Wielki nieobecny. O Duchu Świętym w liturgii

W liturgii modlitwy zanosimy do Boga Ojca, wskazując Jego przymioty, przez Jego Syna, a naszego Pana, Jezusa Chrystusa, „w jedności Ducha Świętego”. Wydaje się, że Trzecia Osoba Trójcy jest najmniej w tych modlitwach wyeksponowana.
Czyta się kilka minut
fot. Godong/Universal Images Group/Getty Images
fot. Godong/Universal Images Group/Getty Images

Obok Wielkanocy drugim najstarszym świętem Kościoła pozostaje Zesłanie Ducha Świętego. Podobnie jak nowa Pascha swoje źródła bierze ze starej, tak samo Pięćdziesiątnica czerpie ze Święta Tygodni (zwanego inaczej Szawuot), które ustanowiono na Synaju. Miało ono przypominać Izraelitom moment, w którym Bóg podarował swojemu ludowi Prawo. Wydarzenie to zostało opisane w 19. rozdziale Księgi Wyjścia, które jest czytane w Wigilię Zesłania Ducha Świętego. Nie jest to przypadkowe. Benedykt XVI zauważył, że wydarzenie to jest zbieżne symboliką do opisu Nowej Pięćdziesiątnicy z 2. rozdziału Dziejów Apostolskich. Same Zielone Świątki posiadały rozbudowany ceremoniał i zasób zwyczajów z nim związanych. To w Wigilię Zesłania, obok Wigilii Paschalnej, katechumenom udzielano chrztu. Było to też drugie święto, które uzyskało oktawę, która z niezrozumiałych powodów została usunięta w czasie reform liturgicznych po Soborze Watykańskim II. W Pięćdziesiątnicę przyozdabiano kościoły i domy zielonymi gałązkami, w Polsce szczególnie popularny był do tego tatarak. W Rzymie zwyczajowo sypie się tego dnia czerwone płatki róż, celem przypomnienia zstąpienia Ducha Świętego w formie jakby ognistych języków. Innym istotnym elementem związanym z Zesłaniem Ducha Świętego jest również nowenna do Ducha Świętego, która obecną formę uzyskała za Leona XIII. 

Przyjdź, Uświęcicielu

W samej liturgii mszy świętej jest kilka momentów, w których następuje wyraźne i bezpośrednie przywołanie Ducha Świętego. Najważniejszym jest epikleza konsekracyjna. To moment, w którym celebrans wyciąga ręce nad chlebem i winem, i prosi Parakleta, by na nie zstąpił i przemienił w Ciało i Krew Chrystusa. O ile w tradycjach wschodnich jest ona dosyć wyraźnie zaznaczona w tekście modlitwy eucharystycznej, to w liturgii rzymskiej wprost wezwanie Ducha Świętego w momencie konsekracji chleba i wina pojawia się dopiero w Mszale św. Pawła VI w 1970 roku. Nie oznacza to jednak, że w liturgii przedsoborowej nie było odwołań do Ducha Świętego. Jest przepiękna modlitwa z początku drugiego tysiąclecia, obecna w rycie rzymskim do czasu reformy, a odmawiana w czasie przygotowania darów (zwanego wówczas offertorium), uznawana niekiedy za epiklezę:

Przyjdź, Uświęcicielu, wszechmogący wiekuisty Boże, i pobłogosław tę ofiarę przygotowaną dla chwały świętego Imienia Twojego.

Dodatkowo, na zakończenie okadzania darów, celebrans odmawiał następującą modlitwę, również o dosyć wyraźnym (ogień) odwołaniu do Ducha Świętego:

Niech Pan zapali w nas ogień swej miłości i płomień wiecznego ukochania. Amen.

W Kanonie Rzymskim, czyli pierwszej modlitwie eucharystycznej, pojawia się tajemnicze odwołanie do anioła. Celebrans, pochylony, prosi: „Niech Twój święty Anioł zaniesie tę Ofiarę na ołtarz w niebie, przed oblicze boskiego majestatu Twego”. Średniowieczni komentatorzy, nie bez wpływu tradycji gallikańskich, odnajdywali w tym aniele Trzecią Osobę Trójcy.

Wszechobecny Stworzyciel

Do Ducha Świętego powstało również kilka istotnych utworów używanych w liturgii. Pierwszym jest sekwencja Veni Sancte Spiritus (Przybądź Duchu Święty), śpiewana w Zesłanie Ducha Świętego przed Ewangelią. Powstała ona w XIII wieku i była jednym z niewielu tego typu utworów uniwersalnie przyjętych w całym zachodnim chrześcijaństwie oraz jedną z trzech sekwencji, które przetrwały w rycie rzymskim po dziś dzień.

Do Ducha Świętego odwołuje się jeden z najpowszechniej śpiewanych hymnów na liturgiach, czyli Veni Creator Spiritus (O, Stworzycielu Duchu, przyjdź). Jest on jednym z największych arcydzieł muzycznych czasów karolińskich. Poza jego użyciem w liturgii godzin, odnaleźć go można w wielu obrzędach, w których formułowane jest wstawiennictwo do Ducha Świętego. Jest obecny w obrzędach poświęcenia kościoła, święceń, bierzmowania, rozpoczęcia synodu czy podczas konklawe. Typowe dla Polski jest natomiast śpiewanie tego hymnu w obrzędzie sakramentu małżeństwa, co datować można co najmniej na XVI wiek. Dawniej był on częstym dodatkiem liturgii koronacyjnych, co obserwować mogliśmy również nie tak dawno na koronacji Karola III w Opactwie Westminsterskim. Zdarzało się również w średniowieczu, że hymn Veni Creator był używany w modlitwach przygotowawczych do mszy świętej. Niezwykła uniwersalność tego hymnu bierze się najpewniej z tego, że autor sformułował prośby do Ducha Świętego tak, że ogarniają one wszystkie aspekty, przez które wyraża się jego działanie w Kościele.

Do tajemnicy Zesłania Ducha Świętego odwołuje się jeszcze hymn z Liturgii Godzin „Teraz wzywamy Ciebie, Duchu” (Nunc Sancte nobis Spiritus), przypisywany św. Ambrożemu z Mediolanu. W przeciwieństwie do innych utworów wcześniej przywołanych jest on śpiewany przez cały rok liturgiczny w ramach modlitwy przedpołudniowej (tercji). Jego umiejscowienie czasowe jest wprost nawiązaniem do opisu zejścia Ducha Świętego na Apostołów i Maryję w Wieczerniku o trzeciej godzinie dnia.

Nieustanna subtelność

Działanie Parakleta w Kościele jest powszechne, ale jednocześnie ma coś w sobie z tego lekkiego powiewu, w którym prorok Eliasz doświadczył Boga. Stąd też często w liturgii rzeczy i gesty związane z czymś ulotnym przypisywano do sposobu działania Ducha Świętego. Wymienić można tutaj chociażby gest tchnienia obecny dawniej podczas chrztu lub poświęcenia wody chrzcielnej. Podobnie tradycja bizantyjska wykorzystuje po dziś dzień machanie welonem kielichowym podczas śpiewania wyznania wiary na znak uwydatnienia obecności Ducha Świętego w liturgii. Do tej samej symboliki nawiązuje również lokalna praktyka rozciągania welonu naramiennego nad małżonkami podczas mszy ślubnych.

Kościół również odwołuje się do figuratywnego opisu Ducha Świętego jako ognia. Jest to chyba szczególnie widoczne w kadzeniu, w którym to słodki zapach kadzidła, który ogarnia dary ofiarne, ołtarz i nas samych, przywodzi na myśl uświęcające działanie Ducha Świętego w Kościele.

Simul adoratur et conglorificatur

Duch Święty nie jest jakimś niewiele znaczącym dodatkiem w naszej pobożności. Jest jej aktywnym uczestnikiem i aktywatorem. To on sprawia, że Kościół staje się zdolny do przyjęcia łask Bożych, wypływających ze śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Warto mieć to na uwadze i starać się wzbudzać nabożeństwo do niego. Godną polecenia jest modlitwa o oczyszczenie (ang. Collect for purity). Choć dziś ta modlitwa jest obecna głównie w sferze tradycji anglokatolickiej, to można ją odnaleźć również w Mszale przedsoborowym w szeregu modlitw przygotowujących do liturgii. Jej wielkim orędownikiem był chociażby św. Filip Neri.

Wszechmogący Boże, przed którym każde serce jest otwarte, wszystkie pragnienia znane i przed którym nie są skryte żadne tajemnice: oczyść zamysły naszych serc tchnieniem Twego Ducha Świętego, abyśmy mogli Cię doskonale kochać i godnie wywyższać Twoje święte Imię, przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 21/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Wielki nieobecny