To niesamowite! Prawdziwe Seminarium Duchowne pośrodku afrykańskiego buszu. Tak, to nie jest sen, lecz fakt z życia Diecezjalnego i Misyjnego Seminarium Duchownego "Redemptoris Mater" z Kitwe w Zambii. Ale od początku.
Kościół...
To niesamowite! Prawdziwe Seminarium Duchowne pośrodku afrykańskiego buszu. Tak, to nie jest sen, lecz fakt z życia Diecezjalnego i Misyjnego Seminarium Duchownego "Redemptoris Mater" z Kitwe w Zambii. Ale od początku.
Kościół w Zambii
Zambia jest krajem ponad dwukrotnie większym od Polski. Na tym obszarze żyje zaledwie 11-12 mln mieszkańców.
Kościół katolicki jest tam bardzo młody; liczy zaledwie sto lat. Niepodległość Zambia odzyskała w 1964 roku. Do niedawna w całej Zambii istniało tylko jedno Międzydiecezjalne Seminarium Duchowne (w stolicy kraju: Lusace). Przygotowuje ono księży dla wszystkich dziesięciu diecezji w kraju.
W 2000 roku w Kitwe (drugie co do wielkości miasto w Zambii) powstała druga uczelnia formująca przyszłych prezbiterów. Uczą się w niej klerycy wywodzący się z Drogi Neokatechumenalnej z całego świata. Aktualnie kształci się tam 21 seminarzystów z siedmiu krajów: Zambii (13), Ugandy (1), Wybrzeża Kości Słoniowej (1), Ekwadoru (1), Hiszpanii (1), Włoch (3) oraz z Polski (Piotr Gic z Gniezna).
Cechą charakterystyczną tego Seminarium jest misyjność: przyszli jego absolwenci chcą być prawdziwymi misjonarzami gotowymi oddać swoje życie dla Chrystusa w dowolnym miejscu świata. Dlatego też klerycy pochodzą z różnych narodów i po święceniach kapłańskich - oraz po kilku latach pracy w Zambii - gotowi są pojechać na misje do innych krajów, a nawet na inne kontynenty.
Dlaczego w buszu?
Kitwe jest półmilionowym miastem położonym w okręgu Zagłębia Miedzianego. Samo Seminarium mieści się w pięknym, nowoczesnym budynku. Można by w nim spędzić cały rok, żyjąc w europejskim standardzie. Aby zatem lepiej poznać warunki życia przeciętnych Zambijczyków, przełożeni postanowili zaproponować klerykom 6-tygodniowy staż duszpasterski w afrykańskiej wiosce. I tak, w okresie wielkanocnym 2003 roku całe Seminarium Duchowne przeniosło się do sąsiedniej diecezji Mansa, by namacalnie doświadczyć misyjności Kościoła.
Życie przy ognisku
Mieszkaliśmy w wiosce Kabunda, w miejscu gdzie na początku XX wieku katoliccy misjonarze założyli jedną z pierwszych stacji misyjnych. Okazały murowany kościół z 1939 roku (jeden z najstarszych w Zambii) dobitnie świadczył o zapale Ojców Białych, którzy jako pierwsi przynieśli w te okolice Dobrą Nowinę.
Mimo, że do stolicy diecezji (miasta wojewódzkiego) było zaledwie 15 km, to w Kabunda do dziś nie ma prądu elektrycznego. Gotowaliśmy zatem wszystkie posiłki nad ogniskiem, a wieczorną modlitwę odmawialiśmy przy użyciu świeczek i ręcznych latarek.
W Afryce wschód i zachód słońca następują bardzo szybko. O godzinie 18.00 było jeszcze jasno, a o 18.30 mogliśmy podziwiać rozgwieżdżone niebo, wyglądając Krzyża Południa. Europejczykom tylko odwrócony Wielki Wóz leżący nisko nad horyzontem przypominał ojczyste niebo.
Afrykańskie zwyczaje
Prawie codziennie głosiliśmy katechezy w sześciu miejscach oddalonych od siebie o 15-35 km. Przychodziło na nie od 20 do 100 osób. Jednego razu przyszło bardzo mało ludzi, ponieważ w wiosce miał miejsce pogrzeb, a wśród tubylców istnieje silne przekonanie, iż jeśli ktoś nie uczestniczy w pogrzebie, to zapewne jest w jakiś sposób winien śmierci zmarłego. Aby zatem nie narazić się na nieprzyjemności ze strony rodziny zmarłego, wszyscy idą na pogrzeb. Owe "nieprzyjemności" mogą bowiem doprowadzić do spalenia domostwa lub otrucia "winowajcy".
Czego by nie mówić, rzeczywistość jest tam daleka od chrześcijańskiego ducha. Na szczęście nikt z kleryków nie został otruty, ani zjedzony przez krokodyle (co się zdarza), ani też ukąszony przez kobrę, których wiele było w okolicy (sami zabiliśmy trzy jadowite węże wijące się przy naszym domostwie).
Pragnienie szczęścia
Kto przychodził słuchać Słowa Bożego? Starsi i młodsi, mężczyźni i kobiety, ubodzy i… bardzo biedni. Bogaczem można było nazwać tego, który posiadał chociażby stary rower. Bieda, bieda, bieda. Ale nie ubóstwo materialne rzucało się najbardziej w oczy. Zranienia duchowe były o wiele poważniejsze.
Znamienna była wypowiedź jednej z kobiet, która nie kryjąc swojego niemoralnego życia, szczerze wyznała: "Wy przynosicie mi słowa nadziei". Nikt z obecnych nie tylko, że się nie zdziwił jej spontanicznemu wyznaniu, ale do tego wszyscy zgodnie kiwali głowami na znak, że zgadzają się z jej wypowiedzią. Głód Dobrej Nowiny był widoczny gołym okiem!
Bogu niech będą dzięki!
Opuszczaliśmy Kabunda zmęczeni, ale i bardzo szczęśliwi. Klerycy zakosztowali smaku misyjnego życia oraz zostali ubogaceni wykładami prowadzonymi przez Wikariusza Generalnego diecezji, ks. Stanislausa Chibwe. Gdy przed powrotem do Kitwe miejscowy biskup Aaron Andrew Chisha zapraszał do ponownych odwiedzin, w sercach wszystkich odnowiło się pragnienie całkowitego oddania życia dla Jezusa i Jego Ewangelii. Daj Boże, byśmy mogli tam jeszcze kiedyś pojechać!
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













