Pokazują jednoznacznie,...
Miesiąc sierpień przynosi w naszej pamięci narodowej niezmiennie dwa wspomnienia - Cudu nad Wisłą i powstania warszawskiego. To oczywiście różne wspomnienia, nasycone chwałą i bólem, radością zwycięstwa i goryczą porażki. To wspomnienia ogólne, które kryją - pod swoimi hasłami - całe pasma epizodów, osobistych dramatów, tragedii, trudnych i szokujących decyzji.
Pokazują jednoznacznie, że wojna, że walka zbrojna jest ostatecznością, jest ostateczną racją, po którą można sięgać, gdy wszystko inne zawiodło. Taką racją kierowali się żołnierze walczący z bolszewikami nad Wisłą. Była to wszak walka z agresorem, walka o być lub nie być, nie tylko w zakresie politycznej egzystencji, ale także kulturowej. W dodatku chodziło nie tylko o jeden kraj, własny, ale o cywilizację europejską.
Powstanie warszawskie na pewno nie miało aż takiego wymiaru i takiej jednoznaczności. Ale była to szansa samodzielnej walki z okupantem, przy kolejnym, zawodnym oczekiwaniu pomocy. Była to walka desperacka, ale walka także o coś więcej niż tylko niepodległość od okupanta. Była to próba ochrony przed pełzającym ze Wschodu kolejnym okupantem. Była to zarazem ostateczna próba, ostatnia szansa.
Być może w tegorocznej panoramie wspomnień narodowych pojawiają się też akcenty współczesne - oto bowiem znów polscy żołnierze biorą udział w walce. Tym razem odległej, w dalekim Iraku. Oczywiście, wiadomo powszechnie, że nie biją się tam, lecz służą pokojowi. Rzecz w tym, że obdarowani pokojem szukają zaczepki. Ale rzecz także i w tym, że coraz więcej wątpliwości etycznych wokół tej wojny irackiej narasta w świecie i w nas. Coraz bardziej mętne stają się przyczyny rozpoczęcia agresji. Coraz bardziej uwidacznia się to, że chodzi o demonstrację siły, nawet bardzo brutalną, jak demonstrowanie ciał zabitych synów tyrana. Coraz więcej ujawnianych zostaje szczegółów dotyczących terrorystycznych metod stosowanych przez Amerykanów, makabrycznych szczegółów.
Może nikomu do głowy nie przyjdzie, by przy okazji chwalebnych wspomnień sięgać do teraźniejszości. A jeśli już, to warto to uczynić po to, by wydobyć rażące kontrasty.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













