Kwestia, która finalnie doprowadziła do wydania w drugiej połowie listopada wyroku, sięga roku 2019. Wnioskodawcą był, określany w aktach jako „G”, ojciec dziewczynki opisywanej symbolem „JR87”. Dziecko uczęszczało do jednej z protestanckich szkół w Belfaście, w której – jak w większości szkół wyznaniowych w Irlandii Północnej – nauczanie religii oraz codzienne wspólne nabożeństwa miały charakter chrześcijański, zgodny z państwowym syllabusem.
Ateistycznym rodzicom dziewczynki nie podobało się to na tyle, że zaapelowali do władz szkoły, aby ich dziecko nie było poddawane praktykom religijnym oraz zajęciom prowadzonym wyłącznie z perspektywy chrześcijańskiej. Gdy szkoła odpowiedziała, że program nauczania oparty jest na Biblii, zgodnie z obowiązującymi przepisami, opiekunowie dziecka postanowili zaskarżyć placówkę.
Po trzyletnim postępowaniu sąd zakończył prace, uznając wniosek rodziców za zasadny. High Court orzekł, że obowiązujące przepisy oraz praktyki stosowane w północnoirlandzkich szkołach publicznych – w zakresie edukacji religijnej i obowiązkowych nabożeństw – są niezgodne z gwarancjami wynikającymi z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, a w szczególności naruszają prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z ich przekonaniami.
Choć po apelacji uchylono wyrok poprzedniej instancji, sprawa trafiła w końcu do Sądu Najwyższego. Ten jednogłośnie przywrócił orzeczenie High Court: stwierdził, że edukacja religijna i wspólne nabożeństwa w tej formie w szkołach publicznych Irlandii Północnej nie spełniają standardów praw człowieka. Sędziowie uznali, że program nie był prowadzony w sposób „obiektywny, krytyczny i pluralistyczny”, a to czyni z niego raczej indoktrynację niż neutralną naukę.
W wyroku podkreślono też, że choć edukacja religijna w szkołach publicznych nie jest zakazana, to „musi być prowadzona tak, by nie naruszać wolności sumienia, prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z ich przekonaniami oraz prawa dzieci do uzyskania obiektywnej wiedzy”. Słowem, nauczyciele mają informować o istnieniu religii, ale bez wskazywania uczniom, że wyznawanie Boga w pojęciu chrześcijańskim jest jedynym właściwym.
Znaki sprzeciwu
To pierwszy raz, gdy Sąd Najwyższy uznał, że system edukacji religijnej i obowiązkowych nabożeństw w państwowych szkołach Irlandii Północnej jest sprzeczny z prawem do wolności wyznania. W krajach anglosaskich wyroki najwyższych sądów mają bezpośredni wpływ na sposób nauczania w szkołach. Dyrektorzy placówek bezzwłocznie wprowadzają nowe wytyczne, aby uniknąć ryzyka pozwów. Obowiązujące prawo precedensu sprawia, iż kolejne przypadki o podobnej charakterystyce są rozstrzygane znacznie szybciej.
W odpowiedzi na wyrok Paul Givan, minister edukacji, zadeklarował, że jego gabinet będzie starał się „zachować chrześcijański etos szkół”. Polityk przypomniał, że „zarówno historycznie, jak i dziś, chrześcijaństwo jest główną religią w kraju, a edukacja religijna oraz wspólne nabożeństwa muszą być kontynuowane w szkołach”.
W komunikacie biskupów katolickich Irlandii bp Alan McGuckian wskazywał: „Chcę zakwestionować zasadę, którą przedstawiają wyznawcy świeckiego światopoglądu – że chrześcijaństwu nie należy nadawać priorytetu we wszystkich szkołach. Ta zasada jest bezpodstawna, nierozsądna i nielogiczna. Chrześcijaństwo i światopogląd judeochrześcijański stanowią wartościową podstawę wszystkiego, co dobre w społeczeństwie zachodnim, i są głęboko osadzone w prawach człowieka (…). Ci, którzy dążą do odsunięcia chrześcijaństwa w naszym społeczeństwie, «odcinają sobie nos», szkodząc przez to całej twarzy”.
Bardziej powściągliwi w swych wypowiedziach byli przedstawiciele Kościołów protestanckich. Wolny Kościół Prezbiteriański wskazał wprawdzie na obawy związane z „podważaniem moralnych fundamentów społeczeństwa”, ale anglikański Church of Ireland przekazał jedynie, że „dokładna analiza wpływu orzeczenia będzie wymagała dłuższego czasu”.
Faktem jest, że przedstawiciele protestantów nie spodziewali się takiego obrotu spraw, a orzeczenie Sądu Najwyższego – zważywszy na brak możliwości odwołania się – stanowi dla nich potężny cios. Lepiej więc dobrze przemyśleć kolejne kroki, aby nie narażać się na łamanie prawa oraz utratę zaufania wśród wyznawców.
Kryzys jako szansa
Co najistotniejsze z perspektywy katolików, reformą zostaną objęte jedynie szkoły protestanckie. Zmiany nie dotkną placówek katolickich. Szkoły pozostają własnością Kościoła i wciąż mogą nauczać zgodnie z doktryną katolicką. Zmiana w systemie szkół wyznaniowych będzie jednak stanowić impuls do szerszej debaty o edukacji w Irlandii Północnej. Już na podstawie pierwszych reakcji hierarchów katolickich, tak jak wspomnianego bp. Alana McGuckiana, można wnioskować, że możemy spodziewać się prób budowania wspólnego frontu do obrony przed laicyzacją kraju.
Pomimo że tkanka społeczna Irlandii Północnej jest wciąż delikatna, aktualny kryzys może sprzyjać podjęciu bardziej konstruktywnej współpracy między oboma Kościołami. Tym bardziej, że nie trzeba zaczynać od zera. Podczas konfliktów w Belfaście w latach 70. i 80. pojawiały się lokalne inicjatywy, w których wspólnoty katolickie i protestanckie wspólnie organizowały pomoc dla dzieci i młodzieży, prowadząc zajęcia pozaszkolne, sportowe i artystyczne. Takie projekty pokazały, że nawet w okresach napięć możliwa jest budowa mostów międzywyznaniowych.
Lagan College w Belfaście od czterech dekad przyjmuje dzieci katolickie i protestanckie, kształcąc w duchu zróżnicowania. Z kolei Corrymeela Community od lat prowadzi warsztaty ekumeniczne i edukacyjne dla młodzieży z różnych dzielnic. Równie ważny jest Shared Education Programme, w ramach którego uczniowie z katolickich i protestanckich szkół mogą uczestniczyć we wspólnych zajęciach przedmiotowych. Tego typu przestrzenie pozwalają na prowadzenie dyskusji o wyznaczeniu właściwej drogi do Boga.
Wyzwanie na przyszłość
Wyrok Sądu Najwyższego nie jest wyłącznie kwestią edukacyjną, ponieważ dotyka bezpośrednio mieszkańców Ulsteru – z ich indywidualną historią, bólem i traumami. Każda decyzja w tym obszarze wymaga wyczucia, bo region pozostaje wrażliwy na wszelkie próby naruszenia równowagi między wspólnotami. Tutejsza historia uczy, że radykalne ingerencje w tradycję religijną prowadzą czasem do eskalacji konfliktów.
Jednocześnie – począwszy od dnia, w którym Sąd Najwyższy wydał swoje orzeczenie – biskupi katoliccy nie powinni spać spokojnie. Tym bardziej, że próby zlaicyzowania szkół wyznaniowych mają miejsce nie tylko w Irlandii Północnej, ale również w pozostałych częściach Zjednoczonego Królestwa. Dlatego też, pomimo że szkoły katolickie nadal mogą funkcjonować na starych zasadach, powstanie precedensu nakazuje pozostawać w czujności.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












