Aby wasze serca nie były ociężałe

Kto modli się lepiej gruby czy chudy? Absurdalne pytanie? Chyba niezupełnie. Wprawdzie nie da się na nie odpowiedzieć, sprawdzając wagę człowieka (taki gruby, taki chudy może świętym być"), ale można powiedzieć, że tak nadwaga, jaki i niedowaga mogą być również przeszkodą na drodze do Boga.



W jednym z domów rekolekcyjnych niedaleko Poznania prowadzone są rekolekcje...
Czyta się kilka minut
Kto modli się lepiej – gruby czy chudy? Absurdalne pytanie? Chyba niezupełnie. Wprawdzie nie da się na nie odpowiedzieć, sprawdzając wagę człowieka („taki gruby, taki chudy może świętym być"), ale można powiedzieć, że tak nadwaga, jaki i niedowaga mogą być również przeszkodą na drodze do Boga.

W jednym z domów rekolekcyjnych niedaleko Poznania prowadzone są rekolekcje połączone z odchudzaniem. Są osoby, dla których połączenie rekolekcji z terapią odchudzającą jest nieomal gorszące; widzą w tym jakieś niestosowne pomieszanie sacrum i profanum. Można jednak się zastanowić, czy ćwiczenia duchowne nie potrzebują przypadkiem także tych ćwiczeń, które dotykają ciała. Skoro post pomaga wyrzucać złe duchy, to czyż – zwłaszcza dla osób z nadwagą – pomocą na drodze do wewnętrznej przemiany nie może być zrzucenie kilku niezdrowych kilogramów?

„Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych”. Tym jednym zdaniem Ewangelia podsuwa nam myśl prostą, ale i bardzo uniwersalną: pamiętajcie, że ciało i duch łączą się z sobą. Ociężałość serca, czyli brak ducha, zaangażowania, niechęć do podejmowania się czegokolwiek lub po prostu stopniowe popadanie w lenistwo bardzo często łączą się ze stylem życia człowieka.

Gdybyśmy chcieli przetłumaczyć to jedno zdanie o obżarstwie, pijaństwie i troskach doczesnych na język naszych czasów, trzeba by sobie uświadomić, że problemem stają się dziś skrajności. W USA są fast food’y, w których za kilka dolarów można jeść do upadłego, bez jakichkolwiek ograniczeń. Z drugiej strony, lansuje się figury modelek, które nie wiedzą, co to znaczy normalne odżywianie. W jednym i drugim przypadku z pola widzenia ginie sam człowiek – duch, który ma go ożywiać.

Żeby serce człowieka nie było ociężałe „wskutek trosk doczesnych", a dbałość o wygląd zewnętrzny nie uśpiła ducha, który zwraca się ku Bogu, trzeba – zwyczajnie – zachować umiar: w piciu, jedzeniu, oglądaniu telewizji, siedzeniu przy komputerze i nawigowaniu w Internecie, czytaniu książek i zabawie w dyskotece. W ten sposób będziemy kochać Boga całym sercem, duszą, umysłem i ze wszystkich sił, bo nic nie będzie nam Go przesłaniało i nic nie zabierze czasu, który Jemu się należy.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 48/2003