Jeśli nie obumrze

Ostatnich kilka lat, zwłaszcza gdy chodzi o pracę, pokazało nam, że ludzie gotowi są do wprost niewiarygodnych wyrzeczeń, aby utrzymać posiadane stanowisko czy nie stracić osiągniętych z wielkim wysiłkiem pieniędzy. Niestety, tego rodzaju samozaparcie nie zawsze można dostrzec, gdy chodzi o wiarę.



Kilka tygodni temu, po zakończeniu rekolekcyjnej konferencji, podszedł do mnie 24-letni...
Czyta się kilka minut
Ostatnich kilka lat, zwłaszcza gdy chodzi o pracę, pokazało nam, że ludzie gotowi są do wprost niewiarygodnych wyrzeczeń, aby utrzymać posiadane stanowisko czy nie stracić osiągniętych z wielkim wysiłkiem pieniędzy. Niestety, tego rodzaju samozaparcie nie zawsze można dostrzec, gdy chodzi o wiarę.

Kilka tygodni temu, po zakończeniu rekolekcyjnej konferencji, podszedł do mnie 24-letni chłopak i poprosił o podwiezienie do Poznania. Wyjazd został umówiony na późne popołudnie. Gdy podjechałem w umówione miejsce, okazało się jednak, że punktualnie o wyznaczonej godzinie czekało na mnie dwóch młodzieńców, mój znajomy z rekolekcji i jego kolega. Na wyjaśnienia nie musiałem długo czekać. Każdego tygodnia, w sobotnie popołudnie, jechali do oddalonego o 50 km Poznania na wieczorną Eucharystię sprawowaną we wspólnocie neokatechumenalnej. Ani wolna sobota, ani niezbyt łatwy dojazd, nie były żadnym problem - bo była wiara.

Ten przykład jest z pewnością jednym z wielu. Można spotkać dziś bardzo wielu ludzi, którzy na różne nieewangeliczne przejawy współczesności odpowiadają nowym stylem życia, opartym na ewangelicznym radykalizmie i zaangażowaniu się w ruchy religijne bądź wolontariat.

Dzisiejsza Ewangelia mówi, że ziarno pszenicy musi obumrzeć, aby przynieść obfity plon. Upraszczając, można powiedzieć: trzeba coś stracić, aby coś zyskać. Ludzie, którzy chcą dokonać czegoś wielkiego, nawet zdobyć wielkie pieniądze, niejednokrotnie zaczynają od zerwania z przeszłością. Zostawiają swój kraj i znajomych, zmieniają branżę, inwestują wszystkie pieniądze... Ryzyko i radykalna decyzja są dla nich początkiem nowego. Podobnie jest z wiarą. Domaga się odwagi, radykalnych decyzji, samozaparcia, braku przywiązania.

Ewangelia kolejnej niedzieli Wielkiego Postu wprowadza nas na trudne drogi. Życie rodzi się w śmierci. Wywyższenie ma miejsce na krzyżu. Człowiek wzrasta wtedy gdy się umniejsza.

Zachęcam, aby odkrywać te słowa jako wezwanie do życia w wolności, do której wzywa nas Chrystus. Im mniej będzie w nas przywiązań, tym łatwiej będzie nam żyć wiarą. Ta zaś wolność zaowocuje otwarciem na ludzi i pełną ufności modlitwą.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 14/2003