Ewangelia określa Ją jako Matkę Pana. Kościół, wyznając wiarę w Chrystusa, ze czcią wspominał Matkę Zbawiciela, Matkę Odkupiciela. Z czasem zwracano się do Niej nowymi tytułami, które miały podkreślać Jej więzi z wiernymi. Kolejne pokolenia dodawały następne określenia, te przydomki wyrażały doświadczenia osób i wspólnot, ich potrzeby, marzenia, oczekiwania i tęsknoty. W historii Kościoła wzywano Maryję, używając różnych tytułów, często metaforycznych i symbolicznych. Pragnąc Jej opieki, tytułowano Ją Matką czy Królową całych krain i ludów, w nadziei, że zajmie się nimi tak, jak wytrwała matka dziećmi, nawet niechętnymi i nieposłusznymi.
Matka Syna Bożego
Wybrana, przygotowana, uchroniona od dziedzictwa grzechu, Najświętsza, cała przeniknięta łaską jako pierwsza będzie poznawać i przyjmować Syna Bożego.
Jej zgoda na zaproszenie zwiastuna wynika z miłości i oddania Bogu. Magnificat ukazuje Jej doświadczenie Boga, zaufanie do Ojca, pokazuje Jej więź z narodem, z jego historią i wiarą, widoczny jest Jej zachwyt obecnością i bliskością Boga. Bycie Matką Syna oznacza Jej pełną dyspozycyjność, danie Mu miejsca w swym ciele, sercu, życiu każdego dnia.
Maryja oddaje siebie całą, by zostać Matką Syna, którego będzie poznawać bardzo powoli, słuchając słów Elżbiety, Symeona, Anny, rozważając, zachowując w sercu, latami, zastanawiając się nad wydarzeniami, widząc, jak Syn rośnie, podejmuje decyzje, słuchając Jego Słowa. Nie Ona wybrała czas i miejsce – najpierw Go przyjmuje, potem poznaje i poznając na nowo, coraz bardziej przyjmuje duchem, sercem, ciałem i stale także całym swoim umysłem, z wiarą i zaufaniem, nawet jeśli słyszy, że przeniknie Ją miecz. Patrząc, obserwując, słuchając Jego oraz Jego rozmów z innymi, uczy się Syna, staje się Uczennicą swego Syna, jak powie kard. Wyszyński – pierwszą studentką teologii, zwłaszcza chrystologii. Jej cierpliwość uczenia się w bliskości i ciszy, każdego dnia, w zwyczajności, wzrastania razem z Nim, to Jej pielgrzymka wiary, w której Święty Józef będzie towarzyszem, pomocnikiem i pocieszycielem. To dzięki Niej i poprzez Nią przyjmuje on Jezusa, od tej chwili będzie opiekunem, żywicielem, obrońcą, przyjacielem, mężem i ojcem, powiernikiem największych tajemnic; dzięki niemu Ona może skupić się na roli Matki Syna Bożego.
Matka uczniów i uczennic Mistrza
To Ona przyjęła Go jako pierwsza, poznawała Go najdłużej, od początku mając świadomość, że to Boży Syn, który ma szczególne powołanie i z pewnością nie spełni nawet części zwyczajnych pragnień matek. Przechowywała w sercu i pamięci zdanie, że Syn żyje dla spraw Ojca, to nie Ona będzie w centrum Jego życia. Umiała Go znaleźć w świątyni, całkowicie pochłoniętego rozmowami z uczonymi w Piśmie, umiała także iść za Nim, gdy chodził z różnymi ludźmi, słuchając ich, odpowiadając na pytania, mówiąc do nich, uzdrawiając i pocieszając. Już w Kanie widać Jej troskę, by ludzie zrobili to, co On powie, by podjęli wysiłek słuchania Jego słów. Tak przekazała swoje własne doświadczenie, tak przecież robiła sama.
Skoro chciała być blisko Niego, słuchać Go i – gdy będzie miał dla Niej czas – także rozmawiać, to trzeba było iść za Nim, z Jego uczniami, wśród nich. Szła drogą, którą On wybierał, spędzała czas z ludźmi, którzy chcieli Go podziwiać, słuchać, być uzdrawiani i wspierani. Ewangelia nie podaje ani jednego przypadku, gdy Maryja kieruje kogoś do Jezusa; tak samo jak w pełnej otwartości i dyspozycyjności przyjęła od Ojca Jego Syna, tak samo przyjmuje jako Jego Matka obecność ludzi Mu towarzyszących, wierzących w Jego mądrość i moc, słuchających Jego słowa, którzy stają się Jego braćmi i siostrami. Idąc za Jezusem, także Ona staje się powoli Matką Jego uczniów, ponieważ pragnie, by Jej Syna – Syna Bożego – słuchali i rozumieli. Nie Ona wybierała apostołów, On wybrał tych, których sam chciał. Jednak niewątpliwie to Jej przykład bardzo ułatwiał kobietom pójście za Nim. Dzięki obecności Matki Mistrza mogły także stawać się uczennicami kobiety, jak m.in. Maria z Magdali, zawsze najbliższa Jezusa, zawsze wymieniana zaraz po Matce; także Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda, który chętnie zgadzał się na finansowanie apostołów i Nauczyciela swej małżonki.
Maryja staje się więc Matką jako Uczennica Jezusa, jako pierwsza z nich. Oni wszyscy znali i słuchali Jezusa może trzy lata. Ona, Matka, przeszła najdłuższą i najtrudniejszą drogę. Jako pierwsza Jego słuchaczka, która przechowywała wszystko w pamięci i rozważała, jako pierwsza Uczennica Pańska, mogła stać się z czasem wspierającą ich Matką, a także Nauczycielką.
Matka umiłowanego ucznia
Ewangelia wskazuje precyzyjnie, że to nie Maryja wybiera Jana, tylko Jezus; to nie Jan wybiera Maryję, lecz Jezus. Jak zauważali mistycy i święci, dla Matki Syna Bożego to nie była dobra nowina – Ona z całą pewnością wolałaby żyć dalej w bliskości Jezusa i Jan nie mógł Go w żaden sposób zastąpić. Oboje przyjmują Jego decyzję całym sercem, bo On tak chce.
Jednocześnie jasne są przyczyny tej decyzji – Matkę otrzymuje umiłowany uczeń, ten, który był z Nim szczególnie związany. Droga św. Jana prowadziła od Jezusa do Maryi, od umiłowanego Mistrza do Jego Matki. Umiłowanemu uczniowi i apostołowi powierza Umierający swą Matkę, dzieje się tak właśnie ze względu na wyjątkowo bliską relację pomiędzy Mistrzem i apostołem, który trzy lata chodził z Nim i Jego śladami, słuchał Jego słowa. Od tej chwili uczeń wziął Ją do siebie, do spraw swoich i razem z Nią będzie starał się wypełniać Jego Słowo, głosić Jego naukę, mówić o Nim. Warto zauważyć, że Ewangelia św. Jana wiele mówi o Jezusie, o Jego łączności z Ojcem, zaś tylko dwukrotnie wspomina obecność Matki. Wielka dyskrecja tej relacji umiłowanego ucznia i Matki Jezusa jest bardzo charakterystyczna.
Te dwie duchowe drogi – Józefowa, przyjęcia Jezusa przez wcześniejsze umiłowanie Maryi, oraz Janowa, przyjęcia Maryi przez wcześniejsze umiłowanie Jezusa, będą widoczne u wielu świętych.
Matka wiernego ludu
Jak bardzo Jej obecność była ważna dla uczniów, wskazują już Ewangelie. Tylko Ona przeszła z Nim najdłuższą drogę i mogła przekazać uczennicom Pańskim i apostołom niektóre szczegóły z Jego życia. Pozostała na ziemi po wniebowstąpieniu z apostołami i uczniami, bez wątpienia wolałaby z Nim pójść do Ojca, jednak On chciał, by została jako świadek Jego życia, ale także jako cierpliwa Matka, dająca radę na modlitwie z niespokojnymi, poróżnionymi apostołami i uczniami – ktoś się zaparł, ktoś uciekł, ktoś został, inni się pochowali, ale Ona razem z nimi modli się i czeka. Nazywana w Tradycji Nauczycielką Apostołów, staje się Matką tych, którzy zostali, wierzą, czekają, starają się przekazywać Jego naukę. Wspiera, modli się, swoją obecnością i słowem jest pomocą i pocieszeniem, bo On tak chce. Także następni uczniowie i uczennice Zbawiciela będą przyjmować Maryję jako Matkę prowadzącą, pomagająca, wychowującą, kierującą ku Bogu, Matkę ludu wiernego, która może nią być, bo sama przeszła najdłuższą, najtrudniejszą drogę.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












