Polska starzeje się i kurczy – smutna to perspektywa, ale u progu kolejnego roku, myśląc o tym, co nas czeka, trzeba się z nią zmierzyć. Jesteśmy najszybciej starzejącym się społeczeństwem w Unii Europejskiej, a jedną z głównych przyczyn tego zjawiska jest katastrofalny spadek liczby urodzeń. Tak, katastrofalny: wedle prognoz do 2060 roku liczba mieszkańców Polski może zmniejszyć się o niemal jedną czwartą. Czy jesteśmy przygotowani na to, by w sposób właściwy zaopiekować się osobami w podeszłym wieku, a więc respektując godność i potrzeby osób starszych?
Odpowiedź na to pytanie wcale nie wydaje mi się oczywista, choć bardzo bym chciał z przekonaniem powiedzieć, że z całą pewnością damy radę. Owszem, powinniśmy dać, choćby dlatego, że w zdecydowanej wciąż większości odwołujemy się do chrześcijaństwa (choć coraz powszechniej jest ono chrześcijaństwem jedynie kulturowym).
Nauczanie Kościoła o osobach w podeszłym wieku jest zarówno bogate, jak i klarowne. Opiera się na największym przykazaniu, a więc miłości bliźniego, ale nie jest bynajmniej „jednokierunkowe”, to znaczy nie tylko zobowiązuje rodzinę, przyjaciół czy znajomych do wsparcia seniorów, lecz wskazuje także, że starość jest czymś, z czego czerpać mogą osoby młodsze i całkiem młode.
Jak pisał Jan Paweł II w liście do osób w podeszłym wieku, seniorzy są strażnikami ideałów i mądrości życiowej, przekazywanej następnym pokoleniom. Starość, tłumaczy z kolei Leon IV, to pewnego rodzaju antidotum na mentalność, która ocenia życie przez pryzmat bogactwa, sukcesu czy władzy. Piękne słowa o latach będących niejako zmierzchem życia wypowiadali także inni papieże ostatnich czasów. Benedykt XVI mówił, że „kiedy życie staje się kruche, w latach starości, nigdy nie traci swej wartości i godności”, Franciszek zaś tłumaczył: „Powiedzieć «stary» to znaczy powiedzieć: doświadczenie, mądrość, rozeznanie, rozwaga, słuchanie, powolność… Wartości, których bardzo nam dziś potrzeba!”.
Zastanawiam się, czy te słowa wypowiedziane przez papieży, ale czerpiące przecież z głęboko uniwersalnych, humanistycznych intuicji doceniających wyjątkowość człowieczego losu, są czytelne i przekonujące dla młodych pokoleń? Czy my, pytam siebie z nie mniejszym niepokojem, opiekunowie naszych starzejących się rodziców, jesteśmy w stanie owocnie zakorzenić tę uniwersalną mądrość, „ugruntowaną” nauczaniem Chrystusa, w naszych dzieciach?
Na te pytania nie mam odpowiedzi. Wiem jednak, że kwestia opieki nad osobami starszymi będzie jednym z kluczowych wyzwań dla Polski w nadchodzących latach. Przybywająca liczba seniorów i malejąca liczba narodzin to bardzo smutny prognostyk. Ale trzeba mu będzie sprostać. Nietrudno przewidzieć, że system opieki nad ludźmi w podeszłym wieku będzie się profesjonalizował, zdecydowanie zwiększy się liczba różnego rodzaju domów opieki (sądzę, że znaczna ich część będzie prowadzona przez Ukraińców, bo przecież już teraz domowa opieka Ukrainek nad starszymi w naszym kraju jest zjawiskiem powszechnym).
Wiem także, że najważniejszym pytaniem, przed jakim w tym kontekście wcześniej czy później stanie każdy z nas, jest to: w jaki sposób zaopiekuję się ojcem i matką? Wiem też, że tak zwany świat coraz mocniej będzie traktował starość jako problem i podsuwał różne sposoby jego wyeliminowania, łącznie z eutanazją. Tylko patrzeć, jak takie rozwiązanie, wzmocnione retoryką o jego rzekomo humanitarnym i godnym charakterze, zostanie podrzucone jako temat publicznej debaty. Czy jesteśmy na to gotowi? Szczerze mówiąc, nie jestem pewien.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!














