Zerwał się gwałtowny wicher

Wakacyjne wędrówki, które w tych dniach rozpoczynamy, czy nawet krótkie wypady za miasto, do lasu lub nad jezioro, mogą być okazją do zatrzymania się przy tajemnicy świata stworzonego przez Boga. Bywa i tak, że nawet naturalne zjawiska - tęcza, zachód słońca, niebo po burzy - budzą w nas taki zachwyt, który nieomal od razu kieruje nasze myśli ku Bogu.



Czytana dziś Ewangelia pokazuje...
Czyta się kilka minut
Wakacyjne wędrówki, które w tych dniach rozpoczynamy, czy nawet krótkie wypady za miasto, do lasu lub nad jezioro, mogą być okazją do zatrzymania się przy tajemnicy świata stworzonego przez Boga. Bywa i tak, że nawet naturalne zjawiska - tęcza, zachód słońca, niebo po burzy - budzą w nas taki zachwyt, który nieomal od razu kieruje nasze myśli ku Bogu.

Czytana dziś Ewangelia pokazuje nam nie tylko jedno z ważnych wydarzeń, które miały miejsce w życiu apostołów - dzisiejsze opowiadanie o burzy na morzu, w całej swojej ekspresji, przemawia także siłą obrazu i głębią przeżyć samych uczniów Jezusa. Bo przecież także oni w zetknięciu z siłami natury zwrócili swe oczy ku Jezusowi. Właśnie tajemnica świata i jego żywiołów stała się okazją do kolejnej lekcji wiary, której udzielił im Nauczyciel.

W łodzi targanej wiatrem są jakby dwa różne od siebie światy. Z jednej strony przerażeni uczniowie, wzywający pomocy Nauczyciela; z drugiej Jezus, który spokojnie, nie bacząc na burzę, śpi sobie "w tyle łodzi na wezgłowiu". Panika i sen, lęk i pokój, niepewność i zaufanie - w jednej chwili ujawnia się cały dystans, który dzieli ucznia i Nauczyciela. W obliczu trudności, właściwie o krok od śmierci, kiedy uczniowie wołają: "nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?", słyszymy słowo, które musi budzić jakąś refleksję: "Nauczycielu". W niezwykle trudnej sytuacji, kiedy uczniowie nie wiedzą, co robić, pośród wichru i fal bijących w łódź, słychać to jedno słowo: "Nauczycielu".

Warto odczytać słowa dzisiejszej Ewangelii jako zaproszenie do spotkania z Jezusem-Nauczycielem. Zwłaszcza w sytuacjach trudnych, niecodziennych, kiedy nad naszym życiem przetacza się jakaś burza czy niespodziewana nawałnica, właśnie Jezus ma nam wskazywać drogę, ma być Nauczycielem, który przychodzi z pomocą.

Trzeba jednak pamiętać, że spontaniczne wołanie "Nauczycielu" pojawia się w sercu i na ustach tylko wtedy, gdy człowiek dzień pod dniu jest blisko Niego. Więź z Jezusem rodzi się i podtrzymuje w czasie każdej Eucharystii, modlitwy i każdego otwarcia Pisma Świętego. To są te chwile, które przygotowują nas na stawienie czoła każdej burzy i wszelkim falom, które biją w łódź naszego życia.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 25/2003