Logo Przewdonik Katolicki

Badacz Całunu Turyńskiego

Stanisław Waliszewski członek "Studium Syndonolog
Fot.

Dnia 25 sierpnia 2002 roku odszedł do Pana w wieku 75 lat wielkiej miary uczony - Profesor dr hab. Władysław Fenrych. Opustoszała poznańska Akademia Medyczna, w której wykładał biochemię farmaceutyczną, a także wcześniej hematologię i transfuzjologię. Świetny pedagog uniwersytecki był wzorem współpracy koleżeńskiej, całym sercem oddany swym współpracownikom i młodzieży akademickiej....

Dnia 25 sierpnia 2002 roku odszedł do Pana w wieku 75 lat wielkiej miary uczony - Profesor dr hab. Władysław Fenrych. Opustoszała poznańska Akademia Medyczna, w której wykładał biochemię farmaceutyczną, a także wcześniej hematologię i transfuzjologię. Świetny pedagog uniwersytecki był wzorem współpracy koleżeńskiej, całym sercem oddany swym współpracownikom i młodzieży akademickiej. Działał również na polu miłosierdzia chrześcijańskiego nieobca była mu Caritas. Z odejściem Profesora Fenrycha nieodżałowaną stratę poniosła również polska syndonologia, bo oto odszedł jeden z najbardziej oddanych badaczy Całunu Turyńskiego. Nie sposób wymienić wszystkich zasług zmarłego na tym szczególnym polu nauki, chcę jedynie w tych wspomnieniach podkreślić niektóre z nich.
Przyjaźń i współpraca
Z Władysławem Fenrychem spotkałem się u schyłku lat 70., na jednym z moich wykładów o Całunie Turyńskim w parafii św. Stanisława Kostki w Poznaniu. Od razu zwróciłem uwagę na jego niezwykły zmysł naukowca, na jego doskonałe zorientowanie w tematyce i chęć poszerzenia wiedzy. W tym czasie w Krakowie zostało założone "Studium sindonologicum" przy Polskim Towarzystwie Teologicznym, skupiające polskich syndonologów, którego zostaliśmy członkami. Przez następnych kilkanaście lat w ramach tego Studium odbyło się kilka sesji syndonologicznych, pod kierunkiem prof. dr. hab. Jerzego Chmiela, z Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. W międzyczasie zaprosiłem Profesora Fenrycha do współpracy przy mającej się ukazać pierwszej polskiej książce pod tytułem: "Całun Turyński dzisiaj". Propozycja moja zaowocowała obszerniejszym opracowaniem rozdziału o hematologii Całunu, a w następnych wydaniach tej książki (1993, wyd. III uzupełnione) rozprawą w obronie jego autentyczności w związku z werdyktem krzywdzącym tę czcigodną relikwię, wydanym przez ośrodki naukowe Zachodu (Tuckson, Oxford, Zurych - 1988). Chodziło o niewłaściwe zastosowanie metody z izotopem C14 w określeniu wieku Całunu Turyńskiego. W maju 1991 roku Profesor uczestniczył w sympozjum syndonologicznym w Łodzi, które zorganizował ks. bp Adam Lepa. W latach następnych brał udział w kilku międzynarodowych kongresach: w 1993 r. w Rzymie, w 1998 r. w Turynie i w 2000 r. w Orvieto. W tych kongresach towarzyszył profesorowi nasz kolega, mgr inż. Jerzy Dołęga-Chodasiewicz. Nie chciałbym znużyć zbyt długą listą wszystkich miejscowości naukowych wyjazdów, zjazdów czy kongresów, w których uczestniczył Prof. Fenrych. Należy jednak wspomnieć o licznych jego wykładach nie tylko na terenie Poznania, ale i całej Polski. Profesor Fenrych miewał także niejednokrotnie wykłady dla alumnów w Wyższym Seminarium Duchownym w Poznaniu. Pozostawał w stałym kontakcie z naszymi przyjaciółmi syndonologami w Italii, głównie z rzymskim "Collegamento pro Sinode". Przez pewien okres czasu utrzymywał podobne kontakty z syndonologami amerykańskimi, zgrupowanymi w stowarzyszeniu zwanym: "S.T.U.R.P.". W 2000 r. zorganizował w Poznańskim Towarzystwie Naukowym spotkanie znanego syndonologa włoskiego, prof. Emanuela Marinelli. Do końca swoich dni Profesor był niezwykle aktywny. W roku 2001 przekazał nam, polskim syndonologom, niezwykle ciekawe i ważne wyniki Kongresu Syndonologów Światowych z Dallas. Wypada również wspomnieć kilka opracowań, jakie się ukazały w dominikańskim wydawnictwie "W drodze" w latach 1989 i 1993.
Duchowy testament
Należy jeszcze przytoczyć dwa niezmiernie ważkie dla charakterystyki zmarłego szczegóły. W roku jubileuszowym, gdy choroba czyniła widoczne postępy, powodując narastanie cierpień fizycznych, Profesor napisał do mnie w jednym ze swoich listów: "A jeśli moje cierpienia mają się przyczynić dla większej chwały Bożej, to ja się na nie zgadzam". I drugi szczegół: w 90-tą rocznicę moich urodzin, na miesiąc przed swym odejściem, przesłał serdeczne życzenia. Słowa Profesora Władysława Fenrycha uważam za jego duchowy testament, będący dla mnie moralnym zobowiązaniem. Osobowość Profesora Władysława Fenrycha żywo przypomina mi postać francuskiego uczonego i syndonologa zarazem, prof. Jerome Lejeune'a, który zmarł w opinii świętości.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code
  • awatar
    Hermann Brunner
    30.11.2018 r., godz. 15:36

    Wspominając postać Władysława Fenrycha, warto by zastanowić się na biografią całej Rodziny Fenrychów, która dla miasta Poznania była bardzo zasłużona. Oto kapitan Tadeusz Wiktor Fenrych, burmistrz Krotoszyna, w 1934 r. wraz z podpułkownikiem Janem Słuszkiewiczem byli kandydatami na stanowisko prezydenta Gniezna. Następnie Tadeusz Fenrych na przełomie października - grudnia 1938 r. był członkiem nikomu praktycznie nie znanej Rady Dowódców Powstania Wielkopolskiego. Co więcej: obydwoje panowie: Tadeusz Fenrych i Jan Słuszkiewicz pragnęli utrwalać polskość na zachodnich rubieżach Polski wraz z podpułkownikiem Teodorem Jakubem Tobikiem, czego ostatecznym wyrazem było przemianowanie fortów poznańskich zewnętrznego pierścienia Poznania w latach 1930-1931. Tylko dzięki prywatnej korespondencji z licznymi podteczkami prof. Andrzeja Wojtkowskiego zarchiwizowanej w Dziale Zbiorów Specjalnych Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu, sygn. 3959 , mogliśmy sobie przypomnieć kilka starych ciekawostek z dziejów związanych z Rodziną Fenrychów. Do tego przyszła pamięć z Cmentarza Komunalnego Junikowo, w którym to miejscu został pochowany ppłk. Jan Słuszkiewicz (1886-1957) związany z poznańską Abisynią (ul. Kanclerska).

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki