Choroba duszy

WHO alarmuje: Depresja przybiera na świecie rozmiary epidemii. Winą za ten stan obarcza się stresujący styl życia, rosnące ubóstwo i przemoc. Kraje takie jak Brazylia, Zimbabwe, Indie i Chile, których gospodarka jest zadłużona, a społeczeństwa słabo wykształcone, mają największy odsetek chorych psychicznie. Problem ten w nasileniu występuje także w państwach bogatych, np. w USA oraz...
Czyta się kilka minut
WHO alarmuje: Depresja przybiera na świecie rozmiary epidemii. Winą za ten stan obarcza się stresujący styl życia, rosnące ubóstwo i przemoc. Kraje takie jak Brazylia, Zimbabwe, Indie i Chile, których gospodarka jest zadłużona, a społeczeństwa słabo wykształcone, mają największy odsetek chorych psychicznie. Problem ten w nasileniu występuje także w państwach bogatych, np. w USA oraz Japonii, a najrzadziej w Afryce. W Polsce objawy zaburzeń psychicznych, z których najczęstsze to objawy depresji, występują u prawie dwóch milionów osób.

Choroba może dotknąć każdego z nas, niezależnie od pozycji zawodowej, majątku, wykształcenia. Narażeni są na nią głównie ludzie między 20 a 30 rokiem życia oraz powyżej 50 roku życia. Ocenia się, że na depresję, w różnym nasileniu, cierpi nawet 20 procent starszych osób. - Wraz z wiekiem zmniejsza się wydzielanie głównych neurohormonów odpowiedzialnych za to, że nasz ośrodkowy układ nerwowy ma odpowiedni poziom napięcia i energii potrzebnej do normalnego funkcjonowania. Chorobie sprzyja też miażdżyca i spowodowane wiekiem gorsze ukrwienie mózgu. Z wiekiem zmniejszają się zdolności adaptacyjne organizmu, wolniej przebiegają procesy poznawcze, pogarsza się pamięć. Często pogorszeniu ulega sytuacja materialna, pojawiają się lęki o przyszłość, bezradność, poczucie mniejszej wartości, co u osób słabszych psychicznie prowadzi do depresji - mówi prof. Andrzej Rajewski z Kliniki Psychiatrycznej Akademii Medycznej w Poznaniu.

Wewnętrzny niepokój

Najczęściej choroba przejawia się poczuciem ciągłego zmęczenia, niechęci do wykonywania codziennych czynności, utratą zainteresowań i chęci do pracy, przygnębieniem, smutkiem, zamartwianiem się o dzień dzisiejszy i przyszłość, zrywaniem kontaktów z otoczeniem, uczuciem wewnętrznego napięcia, niepokoju, płytkim snem, brakiem apetytu. Depresja pogarsza wszystkie czynności fizjologiczne organizmu. Osoby z tą chorobą ponad dwa razy częściej niż osoby zdrowe cierpią na przewlekły ból, np. głowy czy pleców. Depresja wywołuje zaburzenie ogólnej gospodarki chemicznej organizmu, wzrost ciśnienia krwi, osłabienie układu odpornościowego, zmniejsza łaknienie, pogłębia niedomagania przewodu pokarmowego i chorobę wieńcową. Skłonność do depresji możemy dziedziczyć z cechami temperamentu. Taką tezę potwierdziły wyniki analizy genetycznej, jaką japońscy badacze przeprowadzili na bliźniętach jedno- i dwujajowych. Analizowali zależność między dziedzicznymi skłonnościami do łagodnej depresji i dziedziczeniem cech temperamentu. Wyniki opublikowało pismo "Molecular Psychiatry". Okazało się, że depresja częściej występowała u osób, które dziedziczyły cechy określane przez psychologów jako unikanie zranień i zależność od nagrody. Według autorów, udział czynników genetycznych w depresji jest przede wszystkim związany z dziedziczeniem cech osobowości, które predysponują do rozwoju depresji. Ujawnienie się tej podatności zależy jednak od wpływu czynników środowiskowych.

Depresja może występować sezonowo. Typowa dla mieszkańców Północy jest tzw. depresja zimowa. Jak się ocenia, cierpi na nią ok. 20 proc. mieszkańców Skandynawii, Kanady i mieszkańców północnych stanów USA. W Polsce przypadki depresji zimowej odnotowywane są od drugiej połowy listopada do końca lutego. Dotyczą zwykle (w zależności od wielkości zachmurzenia) od 5 do 20 proc. populacji. - Dolegliwość ta jest związana ze zmniejszeniem ilości światła padającego na siatkówkę oka, co powoduje spadek produkcji serotoniny w mózgu, odpowiedzialnej za regulację nastroju - tłumaczy prof. Andrzej Rajewski.

Depresja jest uleczalna. Współczesne leki przeciwdepresyjne mają wysoką skuteczność, nie uzależniają, są bezpieczne w stosowaniu i mają mało działań niepożądanych. W depresji zimowej stosuje się także światłoterapię. Leczeniem uzupełniającym jest psychoterapia. Ma ona za zadanie zmianę wzorów zachowań. Pacjent poznaje, dlaczego reaguje depresją na niektóre wydarzenia i jak może temu przeciwdziałać, uczy się poprawiania relacji z otoczeniem.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 7/2003