Otwórz się

Piszę to rozważanie w Domu św. Jacka na Jamnej. Założony przez o. Jana Górę ośrodek rekolekcyjny w tych dniach zupełnie opustoszał. Kończą się wakacje, młodzież wraca do domu. A tutaj, w naszych kapłańskich rozmowach, powraca jedno pytanie: co dalej? czy wystarczy im sił, by wykorzystać nowe doświadczenie wiary? Tak wielu nie ma dokąd wracać zamiast domu i kochającej rodziny...
Czyta się kilka minut
Piszę to rozważanie w Domu św. Jacka na Jamnej. Założony przez o. Jana Górę ośrodek rekolekcyjny w tych dniach zupełnie opustoszał. Kończą się wakacje, młodzież wraca do domu. A tutaj, w naszych kapłańskich rozmowach, powraca jedno pytanie: co dalej? czy wystarczy im sił, by wykorzystać nowe doświadczenie wiary? Tak wielu nie ma dokąd wracać zamiast domu i kochającej rodziny mają tylko cztery ściany...

Coraz częściej można spotkać młodych ludzi, którzy tak jak głuchoniemy z dzisiejszej Ewangelii potrzebują kogoś, kto dotknie ich oczu, uszu, serca i umysłu, a potem z całą siłą i przekonaniem powie "otwórz się". Wychodzą z takich domów i środowisk, w których z dnia na dzień tracą zaufanie do drugiego człowieka. Zasklepiają się w sobie, żyją w przekonaniu, że są nikomu niepotrzebni, ulegają poczuciu rezygnacji. Dopiero gdy zobaczą, że jest inny świat i ludzie, którzy dzięki wierze z radosnym sercem idą przez życie, zaczynają się zastanawiać, czy także ich życie nie mogłoby być inne.

To co dzieje się z głuchoniemym, któremu Chrystus przywraca zdrowie, przypomina w jakimś stopniu sytuację człowieka, która po latach życiowej pustki nagle odkrywa, że jest inny świat i inne życie niż to, które zna. Otwierają się jego uszy, rozwiązuje język i zaczyna używając słów dzisiejszej Ewangelii "prawidłowo mówić".

Gdyby wyrażenie "prawidłowo mówić" odczytać jako swego rodzaju streszczenie tej przemiany, która dokonała się w człowieku, można by powiedzieć, że dotyka ona istoty ludzkiego życia. Tak długo jak pozostajemy w ciemnościach, w niewłaściwym środowisku czy nawet jakiejś złej sytuacji, mówimy i myślimy inaczej niż chce tego Bóg. Dopiero gdy uda nam się wyjść lub tylko wychylić poza aktualny stan rzeczy, dostrzegamy, że jest inny świat, w którym toczy się zupełnie inne życie.

Niech czytana dziś w naszych kościołach Ewangelia poprowadzi nas w dwóch kierunkach. Po pierwsze, zapytajmy siebie samych, czy nie potrzeba nam zupełnie nowego otwarcia na Boga i drugiego człowieka. Po drugie, starajmy się dostrzec ludzi, którzy oczekują na kogoś, kto przyprowadzi ich do Jezusa, aby i oni mogli usłyszeć proste, ale stanowcze wezwanie "otwórz się".

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 36/2003