Logo Przewdonik Katolicki

Zambijskie sieroty

Ks. Jacek Stępczak
Fot.

Dzięki czytelnikom Przewodnika Katolickiego sieroty z Ośrodka Dziennego Pobytu Dzieci Betlejem w Kitwe (w środkowej Zambii) znalazły pomoc duchową i materialną. Już dzisiaj dziękują wszystkim za wsparcie. Ileż radości sprawiła sierotom w Kitwe wiadomość o adopcyjnych rodzicach w dalekiej, zupełnie nieznanej Polsce! Może nie tyle sama wiadomość, co obfitsza...

Dzięki czytelnikom „Przewodnika Katolickiego” sieroty z Ośrodka Dziennego Pobytu „Dzieci Betlejem” w Kitwe (w środkowej Zambii) znalazły pomoc duchową i materialną. Już dzisiaj dziękują wszystkim za wsparcie.

Ileż radości sprawiła sierotom w Kitwe wiadomość o adopcyjnych rodzicach w dalekiej, zupełnie nieznanej Polsce! Może nie tyle sama wiadomość, co obfitsza i nie tak skrupulatnie jak dotąd wydzielana ilość ryżu na talerzu oraz słodka herbata w kubku. Dotąd jedynym napojem używanym do posiłku była zwykła woda, czasem nieco osłodzona. Teraz można otrzymać prawdziwą herbatę!

Sieroty, półsieroty, potrzebujący
„Są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie” – usłyszałem od odpowiedzialnych za Ośrodek Dziennego Pobytu „Dzieci Betlejem”, których powiadomiłem o efektach akcji „Przewodnika Katolickiego” z Poznania (ogłoszonej w nr 1/2006 z 1 stycznia br.). Pierwsze pieniądze natychmiast zostały przekazane na opłacenie szkoły dla sierot. I choć inauguracja nowego roku szkolnego w Zambii miała miejsce 9 stycznia, także po tym terminie udało się zapisać do szkoły wszystkie przyjęte do ośrodka dzieci.

Są wśród nich zarówno sieroty bez obojga rodziców, półsieroty (najczęściej bez ojca, który utrzymywał rodzinę) oraz kilkoro dzieci niezbędnie potrzebujących wsparcia, mimo że ich naturalni rodzice żyją. Te ostatnie, zwane przez wychowawców ośrodka po angielsku vulnerables, czyli (dzieci podatne, narażone, niezabezpieczone), pochodzą z rodzin, które po polsku nazywamy wprost marginesem społecznym. Problem w tym, że ów margines w Zambii zajmuje coraz więcej miejsca w zeszycie życia pisanego prozą biedy i cierpienia moralnego i fizycznego.

Kurczak w piątek
Reszta z pierwszych wpłat dokonanych na rzecz sierot w Kitwe została przeznaczona na zakup ryżu, mąki kukurydzianej oraz kurczaków. Te dwa ostatnie produkty są niezwykle istotne: z mąki kukurydzianej gotuje się nshimę – która stanowi podstawę żywienia w Zambii – coś w rodzaju kaszki manny ugotowanej „na sztywno” i spożywanej następnie bezpośrednio ręką; jedzenie kurczaka natomiast jest wyrazem wielkiego święta. Stąd postanowiono, że kurczak na obiad będzie odtąd... w piątki! Tak, w ten sposób ostatni dzień w tygodniu wśród „Dzieci Betlejem” będzie zawsze świętem. (W soboty i niedziele sieroty przebywają z rodzinami, którzy się nimi opiekują).

I choć to może zaskakiwać pobożnych katolików nad Wisłą i Wartą – zwłaszcza w perspektywie zbliżającego się Wielkiego Postu – wyjaśniam, że w Zambii nie istnieje przepis dotyczący wstrzemięźliwości w spożywaniu potraw mięsnych. Sam byłem zaskoczony, gdy trzy lata temu biskup Aaron Chisha, ordynariusz diecezji Mansa w północnej Zambii, nakładał mi na talerz w piątek Wielkiego Postu... żołądek kurczaka (i zaraz później niemałe skrzydełko) na znak szacunku dla gościa. Żyjąc w Zambii, już się temu nie dziwię, gdyż jedzenie mięsa (choćby drobiu) należy tu naprawdę do rzadkości i jest znakiem wielkiego święta.

Adopcyjni rodzice
Kto zdecydował się na misyjną adopcję? Rzesza czytelników reprezentująca wszystkie stany i grupy społeczne. Zarówno starsi, jak i dzieci ze szkół podstawowych; wdowy i rodziny wielodzietne; świeccy i duchowni – w sumie redakcja otrzymała 118 potwierdzeń o pierwszych wpłatach. Wszystkim w imieniu „Dzieci Betlejem” z Kitwe bardzo gorąco i serdecznie dziękuję.

Misyjna adopcja trwa. Polega ona na comiesięcznej wpłacie równowartości 10 dolarów amerykańskich (30-35 zł) na podane poniżej konto oraz o pamięci modlitewnej na konkretne dziecko. Zazwyczaj po miesiącu od pierwszej wpłaty nadawca otrzymuje zdjęcie adoptowanego dziecka wraz z krótką informacją o jego życiu.

Pieniądze z banku w Polsce odbierane są bezpośrednio w Zambii za pomocą karty płatniczej i przeznaczane na zakup wyżywienia, lekarstw, ubioru i przyborów szkolnych dla danego osieroconego dziecka.

Wpłaty na misyjną adopcję można kierować nadal na konto

Archidiecezja Poznańska,
ul. Ostrów Tumski 2, 61-109 Poznań
Numer konta: 84 1500 1621 1216 2004 3847 0000
Z dopiskiem: „Misyjna adopcja”

Informację o pierwszej wpłacie (tylko o pierwszej) prosimy przesłać na adres:

Redakcja „PK” – Misyjna adopcja
ul. Chartowo 5, 61-245 Poznań

Po upływie ok. miesiąca od momentu wpłaty, wpłacający otrzyma zdjęcie i informację o dziecku. Zapraszamy na stronę w Internecie:
www.kids.sos.pl

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki