Oczywiście, że żal mi uczniów, którzy znęcali się nad nauczycielem, ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że ktoś zechce założyć Centrum przeciw Wypędzeniom ze Szkoły. Uczniowie ponieśli karę. Nie wiem, czy sprawiedliwą, być może za małą. Być może ze szkoły powinna zostać usunięta cała klasa Ń za milczenie i zbiorowe przyzwolenie. Jeśli komuś na myśl o odpowiedzialności zbiorowej buntuje się sumienie, niech się buntuje razem z górnikami. Oni również, wraz ze swymi rodzinami, w imię odpowiedzialności zbiorowej ponoszą konsekwencje nieudolności polskiego rządu. Bez pytania, na kogo głosowali, bo takie są prawa demokracji.
Nie sądziłem, że temat wypędzonych trafi kiedykolwiek do 'kościelnego komentarza'. Stało się tak, bo stanowisko w tej sprawie zajął przedstawiciel niemieckiego Episkopatu. Jego słowa, jeszcze bardziej kategoryczne niż te, które usłyszeliśmy w miniony wtorek od pani Steinbach, pokazują, jak bardzo się myliliśmy, wierząc w polsko-niemieckie pojednanie.
Jakże inne spojrzenie na dramat II wojny światowej daje nam rozpoczęty w ubiegłą środę proces beatyfikacyjny polskich męczenników - ofiar nazizmu. W tym wypadku nie chodzi o eksponowanie krzywd i winy. Beatyfikacja ma ukazać tych, którzy nie ulegli. Krzywda, choć prawdziwa, schodzi na drugi plan. Ważna jest porażka zła i zwycięstwo człowieka Ń za cenę życia. Lista męczenników jest długa. Są wśród nich kapłani wierni do końca swej misji, rodzina ukrywająca Żydów, chłop, który stanął w obronie krzyża.
W Niemczech takich heroicznych postaci było stanowczo za mało. Niektórzy, jak np. Marek Edelman, mówią, że dobrych Niemców nie spotkali, 'ani jednego'. Ale na pewno byli. Co z tego, że mało? Dynamika dziejów nie zawsze liczy się ze statystyką. Aby znaleźć oparcie w przeszłości, a tego najwyraźniej potrzeba nowej generacji Niemców, wystarczy "mała reszta". Może być mała, pod warunkiem, że będzie prawdziwa, jak Rupert Mayer, Dietrich Bonhoeffer czy Edyta Stein.
Doświadczenie Kościoła uczy, że krew męczenników - w przeciwieństwie do pomnika - jest żywa. I dlatego przemawia. Z nikim nie dyskutuje, nikogo nie stara się przekonać, mówi jedynie, że inaczej nie było można. A przez to pociąga do odpowiedzialności, nie winowajców, lecz nas - nowe pokolenia.
Dla nas, chrześcijan, w całej tej sprawie najsmutniejsze i wstydliwe jest to, że wypędzeni cieszą się otwartym poparciem "synów Kościoła" - niemieckich chadeków, a od ubiegłego tygodnia również biskupów, którzy za pośrednictwem bpa Gerharda Pieschla posłali nas do spowiedzi. Dla delegata niemieckiego Episkopatu ds. wypędzonych polskie i czeskie obiekcje to "typowa reakcja ludzi mających nieczyste sumienia" (cyt. za KAI). Ciekawe, kto pierwszy uzna teraz swoją winę i zegnie kolana przed konfesjonałem: prof. Bartoszewski, Leszek Kołakowski..., a może któryś z polskich biskupów? Ja wciąż jeszcze chcę wierzyć, że będzie to biskup Pieschl.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













