Tata opowiedziany na nowo

Model ojcostwa ulega przeobrażeniu. Transformacja stawia przed społeczeństwem nowe wyzwania i wymaga nowych odpowiedzi na wielu płaszczyznach życia społecznego.
Czyta się kilka minut
fot. Dusan Petkovic/Adobe Stock
fot. Dusan Petkovic/Adobe Stock

Ciepły dzień, godzina 16.00. Plac zabaw przed blokiem z wielkiej płyty na jednym z wielkomiejskich osiedli w Polsce. W piaskownicy oraz na różnego rodzaju huśtawkach i bujakach bawi się ósemka dzieci pod czujnym okiem pięciorga rodziców. Czworo z nich to ojcowie.  

Wieś pod jednym ze średnich miast. Wijąca się serpentyną pomiędzy polami droga chwilowo przemieniła się w trasę dla biegaczy. Z jednej strony biegnie kobieta, z drugiej nadbiega mężczyzna z wózkiem biegowym, w którym pcha przed sobą około dwuletnie dziecko. Mijając się, przesyłają sobie pozdrowienie gestem uniesionej ręki. 

Przedszkole w jednym z dużych miast, poniedziałkowy poranek. Na korytarzu gromadzą się rodzice odprowadzający dzieci do placówki. Wśród nich wyraźnie zaznaczają swoją obecność ojcowie, którzy stanowią ponad połowę opiekunów przyprowadzających tego dnia dzieci do przedszkola. 

Krajobraz rodzicielski naszego społeczeństwa w ostatnich dekadach uległ znaczącym zmianom. Ojciec jest obecny nie tylko fizycznie, ale również mentalnie, coraz bardziej świadomie podchodząc do wyzwań związanych z ojcostwem. Choć wiele rodzin utrzymuje jeszcze status quo zakorzenionego podziału ról w ramach systemu rodzinnego, w rzeczywistości zmiany kulturowe i społeczne sprawiają, że są one raczej wyjątkami potwierdzającymi regułę. W 2025 roku na świat przyszło 238,3 tys. dzieci, co oznacza spadek o 5,4 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Jeszcze bardziej wymowny jest długoterminowy trend – od 2017 roku liczba urodzeń liczona w ujęciu dwunastomiesięcznym zmniejszyła się o ponad 40 proc. W tej sytuacji tworzenie rozwiązań ułatwiających godzenie życia rodzinnego i zawodowego oraz wzmacnianie systemowego wsparcia dla rodziców wydaje się jednym z istotnych wyzwań społecznych. Niezależnie od niepokojących trendów demograficznych, obserwujemy obecnie kształtowanie się nowego modelu ojcostwa. Coraz częściej zakłada on aktywne uczestnictwo mężczyzny nie tylko w wychowaniu dziecka, ale również w opiece nad nim od pierwszych dni życia. Sposób, w jaki na te przemiany odpowiadają państwo, pracodawcy i instytucje społeczne, będzie miał istotny wpływ na określenie priorytetów oraz wyzwań stojących przed ojcami w kolejnych latach.

Razem

Jeszcze nie tak dawno poród postrzegany był przede wszystkim jako sprawa kobiety. W zbiorowej wyobraźni, utrwalonej głównie przez literaturę i film, funkcjonują obrazy, w których mężczyzna zostaje wyproszony z pokoju rodzącej żony, otoczonej przez grono spokrewnionych lub niespokrewnionych kobiet. Współcześnie jednak już sam czas ciąży często staje się doświadczeniem przeżywanym wspólnie przez oboje partnerów. Nierzadko przyszli rodzice, informując o spodziewanym narodzeniu dziecka, posługują się sformułowaniem „jesteśmy w ciąży”. Na ile jest ono uzasadnione, a na ile stanowi nadużycie czy nadinterpretację, pozostaje kwestią dyskusyjną. Nie ulega jednak wątpliwości, że deklaracje te bardzo często znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistym zaangażowaniu ojca w przygotowania do porodu. Coraz więcej szkół rodzenia proponuje cykle zajęć dla przyszłych ojców. Również porody rodzinne stały się dziś niemalże normą. 

Zgodnie z polskim prawem pracy przyszły tata nie ma ustawowego prawa do płatnego zwolnienia z pracy na badania ciążowe swojej partnerki. Prawnie zagwarantowane zwolnienie z pracy na czas wykonywania badań (dzień lub część dnia) z zachowaniem prawa do wynagrodzenia przysługują tylko przyszłej mamie – o ile badania nie mogą zostać wykonane poza godzinami pracy. 

Urlop ojcowski

Dziś dziecka nie wychowuje „wioska”. Młodzi rodzice – coraz częściej nazywani tak tylko ze względu na niewielką ilość doświadczenia – zostają z maluchem bardzo często sami. Jeśli nawet doświadczają pomocy ze strony najbliższych, to jest ona mocno ograniczona. Praca zawodowa dziadków maleństwa czy odległość między miejscami zamieszkania to tylko niektóre czynniki kształtujące rzeczywistość, która aktualnie wydaje się być normą. W czasach, kiedy kobieta będąca w połogu lub tuż po nim wspierana była 24 godziny na dobę przez mamę czy inną bliską kobietę, naturalne było, że ojciec dziecka mniej angażował się w opiekę. Dziś bardzo często jest on jedynym wsparciem kobiety, dlatego każde systemowe rozwiązanie, wspierające możliwość zostania mężczyzny w domu, wydaje się być na wagę złota. 

Mimo jasnych przepisów narosło wiele konfuzji wokół pojęć związanych w urlopami przysługującymi mężczyźnie z powodu bycia tatą. Od 2010 roku każdemu tacie tuż po narodzinach dziecka przysługuje urlop ojcowski regulowany przez art. 1823 Kodeksu pracy. Jeśli nie wykorzysta się go do pierwszych urodzin malucha, przepada. W przypadku adopcji dziecka dwanaście miesięcy liczy się od dnia uprawomocnienia się postanowienia orzekającego adopcję. Z urlopu mogą skorzystać ojcowie, których adoptowane dziecko nie ukończyło 14 lat.

Kodeks pracy daje ojcu dziecka także możliwość skorzystania z dwóch dni urlopu okolicznościowego po narodzinach dziecka. W praktyce można je wykorzystać w dniu porodu i tuż po nim, ale też, w zależności od potrzeb, tuż przed planowanym terminem porodu. Jeśli poród zacznie się nagle, ojciec nie musi wcześniej załatwiać żadnych formalności ani prosić o zgodę na wyjście z pracy. Wystarczy, że nie pojawi się w pracy, a potem jak najszybciej poinformuje pracodawcę o przyczynie nieobecności. Urlop ojcowski nie wpływa na wymiar urlopu wypoczynkowego w danym roku. Można go wykorzystać jednorazowo w całości albo podzielić na dwie części i skorzystać z niego w odstępach czasu. Ojcowie pozbawieni praw rodzicielskich lub nieutrzymujący z dzieckiem kontaktu, nie są uprawnieni do urlopu ojcowskiego. W szczególnych sytuacjach ojciec dziecka może skorzystać ze zwolnienia lekarskiego na opiekę nad partnerką po porodzie. Takie L4 może zostać wystawione wtedy, gdy matka dziecka potrzebuje realnej, stałej pomocy w codziennym funkcjonowaniu, a ojciec musi tę opiekę zapewnić. Kluczowe nie jest tu zdrowie ojca, ale konieczność opieki nad bliską osobą. Lekarz decyduje, czy sytuacja faktycznie uzasadnia wystawienie zwolnienia: na przykład po trudnym porodzie, cesarskim cięciu, powikłaniach lub innych problemach zdrowotnych matki. Takie zwolnienie może trwać maksymalnie 14 dni. W tym czasie przysługuje zasiłek opiekuńczy w wysokości 80 proc. przeciętnego wynagrodzenia. 

„Tacierzyński" i wychowawczy

Przepisy przewidują możliwość przejęcia części urlopu macierzyńskiego przez ojca dziecka, jednak matka nie może zrezygnować z tego uprawnienia wcześniej niż po wykorzystaniu 14 tygodni urlopu po porodzie. Dopiero po upływie tego okresu może wrócić do aktywności zawodowej, a pozostałą część urlopu przekazać ojcu w ramach tzw. urlopu tacierzyńskiego. 

W praktyce długość urlopu przysługującego ojcu zależy od liczby dzieci urodzonych podczas jednego porodu. W przypadku narodzin jednego dziecka może on wykorzystać 6 tygodni urlopu, przy bliźniętach okres ten wydłuża się do 17 tygodni, przy trojaczkach do 19 tygodni, przy czworaczkach do 21 tygodni, natomiast przy pięciorgu lub większej liczbie dzieci wynosi 23 tygodnie. Prawo do skorzystania z tego świadczenia nie jest ograniczone wyłącznie do mężczyzn zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Mogą z niego korzystać również ojcowie prowadzący własną działalność gospodarczą, o ile podlegają ubezpieczeniu i opłacają wymagane składki.

Ojciec może dziś samodzielnie korzystać z urlopu rodzicielskiego, niezależnie od tego, czy matka dziecka wróciła już do pracy. Obowiązujące przepisy przewidują bowiem część urlopu przeznaczoną wyłącznie dla każdego z rodziców, której nie można przekazać drugiej osobie. Łączny wymiar urlopu rodzicielskiego wynosi 41 tygodni w przypadku urodzenia jednego dziecka oraz 43 tygodnie przy porodzie mnogim. W ramach tego okresu każdy z rodziców ma zagwarantowane 9 tygodni urlopu na wyłączność. Oznacza to, że tygodnie te mogą zostać wykorzystane jedynie przez danego rodzica i nie podlegają przeniesieniu. Jeśli ojciec lub matka nie skorzystają z przysługującej im części urlopu, niewykorzystany okres przepada. Zasiłek za ten okres wynosi 70 proc. wynagrodzenia, co w praktyce nierzadko dyktuje decyzję, że z urlopu korzysta rodzic zarabiający mniej. W 2024 roku mężczyźni stanowili 12,3 proc. osób pobierających zasiłek macierzyński z tego tytułu, natomiast w 2025 roku ich udział wzrósł do 16,7 proc. Oznacza to wzrost o ponad cztery punkty procentowe rok do roku. 

Tata, podobnie jak mama, może skorzystać także z urlopu wychowawczego do końca roku kalendarzowego, w którym dziecko skończy sześć lat. Ten, w przeciwieństwie do pozostałych form urlopowych, jest bezpłatny. W przypadku trudniejszej sytuacji materialnej rodzina może ubiegać się o dodatek do zasiłku rodzinnego. Urlop wychowawczy może trwać do trzech lat i być wykorzystany przez rodziców w pięciu częściach. Wyłącznie każdemu z rodziców przysługuje miesiąc urlopu wychowawczego, który nie może być przeniesiony na drugiego rodzica.

Dobrze w Finlandii, kiepsko w Japonii

Najbardziej wspierającymi systemowo ojców w Europie są kraje skandynawskie. W Szwecji ojciec może korzystać z rozbudowanego systemu urlopów rodzicielskich. Podstawą jest urlop rodzicielski (föräldrapenning), który wynosi łącznie 480 dni na dziecko i może być dowolnie dzielony między matkę i ojca. Około 390 dni jest płatnych w zależności od dochodu, natomiast pozostała część ma niższy, ryczałtowy charakter. Ojciec może wykorzystać nawet całość urlopu, jeśli matka przekaże mu swoje dni. Istnieje także tzw. daddy quota, czyli dni zarezerwowane indywidualnie dla każdego z rodziców. Obecnie jest to około 90 dni na każdego z nich, których nie można przenieść ani odstąpić drugiemu rodzicowi; niewykorzystane przepadają. Takie rozwiązania są również powszechne choćby w Finlandii czy Norwegii.

W przypadku rozstania rodziców kraje te stawiają systemowo również duży nacisk na opiekę naprzemienną, ograniczając do minimum sytuacje, w których dziecko mieszka z jednym z nich. Na drugim biegunie równości w opiece nad dzieckiem po rozwodzie rodziców leży Japonia. Tam opieka naprzemienna praktycznie nie istnieje i ciężar wychowania i troski spoczywa tylko na rodzicu, z którym mieszka dziecko. 

Kłopoty rozstania 

W Polsce sytuacja, w której rodzice się rozstają, dostarcza dużo niejasności i wyzwań. Wówczas, w zależności od okoliczności, najbardziej problematyczną kwestią pozostaje opieka nad dziećmi. Sąd ustala zakresy władzy rodzicielskiej, miejsce zamieszkania dziecka, harmonogram spotkań z rodzicem, z którym dziecko nie mieszka, wysokość alimentów od rodzica, z którym dziecko nie mieszka, a także, jeśli rodzice wnioskują, przebieg opieki naprzemiennej. Jak podają różne źródła z zakresu prawa rodzinnego, w Polsce ciągle brakuje jasnych regulacji prawnych w zakresie pieczy współdzielonej (opieki naprzemiennej).

Dane Ministerstwa Sprawiedliwości wskazują jednak na wyraźny trend: ojcowie coraz częściej ubiegają się o powierzenie im wykonywania władzy rodzicielskiej w sprawach o rozwód i separację. W 2019 roku stanowili zaledwie 8,5 proc. wnioskodawców, natomiast w 2024 roku już 13 proc. Choć nadal są w mniejszości, widoczna jest wyraźna tendencja wzrostowa zarówno pod względem liczby składanych wniosków, jak i skuteczności ich rozpatrywania.

Problem alienacji rodzicielskiej, czyli sytuacji, w której jeden z rodziców utrudnia drugiemu kontakty z dzieckiem, wciąż jednak pozostaje żywym problemem społecznym. Skala zjawiska i różne głosy pokazują, że dotyczy on szczególnie ojców. Co roku w maju przed siedzibą Ministerstwa Sprawiedliwości odbywają się protesty, mające na celu zwrócenie uwagi na potrzebę wprowadzenia przepisów przeciwdziałających alienacji rodzicielskiej. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek spotkał się we wrześniu 2025 roku z grupą około 200 osób, w tym zrzeszonych w ramach organizacji Strajk Ojców Online. Przedstawiciel rządu zapowiedział szybkie działania legislacyjne wzmacniające równość stron w postępowaniach. Aktualnie trwają prace nad nowelizacją prawa rodzinnego, które obejmują m.in. wprowadzeniem pieczy współdzielonej jako rozwiązania priorytetowego w sytuacjach, gdy między rodzicami nie występuje konflikt, a także usprawnienie pracy sądów rodzinnych. Jednym z rozwiązań jest zwiększeniem roli kuratorów. Rozważane jest umożliwienie im rozmowy z dzieckiem bez obecności rodziców, co pozwoli lepiej zdiagnozować sytuację rodzinną.

Wsparcie systemowe ojców to tylko jeden z aspektów, mający wpływ na obraz współczesnego ojcostwa. Budujące, a zarazem o priorytetowym znaczeniu, wydają się być wszystkie inicjatywy zwracające uwagę na różne przestrzenie zaangażowanego ojcostwa. Wielu z nas, milenialsów i przedstawicieli starszych pokoleń, mierzy się z doświadczeniem ojca nieobecnego, dalekiego, żyjącego na marginesie naszego dzieciństwa. Może warto przesunąć część ciężaru z rozliczania naszych ojców na rzecz dowartościowania i wzmocnienia tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z ojcostwem. 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł
Weronika Frąckiewicz
frackiewicz@swietywojciech.pl

Artykuł pochodzi z numeru 25/2026