Papież Pius IX 8 grudnia 1854 roku w bulli Ineffabilis Deus, w obecności 54 kardynałów i 140 arcybiskupów i biskupów ogłosił, że „Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego”. Dogmat o nieomylności papieża w sprawach wiary nie był wtedy jeszcze ogłoszony (został przyjęty w roku 1870 podczas pierwszego Soboru Watykańskiego), ale wierni Kościoła katolickiego, którzy słyszeli z ust samego następcy św. Piotra o Niepokalanym Poczęciu, nie mieli wątpliwości, że to nie jest tylko opinia papieża, lecz prawda wiary, zawsze żywa w Kościele, a teraz uroczyście obwieszczona.
Jedni mówili nie wprost
W czwartym tomie serii Ojcowie żywi, oprócz krótkiej relacji pokazującej kształtowanie się dzisiejszej liturgicznej uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, można znaleźć kilka bardzo wiekowych tekstów, mówiących o tajemnicy, którą ostatecznie Kościół sformułował dopiero w połowie XIX wieku.
Są na przykład słowa św. Efrema Syryjczyka, zmarłego w roku 373 mnicha, kaznodziei, diakona, poety, komentatora Pisma Świętego, uznawanego za świętego zarówno w Kościele katolickim, jak i prawosławnym, zaliczanego do wielkich ojców Kościoła oraz pustyni. „Ewa ściągnęła na siebie winę – Maryja była od niej wolna, by jako służebnica rozwiązała winy matki i zniweczyła zapis dłużny, podnoszący głos przeciwko wszystkim pokoleniom” – napisał syryjski mnich, dodając: „Maryja jest czystym źródłem niezmieszanym z niczym ziemskim”. Nazwał Ją też świątynią czystą, do której zstąpił Bóg Wieczny Mocarz.
W kontekście grzechu pierworodnego stanowczo przeciwstawił Ewie Maryję zmarły w roku 167 św. Justyn Męczennik, znany też jako Justyn Filozof, apologeta, tworzący w języku greckim. Jest zaliczany do najstarszych pisarzy starochrześcijańskich i podobnie jak Efrema za świętego uważają go zarówno katolicy, jak i prawosławni. „Ewa bowiem, jako dziewica nienaruszona, poczęła słowo wężowe i zrodziła nieposłuszeństwo i śmierć. Wiarę natomiast i radość poczęła Dziewica Maryja, gdy Jej Anioł Gabriel zwiastował dobrą nowinę, że Duch Święty zstąpi na Nią i moc Najwyższego ogarnie ją swoim cieniem” – napisał w Apologii znanej jako Dialog z Żydem Tryfonem. Ks. Marek Starowieyski, odpowiedzialny za wybór i opracowanie tekstów we wspomnianym tomie serii Ojcowie żywi, nie miał wątpliwości, że te słowa Justyna należy umieścić w części poświęconej Niepokalanemu Poczęciu NMP, choć nie mówią o nim wprost.
Inni mówili bez owijania
Wprost o Niepokalanej mówił natomiast żyjący w IV stuleciu św. Ambroży.
To ten rzymski arystokrata, który został wybrany przez lud na biskupa Mediolanu (czczony jako święty przez Kościoły katolicki i prawosławny), jest autorem sformułowania: „Przyjmij mnie w ciele, które w Adamie upadło. Przyjmij mnie nie z Sary, lecz z Maryi – Niepokalanej Dziewicy, co więcej – Dziewicy przez łaskę wolną od wszelkiej zmazy grzechu”.
Również św. Maksym z Turynu, pierwszy znany biskup tego miasta, który pełnił tam posługę od roku 398, w jednej ze swych mów stwierdził wprost: „Rozumiem więc jasno tajemnicę: skąd pochodzi to niosące bogactwo narodzenie z Maryi Niepokalanej: bo i pierwsze narodzenie z Bóstwa było przeczyste. Jeśli więc pierwsze narodzenie było pełne chwały, to i drugie nie mogło nieść z sobą wstydu. I dlatego wydało Go dziewicze Bóstwo i zrodziła Go dziewicza Matka”. Jak widać z przytoczonych przykładów, kwestia Niepokalanego Poczęcia NMP nie pojawiała się w oderwaniu od bardzo poważnych zagadnień teologicznych, lecz była częścią toczących się dysput, dociekań i rozważań. I to z udziałem naprawdę wielkich teologów, którzy niejednokrotnie nie kryli swoich wątpliwości.
Spory wielkich teologów
Ksiądz Szymon Drzyżdżyk z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, w opublikowanym przed laty artykule Niepokalane Poczęcie Maryi jako problem teologiczny w okresie scholastyki, zauważył rzecz z perspektywy XXI stulecia zdumiewającą: „Wiek XIII, który był złotym wiekiem scholastyki, okazał się jednocześnie okresem wielkiej negacji przywileju Niepokalanego Poczęcia Maryi”. Przywołując słowa innego uczonego, dodał jednak zaraz, że równocześnie „bez żadnej przesady wieki dwunasty i trzynasty w teologii zachodniej mogą być nazwane «wiekami maryjnymi»”.
Ówcześni scholastycy byli przekonani o wyjątkowej świętości Maryi. Wielu z nich powtarzało za św. Anzelmem, że „odpowiednim było, aby tą czystością, której większej poza Bogiem pomyśleć nie można, Dziewica owa błyszczała”. Natomiast za św. Bernardem z Clairvaux wierzyli w bezgraniczną świętość Maryi, lecz dopiero od chwili Jej narodzin. „Debata na temat Niepokalanego Poczęcia zjednoczyła w opozycji tak wielkich trzynastowiecznych teologów jak: św. Tomasz, św. Bonawentura, Aleksander z Hales, św. Albert Wielki” – zwrócił uwagę ks. Drzyżdżyk. Wskazał, że nurt przeciwny Niepokalanemu Poczęciu reprezentowali teologowie dominikańscy oraz Uniwersytet Paryski, natomiast ich przeciwnikami w debatach teologicznych byli franciszkanie oraz Uniwersytet w Oxfordzie.
Bernard napisał do kanoników
Jednak już przed XIII stuleciem zdecydowanym przeciwnikiem Niepokalanego Poczęcia NMP był wielki czciciel Maryi, wspomniany już św. Bernard z Clairvaux. Autor powszechnie znanej modlitwy, zaczynającej się od słów: „Pomnij o Najświętsza Panno Maryjo, że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka”, napisał w XII wieku List do kanoników z Lyonu w sprawie poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Istnieje polski przekład tego dokumentu, opublikowany niemal ćwierć wieku temu przez polskiego mariologa, o. Stanisława Celestyna Napiórkowskiego OFMConv. Fakt, że przetłumaczył go właśnie franciszkanin, dodaje całej sprawie smaczku.
We wprowadzeniu do tekstu listu Bernarda można przeczytać, że swoje stanowisko dotyczące nauki o Niepokalanym Poczęciu Matki Bożej najpełniej sformułował on w kontekście niewielkiego na pozór wydarzenia. „Otóż w Lyonie wprowadzono liturgiczne święto Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. W tytule święta nie było nazwy «Niepokalane Poczęcie», jednak ta idea zawierała się implicite w tym święcie, nie celebrowałoby się bowiem Poczęcia Maryi, gdyby skalane było grzechem”.
Zdecydowaną większość swego pisma św. Bernard poświęcił przekonywaniu lyońskich kanoników, że Matka Boża już w łonie swej matki była święta. W pewnym momencie jednak stwierdził stanowczo: „Chociaż więc niektórym nielicznym ludziom dano urodzić się (jednak nie począć się) w świętości, to jednak przywilej świętego poczęcia zastrzeżony został tylko jednemu, by wszystkich uświęcić; On sam przyszedł bez grzechu, by dokonać odpuszczenia grzeszników. Sam więc Pan Jezus poczęty z Ducha Świętego, ponieważ sam święty przed poczęciem. Poza tym wyjątkiem do wszystkich narodzonych z Adama odnoszą się słowa, które ktoś pokornie i prawdziwie wyznał o sobie: «W nieprawościach jestem poczęty i w grzechach poczęła mnie matka moja» (Ps 50, 7)”.
Jak widać, nawet wielcy i święci czciciele Najświętszej Maryi Panny potrafili podchodzić krytycznie do prawd wiary, które dla innych od wieków były oczywistością. Historia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny pokazuje, jak stopniowo i z wielkim wysiłkiem rozwija się nasza wiara. Ważne, by mieć tego świadomość.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!














