, po czym przesiedlono wszystkich Żydów do pobliskiego Kazimierza. Również wiele innych miast w obawie, przed samosądami starało się stworzyć w owym czasie dzielnice dla Żydów. Tak było również w Poznaniu.
- Niestety, po okresie akceptacji i wzajemnego zrozumienia, rodzące się napięcia narodowościowe przyczyniły się do izolowania dzielnicy żydowskiej. Władze miasta wyznaczyły przestrzeń zasiedlenia ulicami: Stawną, Żydowską, Wroniecką i Mokrą. Sytuacja ta zmieniła się dopiero na początku XIX wieku, kiedy zaczęły masowo powstawać kamienice żydowskie, a także miejsca kultu - synagogi. Do 1939 roku powstało w Poznaniu około 20 bóżnic - informuje ks. Jerzy Stranz, referent ds. Dialogu Międzyreligijnego Archidiecezji Poznańskiej.
Podobnie sytuacja wyglądała na terenie całej Rzeczpospolitej. Okresy prosperity przeplatały się z falami społecznych niepokojów nie pozbawionych wydarzeń tragicznych.
Ostania wielka fala żydowskiej imigracji miała miejsce w początkach XX wieku. Przybywali ze wschodu po serii prześladowań władz rosyjskich. Wtedy jeszcze nie wiedzieli, że przybywają na miejsce kaźni, jaką zgotowali im hitlerowcy. Po holokauście w Polsce ostało się około 50-60 tysięcy Żydów. Liczba ta potroiła się na skutek repatriacji z ZSRR. Również nasz historia najnowsza nie ustrzegła się ciemnych karat w kwestii żydowskiej. Inspirowane przez komunistyczne władze nagonki doprowadziły do tego, że nieliczni już Żydzi wyjeżdżali i zabierali ze sobą resztki tego świata, który kiedyś był naszym wspólnym.
Ten świat możemy spróbować odtworzyć i "odkłamać", ponieważ tak samo Żydzi jak i Polacy bez siebie i wspólnej historii nie byliby teraz tymi samymi narodami. Jesteśmy to sobie winni - nawzajem.
Bronek BERGMAN
mieszkał w Poznaniu do 1939 r. Jego ojciec miał mały sklep z tekstyliami przy ul. Kramarskiej. Obecnie Bronek - jako Brian Bergman - mieszka w New Jersey w USA.
Abraham Heschel
W tych słowach kryje się wielkie marzenie, kim ludzie - mimo wszelkiej swojej ograniczoności - winni stać się dla siebie nawzajem... Niech błogosławieństwo dobrego Boga towarzyszy nam w radości spotkania: odkrywania przestrzeni dialogu, pojednania i ufności.
Abp Stanisław Gądecki
Przewodniczący Rady Episkopatu
Polski ds. Dialogu Religijnego
Referent ds. Dialogu Międzyreligijnego
Archidiecezji Poznańskiej
Od 1998 roku dzień 17 stycznia obchodzony jest w Kościele Katolickim w Polsce jako Dzień Judaizmu. W ten sposób Dzień Dialogu Chrześcijańsko-Żydowskiego poprzedza Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan wskazując na pewną naturalną bliskość między religiami wyrastającymi z jednego i tego samego Objawienia oraz na związek jaki istnieje między dialogiem międzyreligijnym a ekumenizmem. Miejscami ogólnopolskich uroczystości były dotychczas Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Lublin, Białystok, a w tym roku będzie nim Poznań. Idei tych obchodów przyświeca przede wszystkim cel religijny. Chodzi o to, abyśmy jako chrześcijanie lepiej zrozumieli, co znaczą słowa Jana Pawła II: "Kto spotyka Jezusa Chrystusa, spotyka judaizm". Abyśmy pojęli, że nie możemy zrozumieć w pełni Chrystusa i naszego chrześcijaństwa, nie sięgając do Jego i naszych korzeni żydowskich. Dzień ten jest więc szczególną okazją do ponownego odkrywania wzajemnego duchowego braterstwa: dostrzeżenia i docenienia tego, co posiada moc jednoczącą, ale i wezwaniem do odważnego spojrzenia na dwutysiącletnią wzajemną historię, pełną zawiści i nieporozumień... To właśnie tak skomplikowana historia przynagla nas do odważnej i wybaczającej miłości oraz cierpliwej i łagodnej mądrości. Albowiem chodzi o to, aby żyć razem - nie tylko tolerując siebie w sposób bezosobowy - ale w duchu odpowiedzialności i miłosierdzia troszczyć się o siebie nawzajem. Źródłem nadziei i odwagi w tak rozumianym dialogu jest życiodajna i jednocząca obecność tego samego Boga: Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba. To właśnie w zamyśle naszego Boga mamy być, jako chrześcijanie i Żydzi, błogosławieństwem dla świata. Stąd też hasło tegorocznych obchodów: "Staniecie się błogosławieństwem" - według proroctwa z Księgi Zachariasza.
Prezes Związku Gmin Wyznaniowych
Żydowskich w Rzeczpospolitej Polskiej
Pomysł obchodzenia Dnia Dialogu i Dnia Judaizmu uważam za bardzo dobry. Bardziej tu chodzi o odbiór w świecie zewnętrznym, bowiem kontakty pomiędzy Żydami, a katolikami istnieją i układają się bardzo przyzwoicie. Dobrze się dzieje, że dzięki takim imprezom wiedza ta trafia do powszechnej świadomości, w której nie zawsze Żyd jest odbierany pozytywnie. Dla procesu zbliżenia Żydów i katolików wprost nieocenioną postacią jest Jan Paweł II, który wiele razy dawał wyraźne sygnały braku akceptacji dla antysemityzmu.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













