Można by w tym miejscu przytoczyć dziś całą serię scenek z naszego życia polityczno-społecznego. Jednak nie czas i miejsce, by wymieniać nazwiska, publikować zdjęcia i tworzyć...
Można by w tym miejscu przytoczyć dziś całą serię scenek z naszego życia polityczno-społecznego. Jednak nie czas i miejsce, by wymieniać nazwiska, publikować zdjęcia i tworzyć listę "zasług". Stanęlibyśmy wtedy w jednym rzędzie z faryzeuszami, o których czytamy w dzisiejszej Ewangelii. Zamiast na własne grzechy - patrzylibyśmy na grzechy innych. Podarujmy więc sobie wszelkie z życia wzięte ilustracje. Do każdego z nas Chrystus mówi dziś: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień".
Dlaczego przyprowadzono do Jezusa kobietę pochwyconą na cudzołóstwie? Czy ktoś chciał ją naprawdę ukarać? A może ktoś chciał jej pomóc? Odpowiedź, którą daje dzisiejsza Ewangelia, nie pozostawia żadnych wątpliwości. Nikt, poza Jezusem, grzechem tej kobiety się nie interesował. Nikt nie zwracał uwagi na jej godność, tragiczną sytuację i lęk, który z pewnością jej towarzyszył. Faryzeusze uczynili z niej przedmiot własnych rozgrywek. Przyprowadzono ją do Nauczyciela, jak Go pięknie (czytaj: przewrotnie) nazwano, by usłyszeć, jak neguje i zmienia Prawo Mojżesza. Przyprowadzono grzesznicę, aby ukarać Sprawiedliwego. Zaskakująca odpowiedź Chrystusa niweczy jednak przewrotne zamiary.
"Kto z was jest bez grzechu..." - za tym jednym, prostym zdaniem kryje się cała historia ludzkiego życia. Naszego życia. Gdy dochodzi ono do naszych uszu, nie sposób uniknąć spojrzenia wstecz, na ostatnie godziny i dni, na minione miesiące i lata... Kto jest bez grzechu? Ja? Na pewno - nie.
Problem spoglądania na innych, osądzania ich, wytykania palcami nie tylko ewidentnego zła i przewrotności, ale także drobnych błędów i uchybień, powraca nieustannie. Zwłaszcza wtedy, gdy człowiek czuje, że i jemu sumienie coś wyrzuca. Niech dzisiejsza Ewangelia będzie zachętą do rachunku sumienia, co stoi za naszymi osądami. Jakie są ich motywy. Czy nie kryje się za nimi przewrotność faryzeuszów? Egoizm? Traktowanie wszystkich jak rywali - brak miłości bliźniego? Chęć, by przygotować sobie teren pod osobiste sukcesy?
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













