Powiedzmy bowiem rzecz prostą i ważną za Norwidem, wielkim polskim teologiem: nadzieja wyrasta z prawdy. Jaka prawda...
Co nam Nowy Rok przyniesie? Owo pytanie śpiewane kiedyś w dawnej, dobrej piosence powraca rytmicznie każdego stycznia. Zadawane przez polityków, futurologów, publicystów, prognostyków, ale przecież najsilniej – zadawane w nas samych przez… nasze sumienia.
Powiedzmy bowiem rzecz prostą i ważną – za Norwidem, wielkim polskim teologiem: nadzieja wyrasta z prawdy. Jaka prawda – takie nasze nadzieje.
Osobiście głęboko wierzę, dlatego staram się zachowywać od jakiegoś czasu spokój, mimo że tkwię w matni intryg i knowań. Czasem zastanawiam się nad marnowaniem energii ludzi skądinąd, wydawałoby się, że światłych, o uznanym prestiżu, i pozycji społecznej. Tej energii, która koncentruje się na zabezpieczeniu siłą swego autorytetu, na mniemaniu, że argument siły pokona siłę argumentów. Może na krótką metę tak, ale w ostatecznym bilansie…
Wierzę w siłę prawdy i dlatego – tak myślę – staram się być człowiekiem nadziei. Czerpię przy tym wzorce od ludzi o wiele lepszych i mądrzejszych, którzy żyją w tym właśnie rytmie: odkryć prawdę – żyć nadzieją. A owa rytmika prawdy dokonuje się u nich w obszarze sumienia.
Dlatego myślę, że nie warto przejmować się prognozami ulepszenia świata czy poprawienia człowieka, które rodzą się z fałszywej wizji rzeczywistości. Takie programy są złudne, zarówno w dziedzinie ekonomii, spraw społecznych, w dziedzinie biotechnologii i „poprawiania” bądź „ulepszania natury człowieka”, takie programy są nierealne także w sferze życia we wspólnocie Kościoła. Czasem wydaje mi się, że ostatnie lata (zresztą wyraźnie poddane kryterium prawdy przez Jana Pawła II, który mawiał, że najważniejszym dla niego zdaniem Ewangelii jest to o poznaniu prawdy, która wyzwoli) wyraźnie pokazały, że żyć nadzieją można tylko w sytuacji poznania prawdy. Odważnego poznania.
Co nam Nowy Rok przyniesie? Może warto, by przyniósł nam nie tyle nowe projekty życiowe i rozbudzenie nadziei, ale wierność prawdzie, odwagę jej poszukiwania i realizowania; zarówno sobie, jak i innym, zarówno w państwie, jak i Kościele.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













