Wakacje to między innymi ryzyko spotkania sekt. Dzisiaj, w języku politycznej poprawności, unika się stosowania terminu "sekta". Mówi się raczej o ruchach religijnych czy wspólnotach. Sekta pozostaje jednak sektą, zło - złem, a zagrożenie - zagrożeniem. Dlatego na wakacyjnych szlakach warto postawić znaki ostrzegawcze "Uwaga - sekty!". Internetowa definicja mówi, że sekta to "instytucja totalnie podporządkowana przywódcy i głoszonej ideologii. Obiecuje realizację uproszczonych celów w uproszczony sposób, odcina się od reszty społeczeństwa, wytwarzając ostre i nie dające się przezwyciężyć podziały na to co "święte" wewnątrz grupy i "diabelskie", "złe" poza grupą. Manipuluje i wikła uczestników w silną zależność, co może prowadzić do utraty przez nich samodzielności w dysponowaniu własną osobą, osobistym majątkiem i stanowi realne zagrożenie dla ich zdrowia".
Bardzo ważnym elementem sekty jest owo uproszczenie sposobu działania w osiąganiu realizacji celu. Uproszczenie graniczące z prymitywizmem. To może być operowanie słowem świętym jak mantrą, zalecenie diety, radykalny wegetarianizm jako sposób na odcięcie się od przemocy i zła, oczyszczenie umysłu i organizmu itp. Ważnym czynnikiem jest radykalny podział na elitę (zupełnie utożsamioną z grupą sekciarską) i całą resztę świata - ta reszta jest nieodwołalnie zła i skazana na zagładę.
Fenomen sekt od lat zastanawia. Potwierdza on - w pewnym sensie - głód człowieka na Absolut, głód wciąż narastający, głód niezaspokojony. Potwierdza też i to, że miejscem tego zaspokojenia nie jest niestety Kościół. Z różnych powodów. Między innymi z racji instytucjonalizacji, anonimowości. Niemniej, trzeba pamiętać, że odejście z Kościoła do sekty w imię zaspokajania głodu Absolutu przypomina porzucenie uczty na rzecz baru ze sztucznym i cuchnącym jedzeniem.
Wakacje sprzyjają uświadomieniu sobie wielu spraw, które zostają zepchnięte w ciągu roku aktywnej pracy gdzieś w głąb naszego myślenia. Jedną z tych spraw jest sprawa wielkich pytań i trudnych na nie odpowiedzi. Sekty podają odpowiedzi zbyt proste, na pewno nie na miarę rzeczywistości. Manipulują człowiekiem, to znaczy tak naprawdę nim gardzą.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









