Logo Przewdonik Katolicki

Święty proboszcz z Ars

Bp Andrzej Wojciech Suski
Fot.

Słowa uczą, przykłady pociągają. Najbardziej pociągają przykładni ludzie. Na przykładzie pasterskiej miłości św. Jana Marii Vianney, Proboszcza z Ars, wychowały się pokolenia duszpasterzy całego świata. W liście do kapłanów na Wielki Czwartek (1986) Ojciec Święty Jan Paweł II napisał: "Iluż z nas przygotowywało się do kapłaństwa lub obecnie sprawuje obowiązki proboszcza,...

Słowa uczą, przykłady pociągają. Najbardziej pociągają przykładni ludzie. Na przykładzie pasterskiej miłości św. Jana Marii Vianney, Proboszcza z Ars, wychowały się pokolenia duszpasterzy całego świata. W liście do kapłanów na Wielki Czwartek (1986) Ojciec Święty Jan Paweł II napisał: "Iluż z nas przygotowywało się do kapłaństwa lub obecnie sprawuje obowiązki proboszcza, mając przed oczyma postać św. Jana Marii Vianneyi! Jego przykład nie może pójść w zapomnienie".
Święty Proboszcz z Ars zakończył ziemskie życie w dniu 4 sierpnia 1859 roku, po czterdziestu przeszło latach wyczerpującego posługiwania. W chwili jego przybycia Ars było nieznaną wioską w diecezji Lyonu. U schyłku jego życia spieszyła tu cała Francja. Święty Pius X dokonał jego beatyfikacji w roku 1905, Pius XI kanonizował go w roku 1925, a cztery lata później ogłosił patronem wszystkich proboszczów.
Św. Jan Maria Vianney żył na co dzień przekonaniem, że wewnętrzną zasadą, cnotą ożywiającą i kierującą duchowym życiem kapłana, który wzoruje się na Chrystusie Głowie i Pasterzu, jest miłość pasterska, uczestnictwo w miłości pasterskiej samego Jezusa Chrystusa. Wiedział, że miłość jest przede wszystkim darem z siebie dla Kościoła. Wiedział również o tym, że kapłan uświęca się przez ofiarne wypełnianie posługi pasterskiej. Głębia miłości pasterskiej Proboszcza z Ars wyraża się słowami jego modlitwy: "O Boże mój, pozwól mi nawrócić moją parafię: zgadzam się przyjąć wszystkie cierpienia, jakie zechcesz mi zesłać w ciągu całego mego życia".
Miłość czyni cuda. Gdy św. Jan Maria Vianney obejmował parafię w Ars, liczącą wówczas zaledwie 230 osób, mieszkańców tej wioski cechowała duża obojętność i zaniedbanie praktyk religijnych. Nominacji na proboszcza towarzyszyły słowa biskupa: "Jest to mała parafia, w której nie ma wiele miłości Boga: ty im ją przyniesiesz". Rzeczywiście tak się stało. Owoce gorliwości kapłańskiej były zdumiewające. Proboszcz z Ars stał się, nawet daleko poza granicami wioski, pasterzem rzesz napływających z okolic, z różnych stron Francji i z innych krajów. Mówi się o 80 tysiącach w roku 1858. Czyż nie jest to znakiem nadziei dla tych kapłanów, którzy cierpią dzisiaj z powodu osamotnienia duchowego? Proboszcz rozmiłowany w swojej parafii potrafi zmieniać nawet duchowy ugór w ogród pełen owoców.
Szczególnie owocna okazała się posługa Proboszcza z Ars w konfesjonale. Nie chronił się przed penitentami, którzy licznie przybywali do niego. Spowiadał każdego dnia przez wiele godzin. Było to niewątpliwie jego największe umartwienie, jego "męczeństwo". Znosił cierpienia fizyczne na skutek natłoku, upału czy zimna, ale także cierpienia duchowe, powodowane brakiem prawdziwej skruchy. Mówił: "Opłakuję to, czego wy nie opłakujecie".
Obok tych obojętnych, których przyjmował najlepiej, jak umiał, usiłując pobudzić do miłości Boga, prowadził do Niego wielkich pokutujących grzeszników. Podkreślając piękno Bożego przebaczenia, doznawał radości ze swego uczestnictwa w dziele Odkupienia.
Proboszcz z Ars obficie karmił wiernych Słowem Bożym. Przygotowaniu kazań i katechez poświęcał wiele czasu i uwagi. Początkowo w tej posłudze miał trudności, które przezwyciężał poprzez osobistą zażyłość ze Słowem Bożym. Jedynie bowiem "trwając" w Słowie, kapłan może przekazywać innym prawdę Objawiania.
W centrum życia duchowego i pasterskiego posługiwania Proboszcza z Ars była zawsze Eucharystia. Mówił: "Wszystkie dobre dzieła razem wzięte nie dorównują Ofierze Mszy św., gdyż są to dzieła ludzi, podczas gdy Msza św. jest dziełem Boga".
Święty Jan Maria Vianney nie przestaje być żywym i wciąż aktualnym świadkiem prawdy powołania i służby kapłańskiej. Ojciec Święty Jan Paweł II, wskazując na niego, napisał do kapłanów Kościoła powszechnego: "Kapłani, ci, którzy przygotowują się do kapłaństwa, i ci, którzy będą doń powołani, winni wpatrywać się w jego przykład i naśladować go. Dzięki niemu i sami wierni lepiej zrozumieją tajemnicę kapłaństwa swych pasterzy. Postać Proboszcza z Ars zaiste nie przedawnia się". Kościół naszych czasów potrzebuje duszpasterzy z jego szkoły.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki