Logo Przewdonik Katolicki

Problemy z czytaniem i pisaniem

Bogna Białecka
Fot.

"Trudności w nauce w osiemdziesięciu procentach związane są ze stresem. Usuńmy stres, a znikną problemy z nauką" Gordon Stokes, "One Brain; Dyslexic Learning Correction and Brain Integration" Ośmioletnia Zosia ma problemy z czytaniem. Kiedy ma przeczytać coś na głos, zaczyna się potwornie jąkać, a po kilku słowach milknie. Antoś z tej samej klasy ma problemy z pisaniem. Wiele liter...

"Trudności w nauce w osiemdziesięciu procentach związane są ze stresem. Usuńmy stres, a znikną problemy z nauką"
Gordon Stokes, "One Brain;
Dyslexic Learning Correction and Brain Integration"


Ośmioletnia Zosia ma problemy z czytaniem. Kiedy ma przeczytać coś na głos, zaczyna się potwornie jąkać, a po kilku słowach milknie. Antoś z tej samej klasy ma problemy z pisaniem. Wiele liter mu się myli, a szczególnie "b", "p" i "n". Z kolei Dawid, kolega z klasy równoległej, wymiguje się od czytania, twierdząc, że to potworna nuda w porównaniu z grami komputerowymi. Cała trójka została zaetykietowana jako dzieci opóźnione.
Gdy rodzice słyszą taki werdykt, często wpadają w popłoch. Herbert Kohl w książce dotyczącej nauki czytania napisał: "Nie ma czegoś takiego, jak kłopoty z czytaniem. Są natomiast kłopoty z nauczycielami i szkołami". Opinia ta jest może zbyt radykalna, jednak część nauczycieli zbyt pochopnie przypisuje dzieciom etykietki opóźnionych. Zosia, Antoś i Dawid mogą się stać nie tylko dobrymi, ale wręcz doskonałymi uczniami.

Redukcja stresu


U Zosi problemy z czytaniem na głos wynikały z nadmiernego stresu. Po bliższym przyjrzeniu się sprawie mama Zosi odkryła, że córeczka w zaciszu domowym spokojnie, po cichu i ze zrozumieniem czyta różne opowiadania. Problem z czytaniem zniknął, gdy nauczycielka pozwoliła dziewczynce czytać po cichu, a po zakończeniu opowiedzieć treść lektury. Jak widać, czasem problemy dzieci w szkole można rozwiązać dzięki zacieśnieniu współpracy rodzica i nauczyciela.

Pleckowe literki


Jest to metoda z książki "Teach your child to read" (P.Young i C. Tyre). Bardzo dobrze zadziałała w przypadku Antosia. Najlepiej mieć do niej w domu tablicę (kredową lub suchościeralną), umieszczoną w zasięgu dłoni stojącego dziecka. Gdy nie posiadamy tablicy, możemy przykleić na drzwiach duży arkusz papieru. Dziecko z pisakiem w ręku (lub z kredą) staje twarzą do tablicy. Rodzic, stojąc z tyłu, pisze dziecku palcem literkę na plecach. W trakcie pisania mówi: "Teraz narysujemy małe "b". Literka "B" mówi "beeee" i ma brzuszek jak balonik". Zadaniem dziecka jest namalować literkę tak, jak ją czuje na plecach. Danego dnia ćwiczymy tylko jedną literkę, aby się one dziecku nie pomieszały. Sposób ten sprawdza się dzięki tzw. "pamięci kinestetycznej", czyli zdolności zapamiętywania tego, co fizycznie wykonywane.

Czytanie z magnetofonem/CD


Metoda ta zadziałała w przypadku Dawida. Na początku należy przygotować duży zestaw bogato ilustrowanych książek, najlepiej z dużymi literami i prostą składnią. Następnie prosimy dziecko, by wybrało interesujące je opowiadanie (Dawid wybrał tekst z bohaterem z ulubionej gry komputerowej). Wybrane utwory nagrywamy na magnetofon lub za pośrednictwem komputera na CD. Słowa należy wypowiadać w dość wolnym, lecz nie monotonnym tempie, by dziecko nie miało kłopotów ze śledzeniem tekstu. Dziecko może ćwiczenie wykonywać zarówno w szkole, jak i w domu - korzystając z walkmana. Kiedy poczuje się pewnie, może czytać opowiadanie na głos, bez pomocy nagrania.

Czytanie z pokazywaniem


Kolejna metoda nauki czytania opatentowana została przez nowozelandzkiego nauczyciela Frobesa Robinsona. Wybieramy interesującą książkę z pięknymi ilustracjami i dużym drukiem. Dla mniejszych dzieci najlepsze są książki z kilkoma zdaniami na stronie. Czytamy opowiadanie na głos, pokazując dziecku palcem czytane właśnie słowa. Tempo musi być dostosowane do szybkości, z jaką dziecko śledzi tekst.
Na rynku znajduje się aktualnie wiele książek dla dzieci, w których niektóre słowa zastąpione są rysunkami. Takie książki dostarczają jeszcze więcej zabawy, gdyż dziecko nie tylko śledzi tekst, ale także nazywa rysunki.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki